No i następny do odstrzału, szkoda tylko że zepsułeś statystykę wykrywalności. W zasadzie to po hooya babrzesz się w rolnictwie skoro masz dobrą wypłatę, czyżby swego rodzaju masochizm. Jeżeli zaś chodzi o cenę to przecież nikt nie zmusza do sprzedawania po 6/15, w biedronce myta gala jest po 6 zł czyli niewiele taniej niż w niemcowie.
I tu wychodzi Twój całkowity brak wiedzy na temat ziemniaków, oczywiście że u producenta było czysto a to że u kupujących była bakterioza to efekt syfu jaki mają w gospodarstwach, i żeby było jasne nie mówię o takim naocznym syfie tylko o skażeniu biologicznym. Zapytaj tutaj na forum kto kiedykolwiek dezynfekował sadzarkę o reszcie maszyn nie wspomnę, ludzie myślą że jak czegoś nie widać to tego nie ma. Fakt że każda odmiana ma inną wrażliwość na bakteriozę i jednej wystarczy lekki syf aby porazić a innej duża liczebność bakterii nie szkodzi. Najlepsze są te ogłoszenia sprzedam sadzeniaki rok po wymianie z centrali, jak one w pierwszym roku już są porażone, a ciemnota kupuje i się cieszy. Łapówka powiadasz, a właściwie komu miałbyś ją dać, inspektorowi który pobiera próby aby pobierał te bez bakteriozy czy laborantce która bada ziemniaki nie wiedząc czyje bada.
I znowu brak wiedzy rodzi głupie domysły. Próby na bakteriozę pobierane są z przechowalni zaraz po zbiorze a ich ilość jest zależna od ilości znajdujących się tam ziemniaków, więc już w tej chwili inspekcja wie ile masz ziemniaków na stanie i wyda Ci tyle paszportów pomniejszone o odpad wykazany w protokole sortowania. Dlatego jak masz 15 ton sadzeniaków to nie dostaniesz paszportów na 30, chyba logiczne.