Skocz do zawartości

dysydent

Members
  • Postów

    5199
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez dysydent

  1. tylko świętą jest zasada - tyle ile innym pomożesz tobie zabraknie by się obronić przed pełnym przez nich zniewoleniem i pomagający może wyjść na frajera jeśli nazbyt dużo pomoże @galan99 dominacja jest złem ale z rodzaju tych koniecznych gdy życie z form samotniczych przechodzi w społeczne dominacja nie musi być pełna i najczęściej nie jest w społecznych i jeśli np mechanik dominuje nad piekarzem to i piekarz nad mechanikiem i wzajem muszą uznać i zapłacić jeden drugiemu za to w czym który dominuje co zapłata jest właśnie uznaniem swojej podrzędności i w dominacji o nic innego jak zapłatę chodzi, wymuszenie konieczności zapłaty. Oczywiście walczono z tymi prawami próbując komuny budować ale jako że walczono z prawami Przyrody to się to zawsze tragicznie dla społeczeństw kończyło i zawsze będzie kończyć
  2. bywa że nie częściej bywa że tych rodziców ograbiono i nie mają nic już dla swoich własnych dzieci
  3. a niemowlaki oseski? to mleko przecież se nie wypracowały i dostają tylko dla tego że żyją i po to by przeżyły a czy oddadzą kiedyś ten kredyt to nie wiadomo owa niewiadoma już niejeden bank kredytowy położyła
  4. Bogu dzięki jeszcze nie ale wszystko do tego zmierza bo tak naprawdę nic nikomu się nie "należy" nawet życie godzinę dłużej niż potrafi sam sobie obronić i o nie zadbać się w Przyrodzie nikomu nie należy
  5. jeśli unia ma być budowana na przymusach, opresji nakazów, zakazów i subwencjonizmach połączonych ze zdzierstwem fiskalnym coraz to większym i coraz większą centralizacją nawet typowo lokalnych a i prywatnych sfer tyczących aspektów władzy to nalezy ją wywrócić do góry nogami i poskładać od nowa i trzeba to zrobić siłowo bo demokratyczne metody zawodzą; centrala stała się już zbyt silna i zaczyna nam już pakować się w nasze życie prywatne bo prywatny biznes już dawno zniewoliła i już nawet widać tego skutki w zahamowaniu rozwoju gospodarczego tej już patologii Tak - unia zamienia się w coraz to większą patologię że nic już nie jest przewidywalne nawet w planowaniu swego życia prywatnego bo jakiś urzędas coś nakaże, zakaże w najmniej spodziewanym momencie. Za dużo im wolno i żaden to sukces skoro największym problemem tego syfu jest depopulacja. To już jest tak chore że zatraciło wolę życia i przecież to widać na pierwszy rzut oka oczywiście Twoje stwierdzenie jest kpiarsko przesadne ale rzeczywiście - unia może już nazby wiele aby pozwolić jej trwać już w obecnym stanie a ma ambicje na jeszcze więcej zatem cokolwiek nastąpi czy trwanie w trendzie czy tego trendu przewrócenie to nieciekawie się zanosi w obydwu opcjach na pohybel urzędasom bo nas zniewolą i zniszczą sami też w końcu wyginą bo nikt naprawdę wartościowy nie pcha się na urzędy byle żul który jest w stanie się utrzymać samodzielnie przy życiu jest już wartościowszy niż najwyższy urzędas unijny który utrzymuje się z pasożytnictwa fiskalnego na tych którzy jeszcze co nieco tu wytwarzają mimo i wbrew tej zakazowo subwencyjnej strukturze której rozrost zaczyna nabierać tempa przyrostu geometrycznego
  6. no zamiast mózgu a przynajmniej nieproporcjonalne większe od tegoż
  7. dysydent

    fasola

    zwykły Coragen w ub r fasoli szparagowej ani ogórków i cukinii nie ubił i powschodziły i rosły tak jak kontrolnie niezaprawione, robaków też nie było, problem w tym że na kontrolnej też nie było robaków tak że cóż z tego że zapomniałem ile ja tego dawałem jeśli to i tak nic nam nie powie gdybym pamiętał analogizując z wycofanym to dawka oprysku na 5-7arów nalistna na sto kilo nasion to jakiś tam względnie sensowny punkt wyjściowy
  8. dysydent

