Panowie opiszę moją sytuacje,na koniec kwietnia zasiałem poplon gorczycy z małym procentem innych roślinek na 1ha od tego samego miesiąca mam tą ziemię,miała być tam jara ale wiem,że były tam zboża pare lat pod rząd Myślałem,że dotrwa chociaż do końca lipca,a ona zaczęła parenaście dni temu kwitnąć i ponad metr wyskoka,więc trafił się klient na kiszonkę,bo u nas braki w kuku z tamtego roku, nawet paru pytało,dali dobrą cenę,wyszłem lepiejwjak na zbożu plus obornik na jesień,wczoraj zcięta,i tu moje pytanie,bo nie sądziłem,że tak szybko dojdzie ten poplonik więc nie chciał bym mieć gołego pola do września bo tylko chwasty będą rosły,a docelowo ma tam być coś ozimego,i co zrobić czy zasiać jeszcze raz podobny poplol lub ten sam?czy nie będzie to w niczym przeszkadzało,nie "wyciagnę"za mocno gleby itp?dzięki za wszelkie podpowiedzi.