Tak serio to jestem tak wściekły że nawet nie idę na to patrzeć. To co wyglądało z kabiny ciągnika to mnie już wystarczająco złamało. Z bliska nie chce tego oglądać. Ojciec tylko dzisiaj poszedł i mi mówil że jest katastrofa, rekord miotły, a wszystko pozostałe po oprysku na grzyba, mocznika itd to zieloniutkie zdrowe. Wygląda jakby środek wcale nie zadziałał. Pryskane przez tydzien. W różnych kawałkach, terminach. Na ogół bardzo dobre warunki. Odjebalem tym 50ha... Może chociAz wiosenne uratują sytuację.
Wsadź to w ekoschematy. Jeszcze nawet fajnie wyjdzie