    Ochrona ziemniaka

    a nie, za krótkie noce a by wystarczająco długo poniżej zera było co by zdążyło przemarznąć bodaj centymetr a co mówić do głębokości sadzenia gorzej jeśli powyłażą co i tak w kartoflach jeszcze nie wyrok a tylko opóźnienie bo powyłażą jeszcze raz gorzej jakie z nasion fasole soje czy inne co z cieplejszych krajów i minus jeden już je zabija to przesiewka konieczna gdy wzeszłe zmrozi. Kartofli przez przymrozki nikt jeszcze nie przesadzał no u mnie na polu żółtlica zdążyła w te wielkanocne upały wystartować to właśnie minionej nocy na glanc ją szlag trafił i to właśnie w kartoflach które jeszcze od chwastu niczym nie były pryskane, no ale dopiero ze dwa tygodnie od sadzenia to jeszcze czas no i w te przymrozki to lepiej z opryskami przeczekać
  9. dysydent

    fasola

    a to ci sami co kiedyś... jeszcze niedawno temu zamiast fasoli siali kukurydze bo przez kolejne dwa lata miała ciut lepsze ceny niż zwykle to jet ten typ co szuka coś do posiania bo ma pole a nie szuka pola by coś konkretnego posiać Więcej nie skomentuję bo z takimi warto sztamę trzymać a nie obrażać bo są jedynym niezawodnym rezerwuarem pól do kupienia (w najgorszym wypadku - wydzierżawienia) w przyszłości
  10. dysydent

    fasola

    soi i tak pneumatykiem siał nie będziesz to jaka rzecz Czyli co? tak nisko obstawiasz biznes na fasoli w tym roku że taki badziew jak soja może być porównywalny? nie kwestionuję, pytam bo możesz mieć rację chociaż w xujnijnej Polsce z zakazanym GMO konkurować z ukraińską Roubup ready? jeszcze przy tych dziurawych granicach? Tam dwa razy jakim glifosatem po wschodach pojadą za jakieś drobne dziesiątki zł/ha i będą mieli czystszą niż u nas za już ok tysiaka co i tak może jakiś chwast przepuścić. Nierówna to konkurencja i dopłata tego na pewno nie skompensuje. Co jeszcze tam bliżej Nddniestrza, Odessy już pozasiewana i powschodziła, tam przymrozków nie ma a i majowe tę ominą bo tam dopiero się klimat sojowy zaczyna to jeszcze i plonem lepiej im wyjdzie do tego z niezawodniejszym zbiorem bo wiadomo. Nie mamy szans w soi i ja jeśli bym jakieś motylkowe tak tylko na sztukę/zmianowanie to byle grochy bobiki na kwaśniznach jakie peluszki jeśli by fasola zeszła na psy z opłacalnością. No w tym roku fasoli do pożygu zanosi się być nasiane w regionie tak że gdzie nie spojrzy d,, z tyłu
  11. dysydent

    fasola

    albo nasiona spod odpadowej dziury sortownika mało kto ma luz się do tego przyznać ale i takimi się siewało nie raz oj siewało
  12. dysydent

    fasola

    no i mi co prawda wydawało się ub r że 19 to ciut za gęsto ale plon trójkę przeskoczył to po co kombinować rzeczywiście bardziej prawdopodobne suchsze lata niż wilgotniejsze od ub rocznego tak że pewnie uznamy te 19 za standard
  13. dysydent

    fasola

    zatem co dla jaśka znaczy owo ? bo jak dla mnie to te właśnie a rzadziej to od 19cm do nawet 24cm oczywiście przy dobrze wysortowanych i dobrej zdolności kiełkowania nasion
  14. pamiętacie jak za komuny bez pozwolenia jakiegoś urzędowego buca nie wolno było wyciąć niczego nawet ze swojego własnego lasu? https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/idzie-rewolucja-w-wycince-drzew-lasy-maja-przestac-znikac-z-oczu-mieszkancow/lmzycj0 no to zatoczyliśmy koło i znów niebawem znajdziemy się w d..pie... che - swojej własnej który tam krzyczał - "komuno wróć!"?
  15. dysydent

