Skocz do zawartości

petro11

Members
  • Postów

    682
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez petro11

  1. Tylko że u mnie MF ma ponad 5tys mth i wszędzie suchutki. W Belarusie to wątpie czy by tak było.....
  2. Zależy co komu się podoba i czy wszystkie rzeczy używa w ciągniku. Np pokrętła od EHRu w moim Masseyu są super i bardzo proste jak nie ma komputera. W moich John Deerach to już wysokość maszyny ustawiana przez komp tak jak zapalanie oświetlenia, ot takie bajery zbędne. Kolejność powtarzania czynności przy zwykłych pracach polowych też uważam za zbędne. W ogóle tego nie używam bo co to za sztuka podnieść pług guzikiem, a obrócić drugim.... po co takie pierdoły wprowadzać do komputera? Jakby tak można kupić ciągnik tej samej mocy bez komputera, EGRów, PDFu itd.. tańszy o np 100tys to jeden na 20tu kupiłby ten droższy..... ale jak kupujemy nowe to niestety jesteśmy zmuszeni napychać kieszenie producentów i utrzymywać cały serwis który przyjeżdża często do błahostek typu..... wyskoczył jakiś kod i trzeba skasować....
  3. Tylko trzepa pamiętać że jak coś padnie, a powoli przyjdzie na to czas to trzeba już sypnąć groszem.... Znam taki przykład że do claasa akurat Megi wpadł spory kamień który wyszedł tyłem i po dokonaniu masakry ( pogięte wały i rozwalony szarpacz m.in ) koszt naprawy zamknął się przy 50tys
  4. Tutaj to od razu radzę dołożyć i proponuję Johnego. Mam Masseya 5465 od 10lat a miał być John 6630 tylko kasy zbrakło. Teraz żałuję bo mam od tamtej pory 2 Jelonki na podwórku. John to jednak ciężka i mocna maszyna. W zasadzie zadbany egzemplarz nie do zdarcia. Części i serwis podobny koszt. Mój MF fakt że jest trwały i nie miał robione absolutnie nic. Przebieg ponad 5tys. mth, ale jest lekki jak na 120KM i mam zamiar kupić większy opryskiwacz, ale baniaka 5tys litrów nie ogarnie, gdzie 6630 dawałby radę. Jak nie masz dużego sprzętu i masz około 100tys to możesz połasić się na właśnie MF bo ma parę plusów: duża kabina i dobrze przeszklone drzwi, małe zużycie paliwa bo to perkins, bezawaryjny i bez przecieków (ja prze 10 lat wymieniam tylko żarówki postojowe) a na minus lekki, jeden bieg pod obciążeniem i dość mocno podskakuje....
  5. petro11

    Case puma 130 145 opinie

    Mam 6930 i 7730 i w obu Boost załącza się po przekroczeniu 15km/h. W Rkach jest chyba podobnie. Najgorsze jest to że wszystkie nowsze ciągniki są strasznie mułowate i nie ma co liczyć że jak ciągnik ma 150KM to już powinien iść. U mnie 6930 ma kopa, ale już 7730 to cienki i od razu trzeba było chipować.
  6. Ja miałem ZO58 od nowego i chlastał u mnie 200ha. Obecnie mam Claasa ale tam koszty są duże chociaż maszyna trwała. Jak nie masz dużo ziemi to śmiało szukaj Rekorda. Spalanie to średnie jak to w Bizonach, silnik Andoria trwały. U mnie przed sezonem jak dobrze był przejrzany to kosił praktycznie bez awarii. Mój to był jeszcze nie New Holland także nie mam pojęcia jakie tam zmiany weszły. W Rekordzie największą porażką jest stół do rzepaku który zakłada się prawie cały dzień i targaniec przy którym często w trawie ukręcał się wałek. Ogólnie kombajn dla cierpliwych bo jak przyjdzie coś rozebrać to wszystko poskładane jest bez pomysłu i ułatwienia dla operatora. Jak dużo nie masz ziemi to nie szukaj zachodnich bo zawału można dostać jak przyjdzie coś kupić z części. W Bizonach taniocha.
  7. Ja mam 7730 i nie mam pojęcia co to może być. Czasami jakaś błahostka. Ja tam bym to zostawił aż wyjdzie na jaw, albo przejdzie mu. U mnie np. od 2 lat w 6930 ubywało trochę płynu z chłodnicy i też nie wiedziałem co jest. Od czasu do czasu jakiej błędy wyskakiwały od silnika, a w tym roku zaczął przeraźliwie dymić na biało i płyn szybko uciekał. Okazało się że EGR cały był zalany płynem bo chłodniczka za kolektorem od chłodzenia spalin była dziurawa i po 2 latach samo wyszło co jest. Czasami nie warto grzebać i brać serwisu bo będą szukać i nic nie znajdą.
  8. petro11

