może mam małe gospodarstwo i nie jestem jakiś tak cwaniakiem, ale jak na razie to skarbówka mi vat oddaje (a przynajmniej jego część) a nie ja jej dopłacam, więc wolę netto, boli tylko to, że na jakiś czas dajesz pożyczkę dla państwa na 0% przy zakupie
to moja w tej samej cenie, też z punktu fabrycznego
może tak może nie, na moją przyczepę ale od dilera dostałem cenę 65netto to do punktu fabrycznego jest już różnica, pytanie jak by wyszedł tandem pronaru w takim punkcie zamawiany w porównaniu do wieltona, wiadome też, że w przypadku zakupu przyczepy z placu (z zamówienia własnego dilera lub też takiej co ktoś nie odebrał) zawsze można cos ugrać w porównaniu do ceny przyczepy do produkcji, Jacek twoja chyba z placu była jak się nie mylę
a na koniec dodam że do najbliższej fabryki pronaru mam mniej niż 30 km więc też jakiś sentyment jest
Pierwsze słyszę żeby w jakimś siewniku nabydowanym dało się regulować wał. Jak już to regulujesz pracę brony/tależówki a wał ma być opuszczony. A na piachu sunie bo za mała średnica wału.
Amazonka na bronie jest ciężejsza, ale też krótsza
w amazonce podają prędkość robocza do 10km/h, przy napędzie mechanicznym. oglądałem taki zestaw zanim ostatecznie catayę kupiłem, dłuższy, cięższy, i diabeł tkwi w szczegółach, które robią różnicę ceny
Co do masy zespołu pojazdów wg homologacji ciągników to byście się zdziwili. Też mam przyczepę 16, ciężarową tylko że sztywną. W pierwszej chwili diagnosta nie chciał przeglądu podbić ale zobaczył ze łączna DCM ciągnika z przyczepą mieści się w limicie i nie było problemów. A ciągnik to fendt 410 vario. Masa zespołu pojazdów ma wpisaną coś koło 30 ton, nie pamiętam dokładnie. A to tylko 115km
Jak numer VIN jest gdzieś dobrze widoczny to przymykają oko na brak tabliczki. Ale jak przyczepa odnawiana to u mnie już jest problem jak brak tabliczki
A na tabliczce znamionowej przyczepy nie ma DCM? To wystarczy, ładowność nie jest potrzebna. Do tego na tabliczkach znamionowych ciągników często jest podana masa zespołu pojazdów. To w zupełności wystarczy
dziwne też że z cukrowni tak wypuścili, mój brat jeździ patelnią, kiedyś wozili wapno z cukrowni, wiadome że każdy samochód ważony i jak było 200 kg ponad 40 ton to musieli zsypywać, nic nie wyjechało przeładowane
ile weszło to jedno, ciekawe co byś powiedział gdyby krokodyle albo gliniarze postanowili wagę sprawdzić
osobiście nie chwalił bym się takim osiągnięciem w necie
To cena netto? Przy okazji zmiany nazwy z 77xx chyba też i ceny dobrze się zmieniły, bo jeszcze koło wakacji w tematach z nowymi zakupami były sporo tańsze. Chyba że oferta jest ze skrzynią VT .
Zdrowych i Wesołych wszystkim.
nie lepsza by była seria 800, moc podobna do 700 a większy gabaryt i masa, chociaż obecna seria 700 też trochę przytyła w porównaniu do pierwszych wersji które są za lekkie
niby w czym ta kratownica ma być lepsza, skoro w polskich halach przęsła są z reguły co 2,5m, u mnie w arbenie są co 1,5m, co do konstrukcji, może nie wygląda ale jest zadziwiająco sztywna, a same przęsła są sprężyste, wiec wiatr czy śnieg nie straszny tym halom
nie tylko ty jesteś leniwy, w siewniku mam opcję zamknięcia połowy siewnika, ale i tak za dużo z tym zabawy (z samym siewem, nie z przestawieniem siewnika)
nawet w momencie zakupu to ten kombajn nie był szczytem wydajności, jeśli trafił do gospodarstwa gdzie uprawiali głównie soję to mogło tak być że kosił głównie soję (co nie oznacza że nie kosił zbóż, ważniejsze to że nie kosił kukurydzy). a że się maszyna mogła kurzyć w garażu zamiast na zarobkach kosić, jak właściciela było stać na zakup i planował zakup na lata to nie ma nigdzie nakazu, że maszyna na zarobi ma chodzić, żeby na raty zarobić, u nas też niektórzy tak sprzęt kupują, czasami na wyrost
Bardzo słabo przezimowało, udusiło się pod śniegiem, bo napadało go dużo, do tego dość dlugo sie utrzymał a że nie było dużych mrozów to zboże zaczęło rosnąć pod śniegiem i udusiło się z braku tlenu. na wiosnę dużo roślin było obumarłych, coś tam niby zostało ale plonu wielkiego z tego nie było
na zachodzie może miało by to i sens, ale na wschodzie to wariactwo, zbyt duże zboże zimy nie przetrzyma, albo się udusi pod śniegiem albo pleśń śniegowa na wiosnę. a w razie mrozu bez okrywy śniegowej też szybciej je wymrozi,
kiedyś na jednej działce dałem dużą dawkę wyrzutki z uprawy pieczarek (podłoże zawiera kurzak), do tego siew koło 15 września. jesienią pszenżyto wyglądało jak Jacka jęczmień, wiosną lipa straszna
azot na jesieni może być, ale nie z nawozów, dla przykładu pszenica (euforia) siana po grochu, jesienią nie rośnie zbyt duża i nie krzewi się nadmiernie, ale za to wiosną rusza już w lutym, dokrzewia pięknię, nawet na wschodzie, i to daje różnicę w plonie
w tym roku będę miał lepsze porównanie bo na działkach przez miedzę mam euforię sianą po grochu i bez. na razie różnicy nie było, zobaczymy wiosną
mam k7 z 10 lat, chodzi do dzisiaj, tylko lanca vario zmieniona. w tym roku kupiliśmy HD7/17, na trzy fazy z serii profesjonalnej. nie ma grzania wody, niby parametry nie różną się tak bardzo od k7 ale praca jedną i drugą to niebo a ziemia. a co do podgrzewania wody, wiadome że to fajna sprawa, ale nowe myjki z podgrzewaczem kosztują dużo, używanie też w cale takie tanie nie są, i co najważniejsze nie każdy potrzebuje podgrzewania
ja mam zam 1001 i też zadowolony jestem, sieje równo, mam tarcze do 16m (mogę założyć do 36m), przy ustawieniu na 15 leci na 15 z zakładką, nie mam sterownika ale aplikacja nawozowa to fajna sprawa. jedyna wada to malowanie, ale też tragedii nie ma, i co najważniejsze nie mieli nawozów, wapno granulowane (nie typowo nawozowe tylko takie podobne do kredy granulowanej) też sieliśmy
przy zakupie rozważaliśmy axis'a ale cena zdecydowała