W czwartek byl u mnie Pan na przegląd opryskiwacza. Okazało się że prowadzi/doradza dużym gospodarstwom w okolicy. Gadka szmatka i doktora odradzał. Że tylko pojedyńcze skladniki schelatowane, że trzeba uważać przy mieszkaniu, że powoli działa
Ja też mam pole które z mocnej gliny przechodzi w totalny piach i ile razy narzędzie wręcz wpadało po ramę i ciągnik buuuu. Z drugiej strony jak jest wilgotno i z piachu wyjeżdżam na gline to jeszcze bardziej trzeba się pilnować. 100konny ciagnik z ciaganym akpilem na "twardym" polu śmiga aż miło a na piachu trzeba trzymać narzedzie na kołach bo nie da rady