    Case puma 130 145 opinie

    Za podobną cenę kupisz John Deera np. 6140. Może być uboższa wersja M. Po prostu mniej elektroniki a w zasadzie ten sam ciągnik co Rka. Chyba tam brak dodatkowej mocy, ale kto to używa jak w polu nie włączy się wcale bo kto robi powyżej 15km/h. Proponuje ci Johna bo jakoś jak ktoś ma jednego to bierze kolejnego. Sąsiad miał dwa używane, potem kupił Casa ale nie Pume i tydzień temu znowu wrócił do Johna bo ma Rke 170KM. Coś w tym jest. Pumy niby dobre, John też ale nawalić może każdy. Mi w tym sezonie w 6930 chłodnica przy EGR poleciała i płyn dostawał się do spalin. Małe gówno a 3 koła za chłodniczkę plus robota. Tak w zasadzie to dobrze jest poszukać jakiejś używki bez EGRów PDFu itp. bo to to samo dziadostwo co w samochodach i tak samo wadliwe. A Puma ma tylko Adblue? Bo jak tak to bierz Pumę to przynajmniej spokój z filtrami. Podobno w nowych Jelonkach jest EGR, PDF i Adblue..... porażka.
  9. Problem z czujnikiem siły uciągu tylnego podnośnika. Tyle jest w instrukcji. Także pozostaje serwis.
  10. Ja też zostałem z opryskami do wiosny raczej bo codziennie silna mgła, mokro i jeszcze opady mają być a Expert leży na 75ha. Trudno poczeka do jesieni przyszłego roku. Kolega wyżej może i ma rację bo pryskać jak 3 stopniej będzie w dzień a za 2 tyg może i śniegiem sypnie to bez sensu taki oprysk. Wtedy raczej pewna poprawka wiosenna i już mija się z celem pryskać w tak późnym terminie.
  11. petro11

    Bobik

    IIIb
  12. petro11

    Bobik

    Widzę że kolega Kamil też plon miał super. Może niedowiarki uwierzą że można.... Ja dodam że sporo wody zatrzymałem z zimy bo pole było na jesieni raz uprawione kompaktorem. Na strąkowca to sam nie wiem czy raz. Może więcej bo mszyce ze dwa razy pryskałem to i jak strąkowiec się trafił to go tam szlak.... Wiem że ostatni zabieg na strąkowca to jak pierwsze strąki było widać i Proteusem jechałem, a on długo trzyma..... Pierwsza zasada to orać głęboko, a nie patrzeć ile paliwa komputer pokazuje na ha bo to najmniej istotne. Walnąć do 30cm bo bobik to lubi, druga PK jesienią bo siać nasiona najlepiej w lutym jak się da i nie ma czasu na nawóz a poza tym jak przyorany głęboko to tam korzenie ładnie penetrują w głąb, pełna ochrona, karma- bor i mikro jakieś mocne ze dwa razy i co niedziela o deszcz się modlić i oto złoty środek na dobry plon Bobiku. A i u mnie Albuz był jakby co.
  13. petro11

    Bobik problem

    Nie pierwszy raz. Kilkanaście lat temu w gospodarstwie był siany ale ot tak bez jakiejś specjalnej ochrony. Od tego roku jak weszła 3cia roślina do płodozmianu dla większych gospodarstw to posieliśmy po długiej przerwie. Miałem 30 ha w tym roku i udał się aż sam byłem w szoku. Bardzo wcześnie siałem na ciężkiej glinie + pełna ochrona i plon około 40q. Jak na ten suchy rok to rewelacja. Nakłady poniosłem spore bo siany był dla centrali nasiennej i to był B2 a nie C1. Pryskany był zapobiegawczo czy były choroby czy nie. Wjazd w pole i oprysk+ sporo nawozów dolistnych. Może stąd ten plon. Myślę że jakby dostał więcej wody to byłoby lepiej. Jednak bobiki te co teraz to nie to samo co było kiedyś. Pamiętam to 3tony jak były kiedyś to już musiał być ładny. Jeszcze dodam że tylko na ciężkiej ziemi się udaje. Jak masz sporo piachu to nie radze. Te 30ha u mnie to w jednym kawałku. Z jednej strony piasek na 5 arach mam to nawet do kalan nie urósł. Znam w mojej okolicy co posieli ot tak byle był bez niczego to plony wyniosły 1-2 tony/ha czyli cienko. Dwa zabiegi od grzyba muszą być i dobrze jest dorzucić boru trochę. Widać że dolistne lubi łykać bo jak susza to się lepiej trzyma i lustrować mocno mszyce bo strasznie atakują a także strąkowca skasować. Ja prysnąłem od strąkowca jak płatki opadały i już gdzie nie gdzie strąki było widać.
  14. Ekipa za takie przestawienie skasuje cię że nowy postawisz. Przecież 28t nie jest drogi. To już lepiej jakiś na nogach kupić i Tirem przewieźć.
  15. petro11

