Znacie to uczucie kiedy w okolicy zaczęli kosić kukurydze na ziarno a ty leżysz z sąsiadem pod bizonem i starasz się skosić w końcu to zboże ? Bo ja znam :D Nie chciało mi się remontować mojej skrzyni i sąsiad mi kończył kosić i gdy zostało dosłownie do skoszenia przejazd w tą i spowrotem bizon przestał jechać :D Ukręciła się półośka ale ta przy ataku co wychodzi na bęben na hamulec , czyli pól dnia kręcenia i kombinowania i bizon znów zaczął jechać ale nie zdążył dobrze do zboża dojechać to się dwa razy zapowietrzył jeszcze skubany i pękło to ramiączko co dodaje gazu przy pompie ale na szczęście niedaleko stała c360 w krzakach to szybko zamieniliśmy :D Ogólnie te żniwa to wszyscy będą pamiętać bardzo ale to bardzo długo .