Ja to widzę tak walki o klienta nie ma czy to budowlanka czy produkcja zwierzęcą czy roślinna.
Chciej jakiegoś majstra na dziś to nie znajdziesz, dwaj znajomi mają wykończenia i w sumie pracuje 10 ludzi i każdy ma roboty pod dostatkiem, biorąc towar w hurtowni elektrycznej to mówią że takiego ruchu to dawno nie było.
Kiedyś miałem przedstawiciela co miesiąc z nowej firm na podwórku, teraz ciężko aby nawet przyjechał po telefonie (jedzie już ponad miesiąc aby może klienta zdobyć) a z firm z których biorę kilka lat to już przedstawiciela z rok nie widziałem.
Na każdym parkingu problem znaleźć miejsce parkingowe, wczasy już powykupowane z wyprzedzeniem na rok.
Każdy nauczył się tylko narzekać a media w tym pomagają.