@WitekRolnik
Dzięki. Może i działam ale ciągle mi mało, w głowie tylko cały czas leci piosenka "ni mom hektara" Może i złota bo lubię działaś na ugorach ale męczę się bo ten pług na pochyłościach zamiast odwrócić skibę to potrafi przez 50m odłożyć w bruździe a później to się ujowo orze następny przejazd.
@konrad1990
Bardzo się cieszę właśnie bo na miejscu mogę sporo dobrać i nie jeździć na darmo bo to i tak 3-4km Właśnie tego karczowania nie ma dużo, Największe drzewa rosną na miedzach, wystarczy gałęzie poobcinać aby kombajn i ciągnik przejechał a tak to drzewka po 5m maksymalnie i małe krzaczki tarniny. Dzień, góra trzy dni roboty i można orać Kawałki regularne, prostokątne, długie po 250m i są pół hektarowe i hektarowe, szerokie odpowiednio 20m i 40m czyli w sam raz pod moją opylarke
Ten ciągnik spokojnie wystarczy ale nie powiem że marzy mi się taki 80-90km z ehr i bajerami żeby jakoś robotę umilić w kabinie. Taki uniwersalny, płużek trójka w obrocie i do tego brona aktywna z siewnikiem i można działać Pola dużo nie mam, ale pobawić zawsze można się tak jak w dzieciństwie w piaskownicy to się teraz na pole przeniosłem
U mnie rozdzielacz przepuszcza i podczas przejazdu z podwórka na pole lepiej nie włączać mieszadła bo przechodniów można opylić Przy okazji wymiany to pewnie wybiorę na 5 sekcji żeby zakładek nie robić.
I mówią że groch czy bobik nie zejdzie jak ma dziurki Groch co siałem na poplon w tamtym roku był nieźle poprzetrącany. Połówek to chyba 1/3 była ale i nawet połówki poschodziły a groch leżał na ziemi. 10cm to czysta teoria Różnicy nie ma prawie wcale w strąkach czy an wierzchu czy pod ziemią.
@songo
A owies, który leżał u mnie na wierzchu na poprzeczniakach nie poschodził
Czego nie skracasz songo? U mnie się bez tego nie obejdzie, taki mam klimat. Jak jeszcze było mało pola i siało się tylko dla siebie po te 15 ar to potrafiło nieźle pokiereszować pszenicę a o owsie nie wspomnę
U mnie ta mieszanka w 2015r jesienią przepuściła przytulię. Wiosną już nie zwalczałem bo mało było ale później się rozrosła. Jesienią znowu pryskałem to jednak pogoda nie pozwoliła żeby wszystkie chwasty wydusiło i już poprawkę trzeba było zrobić na dwuliścienne Trzeba na jesień szukać czegoś innego, co działa w niższych temperaturach.
W tym miejscu nie ma źle ale za górką dosyć stromo Działać coś tam działam ale odliczyć od tego trzeba hektar pastwiska, 3ha łąk, koszone ugory, które nie nadają się pod uprawę i z 1,5ha u wujka, które mu obrabiam bo nie ma ciągnika. Ornego mam niewiele Chociaż chcę posiać ze 3ha pszenicy jesienią to się może wyrobie.
Nic nie wpisuje Nawet wszystkich u siebie nie będę wpisywać w tym roku. Piszę tylko grzybówki i herbicydy. Kontroli na pewno nie będą mieć a choćby nawet to nie mój problem
@songo
No żebyś wiedział Wszystko pocięte i ładnie rozdrobnione. Jakby był wał za talerzówką to po dwukrotnym talerzowaniu mógłbym siać Jednak co talerzówka to talerzówka i zwykłym kultywatorem z wałkiem nie wiem jakbym miał to doprowadzić do takiego stanu jak na zdjęciu
@Assasin
Dają dopłaty, dają. Za podatek się wraca, dopłata moja. Tylko już mało takich pól zostało. Może z 5ha jeszcze dorwę po okolicy żeby dopłata była. A kto ma ten hektar to skosi raz do roku a dopłaty nie odda. "Panie, nie opłaca mi się bo zawsze ta stówka zostaje w kieszeni" Jakbym miał brać w dzierżawę kawałek bez dopłat to nie ma mowy żebym jeszcze dzierżawę płacił..
