Hmmm to tak w zasadzie nie warto iść w tym kierunku w moim przypadku. Soja na mazurach to nie da rady, kukurydzy nie sieje, na agregat tego typu nie mam czasu żeby robić w garażu. Także musiałbym kupić siewnik, suszarnie do kukurydzy, przystawkę do kukurydzy do kombajnu i ciekawe co jeszcze.... To tak na wstępie to pół bańki..... Wystarczy robić tak jak się robi tylko zrezygnować z orki po strączkowych, czy burakach na rzecz grubera i już oszczędności spore. W USA metoda znana od dawna i tam faktycznie się nie bawią. Ma bamber 100tys. ha i ciśnie striip tillem ale nie dawno czytałem artykuł i zbierają 5t pszenicy max i 2.5 rzepaku.... ale dotacje mają konkretne i ot zysk im wychodzi jak wychodzi. U nas słabo to się rozkręca. Próbują niektórzy, próbują i znam takich co po pług lecą po 3latach..... Niech rolnik zadba o glebę, odpowiednio nawozi, ureguluje Ph, dba o strukturę a i zysk będzie...... to w pierwszej kolejności, a bez tego żadna metoda nie jest pomocna i opłacalna.