Skocz do zawartości

petro11

Members
  • Postów

    682
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez petro11

  1. Kuhn przejął jakieś kilka lat temu ale dokładnie nie pamiętam. W zasadzie to opryskiwacze wyglądają podobnie tylko rama czerwona , a była niebieska. U nas w okolicy znany Chemirol ma kilka sztuk i pryskają tysiące ha. Mają Grande Largi czyli 4500l w tym jeden chodzi z pompą wirową i tam bez końca awarie mają bo rozmawiałem przed zakupem z kierownikiem. Najlepsza pojedyńcza pompa ta o większej wydajności 265\min.
  2. Kolega wyżej poleca Lemkena a ja polecę Kuhna który wykupił Blancharda czyli profesjonalny sprzęt francuski. Ja mam taki od nowego, 10lat i 10tys. ha jak na razie. Żadnej awarii a belka aluminiowa po tylu ha jak nowa, zero luzów. Oczywiście użytkuję sam i dbam o sprzęt. Szybciej rozleci mi się ciągnik jak ten opryskiwacz. Jak ktoś używa RSMu to żadne Amazone, Lemkeny czy inne bez aluminium nie dorównają tym opryskiwaczom. Dodam że pomost i schodki też Aluminium. Kolejny zakup jeśli już to Kuhn Oceanis 5000l zdecydowanie.
  3. Nie łączy się herbicydu z dolistnymi. Mocznik wspomaga pobieranie cieczy w pszenicy i herbicyd automatycznie przez nią jest wchłaniany co może wpłynąć na plon. W ogóle dziwie się że niektórzy łączą jak za parę dni bądź na kolanku wjeżdża się z fungicydem i wtedy daje się dolistne.
  4. Podaje dla niezorientowanych kolejność mieszania środków z nawozami dolistnymi i stałymi: 1. ROZPUSZCZAMY STAŁE NAWOZY (MOCZNIK, SIARCZAN MAGNEZU) 2. PREPARATY O FORMULACJI WG I WP 3. PREPARATY O FORMULACJI SC,CS,SE 4. PREPARATY O FORMULACJI SL 5. WSZELKIEGO RODZAJU SUBSTANCJE POMOCNICZE 6. ŚRODKI OCHRONY ROŚLIN O FORMULACJI EW,EC 7. NA KOŃCU NAWOZY PŁYNNE I MIKROELEMENTY CZYLI WSZELKIE ODŻYWKI. Mam nadzieję że pomogłem. Udanych oprysków.
  5. Różnie rolnicy podchodzą do oprysku jesiennego. Na pewno na plus że wychodzi taniej i mamy w miarę czyste pole i po pierwszej dawce azotu karmimy pszenice a nie chwasty, ale często tanie środki stosowane na jesieni to błąd rolnika bo jak przyjdzie poprawiać na wiosnę i znowu zaczynają się oszczędności bo na jesieni zostały wydane pieniądze to uważam takie pryskanie za bezsensowne. Czasami rolnicy więcej płacą i więcej się najeżdżą po polach, a inny kupią sobie Lancetu np. i załatwią sprawę szybko na wiosnę bez w zasadzie straty na plonie. Ale to różnie bywa. Raz jest lepiej na jesieni a innym razem na wiosnę. Ważny jest też dobry płodozmian bo wtedy nie ma takiej presji chwastów i na wiosnę mamy w miarę czysto. Dobrze z jednej strony że weszła obowiązkowa trzecia roślina do płodozmianu, bo u mnie na mazurach zaczęli już głupieć z tymi rzepakami i kiły na hodowali że szok.... Np. po bobiku możemy posiać późno pszenicę i darować sobie herbicydy jesienią a na wiosnę mamy małą presję chwastów i spokojnie nie dużym kosztem odchwaścimy pszenicę.
  6. Lancet fakt tani jest ale stosowałem go tylko w życie. Huzar Activ 120zł na ha to też rozsądna cena jak na Bayera. Dziwi mnie tylko cena Axialu bo masakra jakaś. Około 150zł za litr to już przesada. Płacić tylko za to że w późniejszych fazach bierze takie pieniądze...... I tak zwalcza prawie 100% miotły tylko na wcześnie opryskaną pszenicę, jak ktoś opóźnił to miotła często odbijała nie jednemu i zgłaszali reklamację a i tak to nic nie dało.