    Ochrona ziemniaka

    po lewej Marabell po prawej Jurek i plon był proporcjonalnie większy do naci z Jurka czyli niemal dwukrotnie nie muszę dodawać że warunki polowe, nawożenie i sadzenie identyczne no Marabell ładniejsze bulwy o błyszczacej gładkiej skórce bardziej zółty miąższ gdy Jurek jako krzyżówka Vinety i jakiejś starej polskiej odmiany po Vinecie odziedziczył szorstkość skórki ale i wiele cech pozytywnych w tym smakowych choć nieco od Vinety gorszy to nie na tyle aby miał ten smak zły a bez możliwości bezpośredniego porównania czy nawet odróżnialny akurat mam fotkę tu na af to ... mam jeszcze jedną fotkę ze stoku gdzie jest tak posno że Marabell no nie dała rady i ledwie sadzeniaki zwróciła (oczywiście co do wielkości bulw bo plon był trochę wyższy niż te dwie t/ha te ze sześć szt pod krzakiem było czyli ze 12t/ha wyszło ) gdy Jurek dał całkiem sensowny plon a tam pośnizna że nawet chwasty za bujne nie chcą rosnąć bo stromy stok wyługowany do martwicy na gliniastym podłożu chociaż tu nie tyle brak nawozu co susza tak skarliła tę niemiecką szlachciankę i nawożenie właśnie z racji pośnizny tego placu pola celowo podwojone placowo kto wie czy przez to zasolenie tylko jeszcze nie spotęgowało efektu suszy no ale Jurek dał radę posnego zapuszczonego pola w jeden rok nie da się do żyzności podnieść be ryzyka że szkód to więcej przyniesie niż pożytku jednak polsko niemieckie kundle wyjątkowo żywotne na wszystkich polach; kartoflanych, politycznych i wszelkich innych
  16. dysydent

    Ochrona ziemniaka

    chm uznaję zatem że nie znamy odpowiedzi na to pytanie i wątpię by sam producent tych wynalazków je znał w stopniu pewności by się odważył je do oficjalnych zaleceń dopisać. no nic, metoda "na orzeł czy reszka" czyli testy własne i na własne ryzyko
  17. dysydent

    Ochrona ziemniaka

    to by wiele wyjaśniało te "bidy" zeżrą co byś nie wsypał czy nawiózł i zrobią to dużo szybciej niż wyższe klasy a deszcz jest na takich glebach i doraźnym zbawieniem ale też każdy kolejny szybciej je wyjaławia w głąb niż na mniej przepuszczalnych zawsze ze słabszych gleb kartofle były i będą smaczniejsze na których to glebach trudniej plon sensowny uzyskać niż jakość w jednym zdaniu można co najwyżej schemat prostego kija opisać, bo już na procę trzeba ze dwa a jeszcze uzbrojoną to już i trzy zdania mało. rolnictwo to nie jest wiedza ścisła i krótko najczęściej się nie da bo operujemy na zależnościach prawdopodobieństw a te mają nieskończenie wiele wariantów
  18. dysydent

    fasola

    4 to dolna granica no chyba że jakie piachy, torfy to mooże te 5 2,5-3,5to uniwersalne na każdy przebieg pogody i większość gleb optimum oczywiście raz na kilka lat może trafić że tylko temu co w okolice 6 posiał wszystka powschodziła równo i w jeden czas bo trafi okres upałów wiatru i posuchy po siewie ze dwa tygodnie no ale jeśli trafi solenniejsza ulewa po siewie i jeszcze zaraz po niej zanim obeschnie druga poprawi robiąc pole na glacę to ... raz nam i z 4 cm nie powschodziła po takich ekscesach a tylko pojedynki ze dwa trzy na metr kwadratowy bo akurat jaki kret robak jaka słomka czy co tam powietrza do ziarnka dostarczyło, reszta się zwyczajnie udusiła wszak i oddychać musi by rosło i pod ziemią na poprzeczkach i gdzie płycej wschody były ideał czyli to nie była wina nasion a pechowo dobranych parametrów siewu
  19. dysydent

