Ci którzy płacą po 3000zł za ha, za dzierżawę są chorzy psychicznie tak samo jak Ci którzy płacą za ha więcej niż 30-40tyś takich ludzi na oddział bez klamek na 10lat ale musi dać żeby sąsiada h*j strzelił a i tak na koniec co najwyżej przysypią go na 1metr.
To mój ostatni post na temat ludzi ze wschodu. W latach 50-60 ubiegłego wieku w Tychach jak ta wschodnia hołota dowiedziała się do czego służą sztućce i nie je się z jednego drewnianego talerza przepraszam z michy, dostawali mieszkania bo przyjeżdżali do roboty na kopalnie. Jedni na balkonach w bloku hodowali świne w piwnicy trzymali kozy i kury. Jeden "tajojek" wrzucił do sedesu ziemniaki, zleciał na podwórko na róg bloku pod rynnę bo myślał że wylecą tamtędy już obrane. Normalnym zachowaniem u nich było chodzenie za potrzebą w krzaki pod blokiem i są to przykłady z życia bo mój dziadek pracował w instytucji zwanej Spółdzielnia Mieszkaniowa.
Michalost- oni przyjeżdżali na Dolny Śląsk czy do nas na Górny z tobołkiem powieszonym na patyku, niejednokrotnie boso, zostawiając "tam" drewnianą chałupę z rozdupczonym wychodkiem a po latach dali dziadom odszkodowania za mienie zabużańskie a tak naprawdę gówno mieli. Przynieśli na piękne tereny sposób życia z ruskiego zaboru i ruski sposób myślenia. Amen.
Proszę Cię próbujesz usprawiedliwiać niechlujstwo i tyle. Jakby nie ochrona danych osobowych to wymieniłbym z adresu ludzi u których są zabudowania folwarczne z przywołanymi wjazdami do stodoły które mają 4metry szerokości i nie pieprz głupot że się nie nadają na przechowanie choćby ciągnika. Po stwierdzeniu że jesteś za wyburzaniem nie używanych budynków z kawałkiem historii stwierdzam że Twoja rodzina też przyjechała na dolny po wojnie. I nie mów że nie znam realiów bo zjeździłem dolny z góry na dół a moi znajomi pochodzą z tamtąd i są potomkami zabużan.
Ja właśnie wróciłem w zeszłym tygodniu z Dolnego. Świdnica i okolice. Żenada i syf i nie pieprz że nie warto dbać bo większości się poprostu nie chce. Piękne folwarczne zabudowania z historią i przede wszystkim architekturą niszczeją z roku na rok bardziej. Za darmo dostała wschodnia hołota która jak tam przyszła to zobaczyła pierwszy raz wodociąg czy wyciąg podwieszany do sufitu do usuwania obornika i nie mów że nie warto inwestować bo jak widzę rozwaloną stodołę która stoi pusta albo w której urosło pokaźnych rozmiarów drzewo a na placu obok w trawie siewnik Amazone który wygląda jakby miał nie trzy a trzydzieści lat to mnie krew zalewa.Brama wjazdowa na podwórko jeszcze po Helmucie żeby się nie otwierała związana sznurkiem z prasy. Takich przykładów mogę tu wypisać kilkaset. I tak jak mówię jestem tam co rok w różnych rejonach dolnego i jedno Ci kolego powiem nigdy jeszcze tam nie spotkałem zabużanina który dbałby jak o swoje. Łatwo przyszło, łatwo pójdzie.
tak, tak ale w niektórych przypadkach a w zasadzie w większości to co zobaczyłem po raz pierwszy w 1996r tak jak byłem tam ostatni raz miesiąc temu, nic się nie zmieniło poza jeszcze większą ruiną budynków a jestem tam regularnie co roku.
Dolnośląskie z tego słynie że na placu sprzęt za kilka baniek a budynki ruina, plac zarośnięty, płot się wali albo już go nie ma ale czego bo ludziach zza Buga się spodziewać.
Niewielkilecznieduży.....to za co Cię z tej firmy wywalili? Bo rozumię że jak tam nie pracujesz to już grano to badziew i antyreklama w całej Twojej osobie, czy zwolniłeś się bo nie mogłeś patrzeć na koszmarny proces produkcji i jedno wielkie oszustwo?!
Policz tak: 145kg/ha, 100kg kosztuje 170zł daje 246,5zł na ha, odejmij vat i zwrot z agencji i mam w d*pie czyszczenie, zaprawianie wsypywanie i przesypywanie workowanie.
AgrotechnicZ165 u nas tzn. u monopolisty w korbankowie F936 kosztuje więcej jakieś 15tyś euro netto, wiem bo znajomy wyszedł fajnie na marchwii i chce takiego kupić a nienażarte korbanki dały mu taką ofertę i jeszcze powiedzieli że to cena po upustach jak dla niego a w stadzie ma 5 koni tej firmy.
A jakie ma mieć, masz kubotę, reklamujesz ich więc o co ci kaman. Żeby nie było, mam w d*pie ile zarabiasz na tym portalu możesz i bańkę na miesiąc ale co drugi tak pomyśli ale nie każdy to powie jak kolega wyżej.
Ty jest taki jeden fan zetora który go pucuje rano i wieczorem i chyba u Ciebie tez był i od środka go wypucował a tak na poważnie to jak do tego doszło?
Podwyżka z 5,5 do 8 to chyba kredy dałeś.
Tu żeby z 3,9 dojść do min.6,5 to dwa, trzy lata dobrego planu nawożenia a takich magików co w rok dźwigają pH super wapnem omijam z daleka.
Że się wam tak chce pier**lić z tym, czyścić, zaprawiać, workować przesypywać. Kupujesz kwalifikat, bierzesz zwrot z ARR i wyjdzie nie wiele drożej jak te pseudo "swoje" zaprawione.