Przy 300 ha to można żyć z samych dopłat. Sąsiad ma około 40 ha, hodowli nie ma tam z 30 lat i wtedy miał 20 ha. Sprzęt dobry, teraz kolejne zakupy na prow i jest tam zasada że inwestuje za swoje aby nie robić na procent.
Ale znam też takie gdzie dużo ziemi, bydła i nowego sprzętu ale cały czas nie starcza na wszystko.