Może i zgdodzę się z tymi zakupami drogiego sprzętu,ale nie zgodzę się z gadaniem że sprzedali i zaczeli godnie żyć,tylko powiedz ile czasu,znam te przypadki w okolicy też tak jest.,jak mieli ha to jakoś było,po sprzedaży godne życie,remont domu,kostka,klinkier,córeczce dom w wawie.auto.,niepogadasz,a mineło pięć latek a tu na koncie brak,k.. z księżyca nie spadnie,więc teraz nie ma tiguana ani passata b6 a trza cebulę obierać,to samo w 9 na 10 rozsprzedanych gospodarstw,ja rozumię jak ktoś chory nie ma komu zapisać,ale jak nie rozwijał się choć trośzke i się nie chciało to niestety.
Co do rzepaku no jest jak jest i pogody nie pokona się,mnie też to smuci ale wszystko okażę się jak ociepli się,narazie u mnie słabo i co dziwne najgorzej z hybrydami w okolicy,a najlepiej trzymają się liniówki i to jeszcze stare odmiany,hm to daje do myślenia,bo zimy nie takie były i wytrzymywały ,tylko szybko człowiek zapomina.