A moim zdaniem materiały teraz inne bo ma być taniej a i zabezpieczenia czy to na wałku czy na przekładni powinny działać i wtedy i 200 KM nic nie urwie .
W miejscowości Brzozowo lub Brzozowo Wielkie koło Ciechanowa woj. mazowieckie gość ściaga roznego rodzaju sprzęty na części. Być może na olx znajdziesz kontakt do niego. A jeśli nie to napisz może znajdę kontakt.
Nie jest zła cena, co ma leżeć na pryzmie i gnić to lepiej sprzedać za taką cenę. Dobry pomysł, ciekaw jestem czy w moich stronach skupują coś takiego.
Nie patrz na papiery. Znajomy kupił C360 bez tabliczki znamionowej, dowód, rejestrację miał. Tabliczkę zamowił na allegro . Spawać nie warto, nie wiadomo jak długo spaw wytrzyma. A jaki to ursus konkretnie?
Z całym szacunkiem dla tego operatora ale w tym wieku operować taką maszyną to już chyba lekka przesada. Czasu nie oszuka, refleks, wzrok i sprawność fizyczna już nie ta. W tym wieku to usiadłbym pod parasolem i popatrzył lub poszedł z pieskiem na spacer.
Podnieś i zaślep powrót oleju z siłownika. Jeśli opadnie to siłownik jeśli nie to rozdzielacz. W moim turze przepuszczał i siłownik i rozdzielacz. Kiedyś dzwoniłem do jakiejś firmy chyba do Tucholi to powiedzieli mi że nie warto. Ja miałem rozdzielacz włoski na dźwignie. Dodam jeszcze że mój rozdzielacz był z tych tańszych, jeśli droższy, lepszy to może się opłaca.
Sieczkarni jest dużo, jeszcze 5 lat była jedną sieczkarnia na okolicę trzeba było w kolejce stać, jak kiedyś za kombajnem. A teraz można powiedzieć że u każdego ktoś inny kosi.
W tym roku miałem dwie działki jedna 1 ha druga 0,6 ha. Płaciłem 1000 za ha. Sieczkarnia John Deere stara rzędówka, przyczepy nie za duże, można było spokojnie ugnieść. Właściciel sieczkarni ode mnie ze wsi, z racji że pracuje na 3 zmiany zawsze pójdzie mi na rekę. A i ziarno myślę tdobrze zgniecione.