Skocz do zawartości

marobas

Members
  • Postów

    1342
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marobas

  1. marobas

    Fendt 820

    jeśli ktoś śledził temat, to Twój powyższy wpis nie wymaga komentowania... tak tylko zapytam z ciekawości, czy jeśli się nie wyrobie w terminie to wg Cb już nie mogę posiać dwa tygodnie później, tylko już muszę na wiosne?
  2. marobas

    Fendt 820

    od początku mowa była o ziemi gdzie panuje susza (więc nie odwracaj kotka ogonem, że u Cb pada, bo nie u każdego pada!), u mnie ani kropli; ale to nic, wg Twoich poprzednich rad, też powinienem siać, bo taki termin, a zalecana prze ciebie uprawa zagwarantuje mi solidny zbiór! -Twoje zalecenia co do uprawy: pokład i uprawa w sierpniu (właściwie zaraz za kombajnem, nieważne że w trakcie suszy), po tak skutecznym wyniszczeniu chwastów, wszystkich mikroorganizmów i składników odżywczych gleby należy przeorać, ( pójdzie jak po maśle bo przecież uprawa pożniwna została wykonana, fakt że na głębokości 0,3m, wilgoci ani śladu -pomijamy), później uprawić jakimś agregatem (grudy jak buraki zaschniętej ziemi rozsypią sie w pył), i w tak przygotowaną żyzną ziemie posiać z nadzieją że popada... tylko że wedle wszelkich prognoz, u mnie deszczu nie będzie, więc w niedzielne popołudnie, spokojnie będę spacerował i oglądał jak ładnie zmarnowałem materiał siewny, o pracy i kosztach uprawy nie wspominając... moje najszczersze GRATULACJE, od dziś @hubertuss jesteś moim idolem, i będe stosował się do każdej Twej rady. -z wyrazami uznania, serdecznie pozdrawiam
  3. marobas

    Fendt 820

    po raz kolejny udowodniłeś że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, i chcesz zrobić ze mnie głupiego odwracając sens moich słów; napisałeś: -po pierwsze może rozwiniesz swoją myśl jak systemem korzeniowym roślina ma osłaniać ziemie przed słońcem (jeszcze bardziej bezsensowne niż (kiepski) poplon z chwastów -nikt nie jest idiotą żeby hodować półmetrowe osety! mowa o takich które się w ściernisku chowają. a po drugie, w powyżej przytoczonych słowach, mówisz że ozime sa lepsze od jarych, (każdy to wie, teraz dalej powiesz, że: "a może nie każdy"?) w moim odczuciu, chciałeś się odnieść do moich słów: -tylko ich nie zrozumiałeś, wiec Ci to rozwine, jeśli posiejesz w taka susze (bo takie masz terminy), to Ci plon nie zejdzie zadowalająco, i nieopłacalne będzie opryskiwanie i koszenie tego, dlatego na wiosne trzeba będzie to przeorać i posiać jare, -teraz załapiesz??? -chyba jeszcze kilka lat musisz spacerować do szkoły... prawda? także ja już dziękuje za rozmowe
  4. marobas

    Fendt 820

    miałem nie pisać... ale mnie sprowokowałeś... słyszałeś o czymś takim jak anomalie pogodowe?? taka susza właśnie nią jest, i w takim wypadku terminy siewu się nie sprawdzają, trzeba czekać choćby na większą mżawke żeby trafić ładnie z zasiewem, albo zmienić plany i posiać coś innego (w innym terminie), w przeciwnym wypadku można będzie sobie ten zasiew oziminy przeorać na wiosne i rzucić coś jarego... wiesz co z tego wynika?? oprócz czytania trzeba jeszcze myśleć, bo ziarno rzucone na kamienie nie wyda plonu...
  5. marobas

