jprd, u mnie też był taki cwaniak, Tato w jego sklepie przewalił chyba ze 6 tyś jak nie więcej i nie chciał nawet na siekiere za 300 zł rabatu dać ( w necie 280), powiedział że mu się taniej nie opłaca mu sprzedać, Ojciec dostał wkurwa i przeniósł się do konkurencji, teraz standardowo rabat 10% jakieś rękawiczki dołoży czy coś takiego, itd,to było 4 albo 5 lat temu jak zmienił i ostatnio jak policzył to w tym drugim sklepie już dobra dycha przeszła a współpraca dobrze idzie, to samo z orange, znajomy przeszedł do Play z całą firmą to dyrektor regionalny nawet dzwonił się spytać dla czego zrezygnował, a on mu odpowiedział "Ciągnieta ciągle kasę i o klienta nie dbacie a umowy to są tak napisane że w bankach trudniej wpaść z kredytem" gościu zaczął tłumaczyć a on do niego spie.... i się rozłaczył, przy tych samych warunkach płaci 20% mniej