ja to mam dobrą historie, Tato robił wnioski od pierwszego sparta czy tego pierwszego programu rolnikom ale sami na razie skożystaliśmy z 2 programów i ja teraz w 3 cim będe startował, takie warunki, z nowych maszyn to tylko tur i walec, teraz dopiero finalizujemy 2gie, ogólnie z tymi dofinansowaniami to jest tak że masz głowę i uj to kombinuj, a w agencji naprawdę cuda przechodziły
masz brata/żonę/siostrę/ojca? rozpisujesz gospodarstwo na 2, bez większego problemu i robisz taki numer, masz tam np 20ha każdy dostaje po 10, jak nie chcecie bawić się z krowami to osoba która nie bierze dofinansowania przejmuje bydło, i wychodzi że masz np 10ha ornego bez zwierząt z tym strartujesz, robisz wzrost o np 100% areału na koniec programu ( czyli druga osoba przepisuje/sprzedaje ci resztę ziemiiii, i musisz turlać się tylko z ziemią, u nas to popularna praktyka, ojciec przekazuje dziecku tyle ziemi żeby załapać się na najniższe progi a na koniec programu przekazuje tyle ile potrzebuje żeby spełnić warunki na maszyny i określone w biznesplanie, i tak są tacy co mają np 150ha i 2 fendty nowe 312 i 718, bo jeszcze wpisali usługi ( rzeczywiście robią) ale poprzesiadali się z starej 612 i 1014, i 0 bydła
sęk w tym że trzeba tej ziemii trochę mieć i te kredyty ogarniać ale takie rzeczy stoją otworem, ja sam się spóźniłem bo 15 km odemnie były na przetargi łąki w kawałkach po 20ha, wziąłbym taki i na młodego rolnika przed koronką bym wziął albo nowy ciągnik albo całą nową linię zielonkową, no ale nie pykło, zostaje mi RMG i zamiast ciągnika będzie przyczepa
jak masz ogarniętą osobę co wnioski pisze to 3/4 sukcesu