    Fendt 820

    to nie bajdurzenie, tylko "dobra praktyka rolnicza", o takim czymś pewnie nie słyszałeś... sugerujesz że uprawę pożniwna trzeba zrobić zaraz za kombajnem, i ze jeśli ktoś czekał do tej pory (jak np. ja) to teraz zrobi orke razówke??? stuknij się, teraz właśnie robi się podorywke (jeśli sie nie siał poplonów lub rzepaku), i jak mniemam autor zdjęcia, też nie robi orki razówki, tylko teraz właśnie robi sobie podorywke (dlaczego? -powiedziałem w poprzednim poście który jakoś dziwnie zinterpretowałeś panie hubertus), gdybyś miał troszkę rozeznania, to chyba powinieneś na to wpaść, że na głęboką orke za wcześnie, wiec to podorywka. Mówisz: "przed zapowiadanym deszczem radził bym załatwić jakiś ciężki agregat czy talerzówkę" -nie wyłapałeś, że autor chce zamiast talerzowania czy agregatu podorywkowego (które ani tyle nie zrobi w suchej ziemi co pługi) zrobić pokład i prawdopodobnie uprawe agregatem uprawowym? piszesz coś o mechanicznym zwalczaniu perzu... zastanów sie... czy ktoś rozsądny siałby w zaperzonym polu?? zboże to nie ziemniaki...chyba najpierw by wyniszczył perz, a później siał, tylko że jest kolejne małe ALE, mechaniczne zwalczanie perzu jest nieekonomiczne, bo na pewno nie pozbędziesz się go po jednym zabiegu -perz trzeba brać na zmęczenie i kilkakrotnie przesuszać mu korzenie, tak wiec uzasadnione jest tylko w uprawach ekologicznych, więc nawet ten argument Ci pada, bo wątpie aby ktoś sie bawił na takim areale w eko-zboże, jedziesz z opryskiem i tyle... wiec po co przesuszać tą ziemie??? -nie chce mi sie z Tobą @hubertuss gadać...
  6. marobas

    Fendt 820

    skoro czekał na deszcz i sie nie doczekał, to może teraz czekał aż temp spadną, żeby nie smażyć ziemi na jakichś 60* (bo gdzieś tak pewnie było do słońca na rozgrzanej ziemi, przy 36* w cieniu) wyobraź sobie, że przesuszanie ziemi jest błędem, prowadzi do pogorszenia "kultury gleby", a właśnie podorywka tak suchej, ziemi przy takich temp do tego prowadzi, zdaje sie że tylko pod siew rzepaku (i ew. poplonów na jakieś dotacje) ludzie się śpieszyli z pokładami, reszta czekała na deszcz. Nie wiem też, czy wiesz, ale jeśli się nie sieje poplonu, to dobrze jest zaczekać aż chwasty wypuszczą, wprawdzie wyjaławiają ziemi, ale i ciągną azot z powietrza, później przeorane, oddają uprzednio wyciągnięte składniki pokarmowe +N zaczerpnięty z powietrza, a wiec zachowują się jak poplon (może i nie najlepszej jakości, ale w przypadku pominięcia go w uprawie, tak się zachowają) -czyżbyś panie mądraliński tego nie wiedział? -po co piszesz ze "zasada prawidłowej regulacji mówi.." skoro, wszyscy te zasadę znają, a nawet wcześniej napisałem że "prawidłowo, nie zawsze oznacza dobrze" -właśnie "prawidłowo wyregulowany" pług w suchej ziemi zachowuje się jak na zdjęciu powyżej, i co Ty byś tak orał, bo jest prawidłowo? jak mniemam czytanie ze zrozumieniem i myślenie nadal sprawiają Ci trudności, za to interpunkcja to Twoja mocna strona...? bo cały język polski już chyba nie:
  7. a jak z żywotnością cylindra po takiej przeróbce? nie wyciera sie szybciej, nie widać rys?
  8. marobas

    Fendt 820

    -prawidłowo, nie zawsze oznacza dobrze, w niektórych warunkach trzeba troche naginać teorie takze wzdłuż -poziom, w poprzek -lewa w niżej od prawej -jak to mówia na dzioby @hubertus Twego posta to żal komentować, ale się pokusze, ( na wszelki wypadek, nauczony przeszłością wole wkleić całego, bo się może zmienić jego meritum ) nawiąże jedynie do kilku kwesti: nie wiem jak u kogo, ale u mnie to susza sie zaczęła długo przed żniwami, także nawet jadąc za kombajnem byłby problem z uprawą, więc może ktoś czekał na deszcz (tylko się nie doczekał) -nie wpadłeś na to? no i chyba lepiej ustawić na dzioby, żeby nie dosypywało (później zarównać "kartoflisko" agregatem uprawowym) niż na 4 skiby tylko dwiema wejść na ~15cm, no i wisienka na torcie: "skrecanie łącznika to maksymalna głupota", o ile mnie pamięć nie myli, (bo zdjecie zostało usunięte) to kiedyś wspominałeś, że "sam tak ustawiałeś lekkie pługi, ale to dawno temu, bo już masz ciężkie" -to wtedy to było mądre posuniecie?
  9. marobas

