zamocowałem do nakrętki z butelki wężyk na szczelnie, nalałem ropy, podłączyłem bezpośrednio do pompy paliwowej, przechyliłem butelkę, umiejscowiłem powyżej poziomu pompy, zrobiłem dziurkę u góry w butelce, palę i ni chu chu, akumulator najpierw winowaliśmy ale podłączyłem z 5320 a tam pali elegancko i nic, jeszcze rozrusznik winuję ale kręci to nie wiem już, jutro go zaciągniemy i bedziemy popuszczać poszczególne sekcje nad pompą i zobaczymy czy pali na wszystkie
EDIT: rozebrałem rozrusznik okazało się że szczotki były w 90% zużyte a to co z nich zostało było popękane, po prostu wysypałem je z komor, oczywiście w dzisiejszych czasach wszystko robione na jednorazówkę tak też jest z rozrusznikiem którym owe szczotki zamiast przylutowane kabelki lub przykręcone to zgrzane tak aby nie móc tego rozebrać, specjalną piłką pozbyłem się kabelków z blaszek i nawierciłem dziurki i przykręciłem kabelki z nowych szczotek, różnica zauważalna gołym okiem w prędkości ale z odpalaniem nadal lekki problem jest, czyli coś z paliwem.
poniżej przedstawiam zdjęcie kontrolek-przykładowe
https://zapodaj.net/26c6767f072d3.jpg.html
mruga mi na niskich obrotach piąta kontrolka świecąca się z prawej na górze ta strzałka do środka czy ona związana jest z filtrami powietrza? Filtry mam nowe.