Czyli sąsiad ma zamiast 30 krów doić 150? Jeżeli nie chcesz dzielić się zyskami po równo, to jak będziesz dzielił się kosztami np za paliwo, nawozy, prąd itd. Pamiętaj że czasami z 30 można dać więcej mleka jak niektórzy z 50 i gdzie sprawiedliwość? I najważniejsze pytanie, na czyjej ziemi miałaby powstać obora? Najrozsądniejsze jest aby kupić wspólnie (po równo) ziemię i na niej wybudować, a w razie przejęcia obory to jeden drugiego udziały spłaca i przejmuje. A najbardziej rozsądne jest, żeby każdy swoje obrabiał ale to do pierwszej wpadki by była grupa, bo jeden drugiego by oskarżał dojąc nawet we wspólnej oborze. Mleko to nie owoce....