    Fendt 820

    kolega @galinek3140 dobrze podpowiada, inaczej nie ma szans, skręcenie łącznika robi tyle, że przód pójdzie po rame, a tył pójdzie powietrzem, trzeba go na bok pochylić, żeby czubkami lemiesza brało
  10. sprężynka od zaworu przelewowego?
  11. wał można szlifnąć, (a może tylko spolerować), tuleje przehonować, wałek rozrządu, panewki i pierścienie wymienić... chyba sworzni w tulejkach, tłoków i koników z zaworami nie złapało? -jednemu znajomemu do 30 wsypali nawozów do oleju, ale jakimś cudem gość zgasił nim się zdarzył całkiem zatrzeć, tyle że musiał wszystko wyczyścić, przypolerować i na razie jakoś chodzi -czy Ty go próbowałeś na zaciąg odpalić????? przecież urwany wał to chyba nie jest robota domestosa w oleju.... ?!
  12. marobas

    Pług 4

    a kółka na tył nie wolisz przełożyć?? chwila moment, a orka równiejsza...
  13. ojć sorki że to mowie, ale jakoś bardzo wątpie abyś je osobiście opanowywał... -a tato nie jest tam czasem stolarzem?
  14. coś porabiał w sk t. ??? pracujesz tam?
  15. marobas

    Platforma

    a co to są potrójne spawy?? jeden z przetopem i nakładka na to...
  16. co do przegrzewania sie oleju, to pierścienie moga mieć tyle, ze puszczają ciśnienie (gorące spaliny) w komore wału, ale też lepkość oleju ma duże znaczenie, no i drożność kanałów - a w szczególności filtra bądź bączka (bo w rusku chyba bączek jest?) w filtrze czy baczku sie gorący olej będzie schładzał, a jeśli jest przytkany, to idzie by'pasem -ciekawi mnie ten 5km silniejszy silnik....? co to za cudo...
  17. czy mnie oczy mylą, czy to cuuuś z prawej to chart?? tylko przemalowany, zmnieniony licznik i błotnik z simsona??
  18. a że tak zapytam, to gdzieś na grzegorzówce?? może majerowskie?
  19. @Landfarmer, przyjrzyj sie dokładniej, bo albo mnie oczy mylą, albo jeśli nawet ten łańcuch sie urwie to uderzy tylko w ziemie!!!
  20. z tego co widze, to ten bloczek nie jest założony na "zwiększenie siły" tylko na unoszenie drzewa które wyciaga, aby nie ryło w ziemi -mam racje?? więc nie wiem gdzie to ogniwo z łańcucha miałoby sie rozpedzić... ja na tym samym terenie wyciagam, i zawsze sie udawało bez... no ale za to ciągnik po d*pie bardziej dostaje...
  21. marobas

    Lampa robocza c360

    podłączone tak jak fabryczna lampa robocza pod pozycyjne?? szybkie i tanie, ale jeśli zakładasz halogeny, żeby mieć "więcej światła" to trzeba by się pokusić o instalacje na przekaźniki, lepsze (grubsze) kabelki i styki lutowane, ja wlaśnie sobie takie zrobiłem, na razie na przód pod daszek... a w planach są i na tył
  22. ta drabinka to chyba nie jest duży problem do zrobienia, jeśli byłby problem z wychwyceniem używki
  23. ten wałek to chyba musiał być jakiś już pęknięty, bo 30 to by sobie tarcze oberwała sprzęgłową, a nie wałek w tej prasie.... tez mam taka tylko niebieską, i mam problem z ustawieniem młota, bo brakuje już regulacji (łożyska niby nie są wybite) a szczelina między nożami jest za duża, i nie docina snopków, tylko "wąsi", poza tym mam wrażenie ze jest dużo wytrzymalsza od tych niskich (ta jest wysokiego zgniotu więc można troche nabić w snopka) , dość długo miałem ją "rozregulowaną" i trzeba było wolniej jeździć, ale przy dobrze ustawionych widłach, młocie, iglicach i aparatach to nawet całkiem sprawnie śmiga jedyna wada to trzeba sznurek na 1600m szukać bo 2000 nie wiąże, ale to już tak z fabryki wyjechała, bo powinna pracować na sznurku 200m/kg, a 1600 ma już 400m/kg
  24. co to za rozrzutnik?? bo mam taki sam, tabliczki na nim nie znajdzie, ale z tego co sie orientowałem, to ten mój, to z jakiejś fabryki rzemieślniczej z okolic sanoka... wiesz cos więcej o nim?
  25. jest lepszy patent, co by mniej spalić... bo 60 i tak nie czuje z nią żadnego oporu.. wałek włączasz na zależny od biegów, 4 niskie obroty tak z 1000-1200 i spokojnie sobie lecisz, tylko musi być w miare równo, albo jechać po pokosach...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v