dokładnie, ja tak mam z moją c360, u znajomego jeździłem w lesie, mówił że się nie zmieszczę, zakopie itp, nic z tych rzeczy, jak Ojciec ogląda mnie jak ja jeżdżę to się za głowę łapie bo lekko ten ciągnik nie ma ale robota jest zawsze porządnie zrobiona i nie raz sam się zdziwił że poczciwa c360 tyle potrafi
mi się to kojaży z deutz tornado tymi tłuczonymi gdzieś w jugosławii jakiś brat DX80 czy coś w tym stylu
No, Majster to taka perełka jest, chumoru co nie miara, na prawdę można się pośmiać, chociaż ja czasami żałuje że sam nie jestem jutubowym celebrytą, niektóre akcje u mnie albo jak jeździmy z chłopakami po usługach na kukurydzy się odwalają to książkę napisać i film dobry nakręcić można by było
tam hydraulika może być upierdliwa w diagnozie i naprawie, do reszty nie ma się co doczepić, bardzo trwałe, a co do kabiny to jeździłem, można się przyzwyczaić, z resztą jest na tej samej wysokości co rura wydechowa, dziwnie się wchodzi ale kabina ogólnie wygodna, jak na tamte czasy to nie ma co narzekać