    Ochrona ziemniaka

    no musiałeś? nie dadzą spokoju i to akurat teraz kiedy doczytałem w prognozach że deszcze od pojutrze a mam nieorane pod fasole i lepiej przed deszczem to się lepiej wysypie bo po może się skibić. No i tu kolejna kwestia azotowego nawożenia się wiąże - przedplony a po fasolach u nas często ziemniaki bywają i to po jaśkach które relatywnie dużo resztek pożniwnych zostawiają i to o naturalnej wysokiej zawartości azotu uwalnianego systematycznie przez cały okres wegetacji w miarę rozkładu przyoranej sieczko pokombajnowej i korzeni tej fasoli. Na pewno dłużej nawet utrzymuje to dostępność azotu niż nawet mocznik i na polach gdzie azot jest związany w masie organicznej już niekoniecznie tych motylkowych (choć tych najlepiej bo darmowy) ale i nawożonych azotem poplonów ścierniskowych donaważanych azotem tylko specjalnie pod nie, no i wysokie dawki obornika też wykluczają sensowność mocznika dla samej jego długotrwałości działania bo tylko się kumuluje azot i z tego mocznika i z rozkładu masy organicznej do okresów kiedy to ziemniak winien dojrzewać po przez m in i zagłodzenie azotowe a tu w glebie azotu nadal sporo i miast naturalnie sobie żółknąć nać ta zielona co najwyżej gnije od zarazy czy w ko ńcu jakiego przymrozka wrześniowego. Może przy niedostatku materii organicznej w odmianach skrobiowych czy późnych jadalnych azot z mocznika tak się rozłoży i wchłonie że już w czas dojrzewania niepotrzebnie nie zaburza tego procesu ale w odmianach określanych jako średnio wczesne wykażę się oślim uporem i - no nie Szwagier pług zaaresztował to mam czas nim skończy i dokończę owe porównania. Mamy w tym roku odm Jurek i ma ją inny który mocznik dał przed sadzeniem w ub r bo nic innego nie miał, akurat no i te Jego i gorzej się przechowały i w smaku takie "bezpostaciowe" mniej sypkie już teraz wioną sypkość wprawdzie spada i to jest normalne tylko nasze ową zachowały lepszą. No muszę przyznać że nie ciemnieją i te po moczniku zapewne dla tego że późniejsza odmiana no i ten mocznik jednak zdołał - ujmę - nie mieć wpływu tylko klient detaliczny po całosezonowym doświadczeniu ... no nam się już kończą a Tamten musi hurtu szukać bo zostanie i jeden i ten sam klient co zwykle jest stałym tamtego w tym roku oświadczył - wasze jakieś lepsze Na cięższych zlewniejszych glebach azot amonowy też długo się utrzyma, wystarczająco długo aby ziemniaki wyżywić a amidowy w co wcześniejszych odmianach nazbyt długo z kolei na piaskach najczęściej ulewy wypłukują większość zanim się jeszcze amid znitryfikuje co i tak zmusza do uzupełniania częstszymi a mniejszymi dawkami saletrzanych i rzeczywiście - na lekkich glebach mocznik może nie dać skutków negatywnych bo zwyczajnie pójdzie w straty zanim zaszkodzi ale na cięższych forma amidowa może dotrwać do zawiązania nowych bulw i się zwyczajnie przez skórkę wchłonąć niepotrzebnie zawyzając ilość białka w bulwach w których nam chodzi o skrobię a nie białko i smak jest przez to inny, konsystencja też. Rok temu podrzucił nam jeden Qeen Annę na spróbowanie z ofertą na sadzeniaka bo Mu zbywało i .. no dryzda to była po ugotowaniu co niby wiosną jest już normalne a sam przyznał że mocznik daje i akurat te były z gliny no i jako nam zbrakło to na paręśmy arów dobrali i obok tego Jurka ... no i w tym roku okazuje się że to nie jest taka zła odmiana bo i sypkie dosyć były do końca marca, teraz już zeszły i nie wiem jakie były by teraz ale ,,, no różnica była na tej samej odmianie co prawda w dwu różnych latach ale na podobnych glebach. Tamten ma większość rędziny i na tych może mocznik szybciej się rozkłada? nie wiem ani nie wiem jaka ta Queen Ann była by z rędziny no ale ta co dał , no nic nie warte były i tyle Raz jeszcze już dawno temu Odm Owację miałem okazję porównać z mocznika i swoje już nie pamiętam czy saletrzak czy siarczan czy saletrosan bo dawno temu ale te z mocznika u sąsiada były w jesieni ok ale tak już od lutego i ciemnieć zaczynały , tak dziwnie szarzeć ale jako to odmiana bardziej bielsza to może dlatego nie w brąz a grafit uciekała no ale jednak no i mimo iż sypkość do wiosny i ta po moczniku zachowała to i smak jakiś taki inny i ziarna skrobi po ugotowaniu tak się nie szkliły jak w moich i takie bardziej - u nas to nazywają - "dębiały" po wystygnięciu że już odgrzewane to nie było to Kurczę - znów zapomniałem nazwy odmiany którą znajomy mi w ub r podrzucił na spróbowanie, no te po odgrzaniu były nie do odróżnienia od świeżo ugotowanych, grube nie zlepiające się ziarna skrobi ... jak ona się nazywała?.... więcej porównań nie miałem okazji bo jednak tego mocznika u nas unikają i nie ma za bardzo do czego porównywać Może dlatego że u nas gliniasto i tak skrajnie negatywne skutki tego mocznika no ale ... przykładów na innych warzywach poskąpię bo mi wikipedia tu wyjdzie i jedynie jeden efekt po moczniku prawdopodobniejszy to gorzknienie , opóźnione dojrzewanie, gorsze wybarwienia niż po krócej działajacych i oczywiście w czas odstawionych saletrzanych czy nawet amonowych
  20. dysydent

