Opłaca się naprawiać rozdzielacze hydrauliczne? jakieś 3-4 lata temu dałem do uszczelnienia i od początku się i tak pocił, w tamtym sezonie już można było wiadro podstawiać pod niego i się zastanawiam czy nie lepiej by wyszło kupić najtańszy rozdzielacz i mieć spokój.
Ja tam się już z gorącą wodą nie bawię, palnik i jazda. Największy problem jest z tym, że wypycha całe zaworki dołem i trzeba cały język odkręcić, nabić wszystko i skręcać..
Do wyciągania tych łańcuchów bym nie radził brać.. one się rozciągają przy oborniku A co dopiero będzie przy wyciąganiu. Ja łańcuchy ze dwa razy grubsze założyłem do byków, tego nie zerwą 🤣🤣
Nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka, że młody to nic nie potrafi. Różni są ludzie, niestety tak w większości jest, ale głównie w mieście. Na wsi od małego człowiek uczy się zaradności i radzenia w różnych sytuacjach, w mieście nie ma miejsca na takie sytuacje, tylko znowu wracamy do punktu wyjścia, nie ma co wszystkich wrzucać do jednego worka.
Jest duża różnica sznurek A siatka ;) Mimo iż te prasy mają owijanie na dwa sznurki i idzie to dosyć szybko to nigdy bym nie wrócił do sznurka, jest jeszcze czas do sezonu to warto się rozejrzeć za czymś z siatką.
U mnie podobne ceny, za siatkę do bel cena taka sama jak w lokalnym sklepie, innych rzeczy aż tak nieporównywałem, ale też podobnie lub różnica kilku zł w jedną lub drugą stronę.
Oprysków od nich już ni chuja nie wezmę, kukurydza opryskana to chwasty wzięło, ale tylko te co wyszły wcześniej, te do wyszły za dwa miesiace już rosły w najlepsze, tłumaczenia, że tak ma być i nic innego nie poradzi, na drugim kawałku zostało mi oprysku z zeszłego sezonu i pole czyste aż do zbioru.
Mam takie coś i chodzi całkiem fajnie, Jedyny minus to taki, że trzeba wyłączyć pompę i dopiero zablokować pistolet, inaczej paliwo znajduje miejsce i ucieka.