  7. Dzisiaj zamówiłem na pszeniczkę. Ktoś mi sam Lancet proponował ale za dużo mam ha żeby ryzykować jednym środkiem. Na część wziąłem Lancetu 0,2kg\ha, część Huzar bo jeszcze nie próbowałem 1l\ha, a część Axial 0,9l prawie wyjdzie + Mustang Forte 1l\ha. Z Axialem wjade na te kawałki co mam najwcześniejszą pszenicę i największe chwasty. Ktoś mi tu pisał że 0,5 Axialu ale to pomyłka chyba że tego starego bez adiuwanta chociaż max. było 0,45. W nowym 50EC od 0,6 do 0,9l. I cholernie drogi jest. Z mustangiem wychodzi przy pełnej dawce prawie 200zł\ha, ale za ładną mam pszenice i żałował nie będę.
  8. To tak po 0,8 jak dam Mustanga i Axialu to wyjdzie mi 145zł\ha a jak Huzara litr to w zasadzie to samo. To pomyśle jeszcze. Na jeden kawałem chciałem dać Atlantisa z Mustangiem jeszcze.
  9. No niestety za taką kasę to rewelacji nie ma. Ja bym na twoim miejscu myślał na d znanymi markami jak Krukowiak, Pilmet i kolega wyżej podał Burego to też ciekawy bo jednak robią nawet duże ponad 6000l czyli coś tam potrafią. Najważniejsza pompa i belka no i zbiornik trwały żeby nie pękał, a reszta to w każdym to samo. Nawet w zachodnich. Sam mam zachodni francuzki od nowego to właśnie z belki jestem zadowolony bo nie da się jej zużyć, zero luzów po 10ciu latach i komputer nigdy mnie nie zawiódł. A jak raz silniczek jeden mi padł od zamykania i otwierania zaworu podczas nalewania to zadzwoniłem do serwisu. Powiedzieli że nowy 1500zł, pojechałem do elektronika i zrobił mi za 20zł po czym stwierdził że to silniczek od suszarki do włosów...... takie jaja..... a potem chcą za zachodni sprzęt miliony.....
  10. Nie zbiorniczek tylko przepływomierz. Jak komputer jest to powinien być. Na głównym wężu co idzie od pompy na elektrozawory. Po prostu idzie wąż a w środku jest przykręcony ten przepływomierz. W środku jest wiatraczek i często coś tam wpada. Mi chodzi że ogólnie najczęściej tak jest ale w Krukowiaku może być inaczej. Ale być gdzieś musi bo jak niby wydatek liczy? I czujniki sprawdź na kole od prędkości.
  11. Daje 99% przepływomierz
  12. A Krukowiak to ciekawe czemu niby lepszy od Pilmetu. Słabe wykonanie. Na sporym areale to każdy w Apollo na słabe belki narzekał. I kolega chce nowy a nie używkę.
  13. Wszystko tutaj rozchodzi się o masę siewnika a nie o moc bo tej w zupełności wystarczy. Najlepiej jak nie będzie więcej jak 3t do takiego ciągnika. Ja mam siewnik 2700kg pusty + tone nasion sypie to z przodu jak mam 1200kg to tak na styk bo przeważa i rolkami czepiam przy nierównościach jak zawracam. U mnie ciągnik 6930.
  14. Nie wiesz jaki kosz Huzara na ha? Nigdy nie stosowałem. Myślałem o Axialu bo nie chcę na sulfonylomocznikach jechać cały czas.
  15. Do czego używałeś i jak to działa?
  16. Podejrzewam że coś wpadło do wiatraczka który masz za zbiornikiem przed belką. Taki żółty, liczy wydatek cieczy. Rozkręć go i przedmuchaj koniecznie. To może być to. Filtr główny mógł coś przepuścić może przytrzymać go i przestaje się obracać. Daj znać jak coś.
  17. Chociaż na taki areał jak mówisz to do 2000l spokojnie starczy. Także zostaje przy Pilmecie bo wcześniej miałem od nowego ale mały 1200l i tyle co umnie zrobił to oho..... Bardzo dobry był, belka 18m. Ostatnie lata to 4-5 samochodów RSMu nim rozlewałem i poza drobnostkami nic się nie wydarzyło. A i jak kupujesz nowy to obowiązkowy komputer.