    Ochrona ziemniaka

    odmiana Lord część nawożona przed sadzeniem mocznikiem bo saletrzaku mi zbrakło, po moczniku ciemniały , niewielke a le jednak gdy po saletrzaku nie choć muszę przyznać że po moczniku plon był wyższy i czy smakiem się znacząco różniły? Po moczniku były bardziej wodniste co akurat w sprzedaży jako młode było bardziej zaletą niż wadą. Odmiana Belarosa w inny rok już celowo część dałem mocznik zamiast wtedy siarczanu amonu bo pole było nieźle wcześniejszymi laty wapnowane i obawiałem się parcha (którego o dziwo nie było wcale ) i też ciemnienie, i już różnica w smaku konsystencji po ugotowaniu tyle że poo moczniku mniej pękały po deszczach co jest cechą.podatnością tej odmiany. inne porównania to już międzyplantatorskie i.. oj to dużo pisania a na razie nie mam czasu i muszę przerwać ew później
  21. dysydent

    Ochrona ziemniaka

    o ile pierwsza część odpowiedzi ma jeszcze jakieś znamiona sensu to druga jest logiczną bzdurą bo wysieję, w kosmos nie poleci i za takie odpowiedzi nie podziękuję zwłaszcza że nie pytałem czy wysieję przy mieszaniu a czy samo mieszanie insektycydów z nawozami jest przez producentów czy w samej praktyce dopuszczalne a najlepiej czy ktoś ma potwierdzone praktycznie skuteczności owadobójczej lub nieskuteczności wynikające z choćby jakichś reakcji chemicznych czy to nośnika czy samej substancji czynnej z pestycydu z nawozami. Wnioskuję zatem że tego nikt nie wie i kolejny raz jestem skazany na własne eksperymenty. qwa - jak zwykle. co do mocznika mam kilkukrotne potwierdzenie praktyczne gorszego smaku nie tylko ziemniaków ale ogólnie warzyw nawożonych tą formą azotu, przesuwania klasy sypkości ziemniaków w kierunku do klasy A i większym prawdopodobieństwem ciemnienia po przekrojeniu; co najmniej dwukrotne potwierdzenie praktyczne porównawcze w jednej plantacji a jeszcze kilkukrotne między plantacjami i tutaj żadnych argumentów stricte oświadczeniowych nawet nie biorę pod uwagę a zaś to czy ja wysieję czy nie to sobie sprawdzę sam i ew prymitywizm siewnika sobie uszlachetnię na pewno choćby wymianą zespołu wysiewającego czy sam jeszcze nie wiem jakimi usprawnieniami bo takie rzeczy to kwestia prymitywnie mechaniczna i zawsze można poprawić, a mocznik właśnie nazbyt długo "azotuje" plon i zgodzę się że saletrzane nawozy zbyt późno dane przed terminem kopania czy w nazbyt wysokich dawkach nawożenie azotowe w każdej formie jest dla jakości plonu szkodliwe z resztą jak wszystko w nadmiarze czy nie w sensowny termin a jeszcze jeśli są zachwiane proporcje między pozostałymi składnikami jak fosfor, magnez, i mikro na niekorzyść tychże względem azotu to nawet względnie niskie dawki azotu dadzą złej jakości bulwy ale to nie jest tematem tego wątku że i tak nazbyt dużo się o tym tu rozpisałem. o jeszcze siarka jest konieczna do wiązania