    Bobik

    Sorry za pomyłkę 2 zabiegi robione. Pierwszy był tebukonazol z Proleafem Maxem i Borem, drugi zabieg robiony na Martensie na plamistość czekoladową + dolistne. Jeszcze przejazd dodatkowo na strąkowca jak zawiązywał strąki. Pierwszą zasadą żeby osiągać wysoki plon są nasiona a tu mało kto siał kwalifikat z nitraginą. Przecież pisałem że dokładnie jeszcze nie znam plonu i jak odbiorą to wynik będzie dokładny. Kolejna zasada to siew na ciężkiej ziemi bo kto siał na lżejszej w tym roku to już było widać klęskę.
  16. petro11

    Bobik problem

    Na wiosnę opryskałem pszenicę Lancetem i trochę się zagalopowałem bo pole musiało zostać pod Bobik. Czy Lancet nie uszkodzi go wiosną? Pole zaorane na zimę będzie po 1wszym listopada razem z PK który zostanie wcześniej rozsiany. Myślę jeszcze dorzucić RSMu na słomę żeby szybciej się rozłożyła i szybciej rozłożył się Lancet który na pewno zalega na słomie. Problem że to aż ponad 30ha pod bobik a prowadzę intensywną uprawę strączkowych także i nie chcę spierniczyć tej uprawy na wiosnę. Macie jakieś jeszcze inne pomysły na ten zalegający Lancet?
  17. petro11

    Bobik

    To ja się pochwalę koledzy. U mnie Albuz kwalifikat B zakontraktowany na nasiona na 3 klasie sypnął ponad 4 tony. Wstępnie liczyłem tylko po przyczepach, jak odbiorą to będę miał dokładny wynik. Podobno pobiłem rekord na mazurach, ale się okaże. Dodam że pełna ochrona, 3 zabiegi fungicydowe, nawozy dolistne i oczywiście mszyce i strąkowce likwidowane na bieżąco. NPK był przyorany na jesieni na około 30cm a na wiosnę bardzo wczesny siew + doglebowo chwasty.
  18. petro11

