Skocz do zawartości

arnoldino

Members
  • Postów

    990
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez arnoldino

  1. Dlatego pisałem że na razie czyli po przejściu przymrozków kontakowy starczy na to co już siedzi ale i tak trzeba się z czymś mocniejszym szykować a przy obecnych temperaturach na szybko to jedynie pyretroid.
  2. Siedzą schowane wewnątrz pąków, jak je rozchylisz to będziesz widział mędy w takim uśpieniu. Jak tylko trochę ciepła poczuje to zaraz będzie żerował to bym się nie oglądał tylko pyretroid i zabieg. Jeśli się prognoza sprawdzi to w środę jadę tępić robactwo. Dostanie ciepła to się pozbiera, normalna reakcja na chłody. Nawet na farmerze jest artykuł dzisiaj o systemach obronnych roślin na niskie temperatury.
  3. Kilogramowe zamawiałem w lutym po 160 i dalej taka cena jest, za większymi opakowaniami nie patrzyłem.
  4. Dla roślin w Sieradzu cena jak była tak jest za buzzin, jak na razie się nie podnieśli, mają jeszcze dość sporo na stanie po 1 i 5 kg. Trzeba będzie jakieś zapasy porobić na gorsze czasy.
  5. Stosować można do późnej jesieni, gdzieś czytałem że w sprzedaży do końca maja ale na razie w sklepach internetowych żadnej wiadomości do kiedy można kupować a zawsze podawali jak środek miał być wycofany
  6. Trzeba monitorować jak kolega wyżej napisał słodyszka bo to czas nalotów, jakiś pyretroid by na razie starczył. A potem fungicyd jak zacznie kwitnienie.
  7. Chociaż masz jakieś opady w prognozie, u mnie to nawet tyle nie ma
  8. Dostanie ciepła to się pozbiera, nie ma się co martwić na zapas
  9. Adiuwant olejowy, działa tak samo jakbyś rsm dodał że tworzy taką jakby warstwę ochronną dla środka wspomagająca jego utrzymanie się w glebie. Agro Efekt sprzedaje takie coś pod nazwą ad sol.
  10. Musiałbym zobaczyć w papiery, z hodowli Saatbau. Z tego co pamiętam to nie był jakoś wybitnie odporny na chłody, mieścił się w średniej dla jarego tylko że wczesna odmiana. Jak go ogladalem w marcu to bardziej na to że przeżył mrozy miały wpływ głębokość siewu jakieś 4-5 cm w bezorce i to że węzeł krzewienia był dobrze osłonięty ziemia. 3 liście a korzonki na 15 cm wgłąb gruntu.
  11. 250g s.cz./l nie spotkałem się jeszcze z inną ilością. Zasada jest jedna stosujesz dawkę taka jak na etykiecie ewentualnie obcinasz jak warunki nie sprzyjają albo dzielisz i jedziesz na dwa zabiegi. Większa dajesz już na własne ryzyko.
  12. Jednego roku wygrasz a drugiego przesiewasz. Czasami warto zaryzykować. Sam zasiałem na próbę jęczmień jary w październiku i na obecną chwilę zaczyna powoli iść w źdźbło i o dziwo przeżył lutowe mrozy więc ryzyko się opłaciło. Mój zaczął wychodzić jak byłem dziś zobaczyć a prawie każdy ma "hełm" z łupinki. Ciekawie to wygląda.
  13. Różnie to bywa z młodymi, najwięcej zależy od tego jakie rodzice mieli podejście. Jak im wmawiają od małego że są wyjątkowi i wszystko się im należy to potem się robią takie płatki śniegu. Słodyszka coś tam siedzi pochowane w pąkach a jak na razie śladów żerowania nie widać.
  14. Błysnąłeś wcześniej twierdząc że zboża, jakby można było stosować w czymś poza jednoliściennymi. Dane producenta co do terminów stosowania i gdzie jest te niby twoje krótkie okno zabiegowe bo teorie tworzysz jak te stosowanie CCC w rzepaku co to wczoraj pisałeś a potem szybka zmiana że o zboża chodziło. Bezpieczna dawka dla owsa 0,4 l/ha testowane i praktykowane.