azotu w białka i jej niedobór to azot w sokach roślin nie może przejść z form azotynowych w białka bo bez siarki białek się nie uda zsyntetyzować wszak jest ich jednym z elementów składowych a wczesne ziemniaki? oczywiście; tylko głupek kupuje najwcześniejsze te tzw "młode kartofelki" wcześniej niż pod koniec czerwca od producenta polskiego tzn z pól na terytorium Polski bo zawsze pochodzą z przenawożonych plantacji jeśli zdążyły dorosnąć do wielkości handlowych i też tu nie zamierzam rozwijać tematu bo i tak już antyreklamy dość narobiłem tym co już/..... nno może spod osłon wcześniej uda się gdy np jak w tym roku wczesne ciepło wiosną i bywają wyjątki od każdej reguły tak też i tej nie mniej jeślki nie znam miejsca pochodzenia i najlepiej jeszcze widziałem plantację to do końca czerwca ja zadnych ziemniaków młodych nie kupię dla siebie do jedzenia z nieznanego miejsca a najlepiej i plantatora a później to już mam swoje
  22. na taki drób dronowy może być przydatne a nikt wcześniej nie spodziewał się że takie a'la zabawkowe z byle kamerzyną mogą być tak szkódne bo to najprecyzyjniejszy zwiadowca kontaktu bezpośredniego a i namiar celu poda z iście komputerowa dokładnością niedosięgłą człowiekowi a jak trzeba to jeszcze cel też laserem ale słabszym pociskowi samonaprowadzającemu na plamkę światła tegoż lasera pokaże. Jeszcze daleka droga do pełnej efektywności laserów wysokoenergetycznych bo w nich celowniczym musi być komputer, człowiek za powolny i ślepawy. Nie tyle hardware będą tam testować co tresować soft bo co z tego że w tę monetę trafi jeśli musi umieć odróżnić od np identycznie wyglądającej np podkładki od papiaka czy jakiego podobnego liścia czy kamyka. Teoretycznie laser odpowiednio wydajny i w odpowiednio licznych bateriach jest zdolen nawet pociski karabinu maszynowego jeśli nie pokasować, odparować nim celu dolecą to zmienić ich trajektorię i celu chybią ale do tego trzeba automatyki sterującej i nawet takie coś jest w sortownikach optycznych tylko podrasować i zaadaptować do warunków pola walki. Optosortery np do fasoli rozwijane były od pierwszych prymitywnych na analizatorach barw jednopikselowych przez... no gdzieś jeszcze z końcówki ub wieku tak że jeszcze do tych laserów bojowych analogizując daleko o skutecznościach i ilościach istotnych no ale od czegoś trzeba zacząć to czemu nie od ukraińskiej wojny będzie w historycznych annałach zapisana premiera praktycznego użycia "laserów bojowych". bedo ruskie tanki obklejone lustrami teraz jeździć Żeromski o szklanych domach bajał ale czołgi będą pierwsze https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/uzbrojenie-dla-ukrainy-jest-juz-w-polsce-financial-times-o-decyzjach-amerykanow/wjnc3jg może jeszcze qwa precyzyjne dane geolokalizacyjne magazynów składowania debile podajcie no co za debile
  23. dysydent

