Jak napisałem tak zrobiłem. Sprawdziłem i wygląda, że Lancet nie zawiódł. Chwasty zamieraja... Co do wody to większość zabiegów robię na 200l, nawet glifosatem tak robiłem i efekt był odpowiedni.
W zeszłym roku robiłem poprawki w pszenzycie. Na jednym stanowisku klosy już były. Axial załatwił sprawę w 100%. Podstawa to mieć sprawdzonego dostawce bo kupisz źle przechowywany środek i po skutecznosci. Nie raz robiłem na wiosne tanszymi środkami na wyrośnięte chwasty i dały sobie rade. Co do lancetu miałem wcześniej i było ok a teraz jeszcze nie patrzyłem. Aż jutro sprawdzę co się po nim dzieje.
Deszcz mu się przydał na pewno tak jak mojemu. Nie wiem jak u Ciebie ale gdybym opoznil siew o parę dni to z perspektywy czasu widzę, że było by naprawdę kiepsko.
Chyba po niczym tak pole nie bedzie wygladac jak po wirniku. Ja bym juz swojego nie oddal za nic teraz . Mi po dzisiejszym dniu zostalo jeszcze jakies 4ha w tym jeden jeszcze do zaorania. W tym tygodniu udalo sie nadrobic zaleglosci. Zostalo tylko to co mokre...
Facet, ktory mi to mówił uzasadniał to w ten sposób, że kultywator za bardzo niszczy strukturę gleby , powstała przez zime czego efektem miało być dużo gorsze podsiakanie wody co z kolei w czasie jej niedoboru po siewie może mieć decydujące znaczenie dla roślin. Gdyby mieć jakieś porównanie to by było łatwiej się odnieść do tego bo uprawiać trzeba tylko pytanie czym najkorzystniej.
Może za dużo nie ucieklo w głąb gleby- nie wiem jak u Ciebie ale u mnie było ok 10cm śniegu więc nie powinno to mieć ujemnego skutku. Efektu naocznego nie widać póki co ale miejmy nadzieję, że będzie w żniwa
To się dopiero po zbiorach okaże a narazie to ma pewne zamiatanie drogi . No ale miejmy nadzieję, że pogoda zacznie sprzyjać po świętach i będzie można kontynuować prace
Trochę słaby był ten przymrozek ale lepszy taki niż żaden. A co do rozsiewacza to taki urok używek... Nowe to dzwonisz i masz a tak to trzeba cierpliwie czekać na okazję.
Pewności nigdy nie ma a wegetacja ruszyła tak czy siak. Myślę, że wpływ azotu na rośliny nie będzie decydujący w tej sytuacji choć na pewno nie ułatwi sprawy. Ja już w ubiegły piątek posialem N i uzupelnilem PK. Teoretycznie te lepiej zaopatrzone powinny znieść stres lagodniej. Jedno jest pewne- czasu nikt nie cofnie ani frontu nie zawroci więc pozostaje czekać 😃
Opory pewnie mniejsze ale tafle potem wieksze jak gline orzesz póki co jestem zadowolony a jak kiedyś będę miał za dużo czasu to moze spróbuję jedna odkręcić, kto wie...
Czasami są okazje ale jak sam zauważyłeś trzeba się wtedy spieszyć. Na spokojnie to może coś trafisz ale w tych pieniądzach 4 sensowna będzie napewno trudno znaleźć. Mój Ferguson ciaga 4x 35 ale na glinie trzeba troche zwolnić tyle, że darowalem sobie odkrecanie 4 skiby bo gorzej od miedzy od orac by bylo a znowu tak szybko nie pojadę żeby nadrobić przejazdami i narazie tak zostało ale ze 20km bym jeszcze chętnie przygarnal do orki