Czemu od razu nakładać? Nie wyłączasz sekcji? 6 metrów opryskiwacz 10m powinien zająć po zamknięciu sekcji. Pół metra w tę czy w tamtą mijaka to nie wielka różnica, zresztą zawsze coś doleci z wiatrem
Pamiętam że raz była promocja na Gleana, taka że lepiej się opłacało kupić na miejscu ale jak butelkę 1l golda kupię na necie za 60zł a w sklepie pół litry kosztuje 75zł to lekka przesada Nie wspominając że nie wiedzą co to afalon albo nitragina.
@Solarfactor
Jak ma się sprzęt konkretny to na pewno efekt bardzo fajny Zwykła słupska talerzówka do tej roboty jest taka se.
@lisu
Spokojnie, coś by się przywiozło
@prorok
Waham się na ten kawałek z lewej bo by był bez dopłat ale za dzierżawę bym nie płacił nic. Ale nie wykluczone że i za niego się nie zabiorę Ten po prawej to więcej niż pewne że będzie zaorane jeśli tylko jakiś spadkobierca żyje. Zasiać przed swiętami pewnie nie zdążę ale po świętach pójdą tylko brony i siew, ziemia całkiem podatna na rozsypywanie
Jeśli można to nazwać usługami to tak, robię ale jestem jakoś sceptycznie do tego nastawiony. Nie lubię jeździć po usługach ale jak ktoś już się przybłęda to pojadę. Zarobku na opryskach żadnego. Jak czytam niektóre komentarze jak pryskają ludzie po 50zł za hektar usługowo to mnie by szlag trafił. Więcej czasu stracę na podpięcie opryskiwacza, zalanie wodą ( + śor oczywiście moje) i dojazd + powrót niż będę na usłudze. Działeczki po 10ar czy 15 i jedź przez całą wieś... Żaden zarobek a jak jadę to liczę po 1zł-1,5zł za ar. A później znowu płukanie opryskiwacza i odpinanie (przynajmniej dobrze że teraz mam kółka to łatwo się manewruje po garażu ). I to wszystko za marne 20zł.., nawet flaszki człowiek nie kupi dobrej za to
Dokładnie Widziałem jak zboża w okolicznych wsiach przed żniwami były mocno porażone chorobami a także głodne z braku azotu (ekologia). Kolory żółto-zielone-rude nie za sprawą że szybko dojrzewają ale że są totalnie zeżarte. Moje zboża mimo jednego zabiegu na grzyba zieloniutkie Warto pryskać, sam się o tym przekonałem. W tym roku drugi raz stosuje fungicydy.
Nie wypaliło by, przerabiałem już temat z talerzowaniem przed orką Za ciężka ziemia u nas a tutaj dodatkowo jeszcze pod spodem trawa nie przegnita i nie wbijało by się. Jak miałem glebogryzarkę to się sprawdzało. Najpierw glebogryzarka, tydzień ziemia leży i orka a ziemia się tylko sypała.
Mój bobik nie wymaga desykacji, sam dochodzi I dlatego będę pryskać po zbiorze a dość wcześnie schodzi z pola bo od razu po jarych Dosyć fajna ta odmiana ale nie mam pojęcia jak się nazywa
Na zdjęciu pół hektara tylko Ogólnie to wydzierżawiłem cały hektar ale reszta w innym miejscu i tam dosyć grząsko jest i pewnie całości nie będę orał Ogólnie to w tym miejscu mam spore pole do popisu i liczę 4ha brać i stopniowo karczować bo rosną pojedyncze drzewa. Tak żeby ze 2ha jeszcze pszenicy jesienią posiać
Właśnie.. W Zetorze bałem się już siedzieć, nie chcę wiedzieć co bym zrobił jakbym w ciapku siedział