  15. Toś teraz błysnął, bardziej łopatologicznie napisze, w którym gatunku zboża mustang ma takie krótkie okno zabiegowe?
  16. Myśleć jak widać to niekoniecznie, czytanie ze zrozumieniem też tak średnio wychodzi. Poza tym co ma retadrer w zbożach do herbicydu na dwuliścienne i w jakiej uprawie mustang ma małe okno zabiegowe?
  17. Taki znawca forumowy a nie wie jak działają poszczególne substancje??? Chlorek chroromekwatu działa poprzez blokowanie hormonu wzrostu i skracanie dolnych między wieźli i można go stosować tylko do fazy 2 kolanka. W późniejszych fazach jedziesz na własne ryzyko. Trinepsapak etylu spowalnia wydzielanie hormonów wzrostu odpowiedzialnych za wydłużanie źdźbła nie blokując pozostałych co powoduje rozwioj masy korzeniowej i pogrubienie źdźbła zamiast wydłużenia z zakresem stosowania do 4 kolanka. Przez coraz częstsze wiosenne braki wody stosowanie CCC jest nieporozumieniem właśnie przez fazę rozwojową i sposób działania w roślinie.
  18. Trzeba się będzie przejechać i zobaczyć jak to wygląda skoro już takie naloty są
  19. Acetamipiryd jest układowy, robak żeby zdechł musi go najpierw pobrać. Nie ma cudownych środków że robal tylko spojrzy na niego i już w locie zdycha, jak już patrzeć to czy po zabiegu są widoczne ślady żerowania to będzie wiadomo czy działa czy nie. Praktycznie każdy z obecnie legalnie dostępnych insektycydów musi zostać przez szkodnika pobrany. A jaka masz pewność że robal którego widziałeś nie przyleciał na roślinę z 5 minut wcześniej i jeszcze nie zdarzył pobrać substancji? Nawet te które były o działaniu gazowym potrzebowały jakiegoś czasu żeby szkodnik je wchłonął i mogły go zniszczyć
  20. CCC przy obecnych powtarzających się suszach to jedno wielkie nieporozumienie, jedyny plus to cena nic poza tym. Sprawdzał się przy normalnym rozkładzie opadów, przy takich jak obecnie to więcej szkody jak pożytku. Moddus dużo lepsze rozwiązanie tylko znowu potrzebuje słońca żeby pokazać co potrafi. Co do środków w proszku to zawsze rozpuszczam w wiaderku z ciepłą wodą i nie ma wtedy problemu z wymieszaniem
  21. Jęczmieniem się tak nie przejmuj, tam ważniejsze jest skrócenie dokłosia niż międzywęźla
  22. Podepne się z pytaniem, ustawiam ciśnienie na powiedzmy 3 bary i w przeciągu 20 minut spada na 2,2 bara i tak już zostaje. Problem bardziej po stronie pompy czy rozdzielacza? Nie mam pomysłu co pierwsze patrzeć a czasu też w nadmiarze nie ma bo koń stoi do zrobienia a to priorytet.
  23. Jak na razie im bliżej soboty to prognozy coraz mniej straszą wysokością spadku temperatury
  24. Kto wygra? Chwasty, i sprzedawcy chemii bo będzie potrzebna poprawka na nie.
  25. Co do opowieści starszych ludzi to bym jednak te ich rewelacje z dużym dystansem traktował. Pamiętam opowieści jak to w 30 tce zaczęła pukać panewka a nie było gdzie dostać bo to głęboka komuna była to brali papier ścierny żeby przeszlifować zakładali pod nią albo na nią bo różne wersje były blaszkę wycięta z puszki i tak jeszcze lata jeździli.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v