    Jaki pług do 100 KM

    Ja to nie wiem jakie wy ciągniki macie..... 100km i z 4ką lekko idzie? wow.... To chyba podorywki robicie a nie orkę. Ciągnik musi iść lekko bez zadyszki i na 4 korpusy potrzeba około 140km na każde warunki. Orałem pod bobik w tym roku 5tką do 30cm to 200km ma co robić. Jak chcecie orać w każdych warunkach to do 100km 3ka obrotowa bez żadnego cudowania z przykręcaniem i odkręcaniem korpusów bo to jakaś bzdura. Lepiej już zmienną szerokość orki.
  19. Ble ble ble kolejna firma chce wcisnąć jakąś rewelacyjną odżywkę.
  20. Wjeżdżaj na pole i nie patrz że sucho. Środek nie wyparuje. Jeszcze z tydzień pogody a po przymrozkach i tak będzie padać. Potem to już będzie raczej śnieg z deszczem bo jednak listopad zaraz. W tym roku pryskałem rzepaki i bobik na wiosnę w susze i czysto po doglebowych, a teraz jesień, mgły dużo większa szansa na deszcz a i ostatni gwizdek na opryski.
  21. Jakby ktoś był zainteresowany to mam kvernelanda na bronie aktywnej z 98 roku. Od nowego go mam. Nie ma licznika ha bo przestał kręcić, do tego wał packer już dość mocno zdarty i mam pęknięcie od spodu w jednym miejscu na bronie wirnikowej. Problem w tym że olej wycieka. Jak ktoś chce się pobawić to trzeba po prostu zaspawać porządnie. Ogólnie maszyna sprawna, dmuchawa działa bez zarzutu, ścieżki przedwschodowe też, mam instrukcję obsługi. Można zdjąć siewnik z brony i oddzielnie siać. Nigdy tego nie robiłem także stopy od siewnika leżą nowe w garażu. Jak ktoś byłby zainteresowany to można nawet sprawdzić przed zimą na polu czy maszyna działa bo zaorane mam pod bobik to po orce można przejechać.
  22. Ja kolego też mam zamiar pryskać pierwszy raz tej jesieni. Czekam aż przymrozki ustąpią i w pole. Mój mix na pszenice po rzepaku gdzie była siana późno i wzeszło jakieś 90% nasion to : EXPERT MET 0,35kg + DFF 0,1l + GLEAN 8g. Glean dorzucam na rzepak który częściowo nie powschodził jeszcze żeby niespodzianki nie było bo po oprysku musi być czysto.
  23. Po odpaleniu w John Deerach zawsze unosi się oś do góry i powinno być ok. W wersji Premium na komputerze masz ustawienia przedniej osi i możesz pokrętłem ustawić jak ma tłumić.
  24. Wszystkie metody wymyślane są tylko po to żeby rolnicy nałykali się tych bajek o cudach uprawy i żeby kupowali ich sprzęt. Czy to orka, czy metoda uproszczona bądź pasowa daje podobne rezultaty..... marketing robi swoje. Przkład Amazone. Tak cisnęli żeby bezorkowo uprawiać, a okazuje się że co drugie gosp. przeoruje kawałki i wraca po części do orki..... to zaczęli pługi produkować... itd. Jak ktoś ma 20 czy 50ha to po co próbuje w ogóle innych metod siewu jak wiąże się to z wymianą całego sprzętu. U mnie gosp. ma 260ha mozaikowej gleby i sieje siewnikiem solo wszystko. Uprawa dobra to i wschody równe i nie gorsze jak siew agregatem. Jedyne co uprościłem to uprawę po rzepakach i bobiku cultusem ( jeden przejazd) potem kompaktor raz i siew. Jak ktoś ma ciągnik w gospodarstwie około 200kucy to polecam właśnie cultusa czy inny kultywator tego typu ale koniecznie 3 belkowy i po jednym przejeździe bronki czy kompaktor i siejemy. Nie mogłem nigdy się wyrobić bo wszystko szło pod pług a teraz na luzie... Teraz modne są ostatnio talerzówki ale tu nie ma porównania. Trzeba spulchnić przed siewem na około 20cm a wszyscy skrobią 5-10cm. Pszenica na wiosnę będzie marnie się korzenić.
  25. Żaden Horsch czy Amazone bądź Vaderstad nie wpłynie na plon tylko i wyłącznie warunki atmosferyczne. Sam w gospodarstwie przez 15 lat siałem Kvernelandem na bronie aktywnej a od dwóch lat przerzuciłem się na siewnik solo ze względu na szybszy siew i wcale nie ma różnicy w plonie. A oto przykład: obok mojej działki sieją Horschem Pronto i jak suchy rok to i tak lipa i wschody marne. Drugi obok sieje Amazonem Cirrusem i przychodził do mnie pytać się czym tak dobrze uprawiam bo u niego po talerzówce bryły i nic ten Cirrus nie pomoże..... Ja jestem przeciwnikiem uprawy talerzówkami bo nie da się porządnie doprawić i tyle. Brył masa, ślimaki wpierniczają rzepak a wschody do d....y. Mam porządny ciężki agregat który zastąpił brony i tyle. Talerzówką to sobie można doprawić ale wstępnie żeby nie zasychało. Minus agregatu kompaktor to zapotrzebowanie na moc bo na 6m trzeba 200kucy, a na plus że siejemy siewnikiem solo i tam ciągnik potrzeba na 6m około 120KM. W talerzowych siewnikach na 4m potrzeba już 200km żeby to szybko chodziło, a uwrocia i tak zajeżdżone będą obowiązkowo. Jeżeli ktoś i tak ma zamiar przeorywać niektóre kawałki to staje się bezsensowne kupowanie tego typu sprzętu. A i jeszcze jedno. Obowiązkowo większe gospodarstwa muszą siać strączkowe więc wczesną wiosną nie da się wjechać ciężkim sprzętem więc pozostaje sam siewnik.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v