    Ochrona ziemniaka

    przedwschodowo to nam w ub r miks prosufokarbu z metrybuzyną wystarczająco dobrze się spisał i właśnie tylko trawy powschodowo dobijałem ale czy był to agil czy cokolwiek innego z grupy tzw graminicydów nalistnych to nie pomnę bo odpowiednio zastosowane każdy zadziała dobrze o ile oczywiście doglebówka dwuliściennych nie zostawi czy jakich wieloletnich jak osty czy czyściec błotny na polu nie ma bo wtedy trzeba rimsulfuronem dobijać a ten i trawy pali to graminicydy zbędne i na zaś do kartofli to raczej nie kupuję bo nie wiem co będzie potrzebne. zaś agil tak samo dobry jak inne no chyba że wiechlina roczna jakimś cudem się pojawi to jedyny na teraz co pamiętam to select super czy jakoś tak lepszy, na perz z kolei jak by nieco ale tylko nieco od agila lepsze na substancji czynnej z Targi lub sama Targa a takie najuniwersalniejsze bywało fusilade ale różnice tak niewielkie że cena zabiegu a nie który graminicyd zwykle decyduje Trochę rdesty powojowate miks ten doglebowy łagodniej potraktował i może co trzeciego by warto było; jaki aklonifen czy sam nie wiem co ma tam jeszcze ten gatunek we wrażliwych ale owo trzecie to już tylko opcjonalnie w tym roku rozważamy. Tylko zabiegi były rozdzielone i na pierwszy poszła większość metrybuzyny w jakimś Buzzinie i tylko jakaś jedna czwarta dawki zalecanej Boxera jak tylko pierwsze siewki jakichś chwastów w fazach od wscxhodów do liścieni zauważylem czyli z jakiueś może 10 dni od sadzenia a tużprzedwschodowo gdy już kilka krzaków ziemniaczanych nosy z ziemi powyścibiało poszła reszta tego tandemu i stąd kupujemy osobno te substancje a nie na sztywno spięte w proporcjach w Arcade obsypnik nie był potrzebny choć to nie coroczny standard ale w ub r zlew miedzy sadzeniem a skryciem rzędów nie było i nie było potrzeby porozmywane redliny nazad do baczności stawiać, bo bywa i tak a wtedy walka z chwastami się nieco komplikuje bo zruszona warstwa oprysku i nowe zastępy chwastów wyłażą a dawek oprysków nie należy dublować i wtedy to nie mam sztywnej recepty i się improwizuje za każdym razem inaczej i tu już nie doradzę bo sam nie wiem co zrobię ni co mi wyjdzie
  24. grunt że Ukraińcy kommunę roz'ebali, szkoda że tylko tę przez dwa "m" no ale może jak by Ich grzecznie poprosił to może by jeszczę tę przez jedno, brukselską? samo będą mieli czym bo im jankesi ATACMSy pono gwałtem podesłali nad Polską na pewno nikt nie zestrzeli w razie by na Brukselę leciało, sprawdzone i praktycznie potwierdzone zwłaszcza rakiet i samolotów odrzutowych lokomotywy od bidy we wojnę w razie trakcje i ogólnie elektryfikację porwą to na akumulatorach od bidy pojadą, sie powyciąga z tych meleksów aut elektrycznych co się tak teraz "dobrze" sprzedają
  25. dysydent

    fasola

    a co to? przegiąć trochę nie wolno? butoxonem placowo osty w czerwonej kiedyś pryskałem i osty pokręciło i już do żniw nie rosły ale tak do końca nie uschły tylko pokolorowiały w czerwono sine odcienie no ale z fasoli to się jakieś cudaki pokręcone porobiły że korzenie z łodyg powypouszczała i ani jednego strąka a dopiero pierwsze kwiatki jak już była pora kosić, tylko tam poszła taka dawka że nie wiem czy i dwie litry by na ha nie wyszło tego butoxone no i parny ciepły czas w oprysk był w sumie to nawet nie liczyłem że fasola przeżyje w ogóle i nawet byłem zaskoczony że jednak. chodziło o notorycznie powracający plac ostów w jednym miejscu pola przez kilka kolejnych lat, no po tym ... "ekscesie" zanikły rok wcześniej kupiłem na pole gdzie siew był po ozimej orce i już w cxzasie siewu sporo ostów było na wierzchu to tuż przed wschodami fasoli plecakowym połaziłem i większość też pokręciło i też mocna dawka ale fasola powschodziła i była nieodróżnialna od reszty pola no niestety bez motyki się na kolkejne odrosty tych ostów nie obeszło i od tamtej pory z tym środkiem już nie miałem ... okoliczności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v