  18. Dlaczego sprzedajesz i za jaką kasę? Co z nim nie tak?
  19. Myślę że Pilmet byłby dobry. Krukowiaki to takie sobie robią. Belki słabe. A może za używanym byś się rozejrzał? Widzisz ja mam Blancharda wiadomo sprzęt drogi, ale tak myślę że jakbyś tak kupił w dobrym stanie to byłbyś mega zadowolony. No chyba że z dotacji to odpada. Ja mam np. z 2005r i nic. Jak nowy. U mnie zbiornik większy ale jakość to się nie równa ani nowy Pilmet ani Krukowiak czy Bury.... Dodam że z belką aluminiową byś miał (rewelacja).
  20. Ale nie wiesz czy kolega nie ma racji.... bo przyjdą deszcze, upały, idealne warunki na fuzariozy i Osiris zwróci się z nawiązką bo zbierze 5q więcej z ha niż ty i już cała twoja oszczędność pójdzie na marne..... Kilka ładnych lat obserwuje pola i jednak po pakietach z BASFU pięknie zboża wyglądają, a po kombinacjach i dziwnych wyliczeniach (jeden mądrzejszy od drugiego) szału nie ma.
  21. Hmmm to tak w zasadzie nie warto iść w tym kierunku w moim przypadku. Soja na mazurach to nie da rady, kukurydzy nie sieje, na agregat tego typu nie mam czasu żeby robić w garażu. Także musiałbym kupić siewnik, suszarnie do kukurydzy, przystawkę do kukurydzy do kombajnu i ciekawe co jeszcze.... To tak na wstępie to pół bańki..... Wystarczy robić tak jak się robi tylko zrezygnować z orki po strączkowych, czy burakach na rzecz grubera i już oszczędności spore. W USA metoda znana od dawna i tam faktycznie się nie bawią. Ma bamber 100tys. ha i ciśnie striip tillem ale nie dawno czytałem artykuł i zbierają 5t pszenicy max i 2.5 rzepaku.... ale dotacje mają konkretne i ot zysk im wychodzi jak wychodzi. U nas słabo to się rozkręca. Próbują niektórzy, próbują i znam takich co po pług lecą po 3latach..... Niech rolnik zadba o glebę, odpowiednio nawozi, ureguluje Ph, dba o strukturę a i zysk będzie...... to w pierwszej kolejności, a bez tego żadna metoda nie jest pomocna i opłacalna.
  22. Tylko trzeba pamiętać o jednej rzeczy że nawozy dolistne najlepiej stosować kiedy roślina ma już sporo masy zielonej bo w końcu dajemy dolistnie a nie doglebowo. Im więcej na roślinę spadnie tym więcej wchłonie.
  23. Czyli uważacie że co roku inna roślina? Ale co wtedy z opłacalnością? Np. posiałem bobik na wiosnę. Na jesieni dam pszenicę i zakładam że po bobiku będzie lepszy plon niż po rzepaku (tak jest zazwyczaj ponieważ lepsze stanowisko). Później zdecydowanie przydałoby się posiać jeszcze raz pszenicę bo plon może obniżyć się o jakąś tonę nie mniej z ha, ale jak pszenicę po pszenicy strip tillem to już wiadomo że nie wypał i znaczny spadek plonu, więc co wtedy? Zostawiać na łubin na wiosnę jak nie sieje buraków? A jak sucha wiosna się trafi to będzie 1,5t łubinu z ha albo mniej a w suchy rok pszenicy po pszenicy po orce ukosze 6 spokojnie i w tym momencie cały stripp till może się nie zwrócić przez kilka lat. Dlatego zostaje przy swoim: po bobikach i rzepakach nie orze tylko raz cultus, agregat i siew, a po pszenicy orka i pszeniczka drugi raz która wyda dobry plon. W silosach mam pełno, parametry ok bo mniejsza presja chorób i tańsza ochrona i to tyle. Wątpie że strip tillem ktoś więcej zarobi. Ale cóż sprzęt chcą sprzedać to wymyślają w końcu nowy PROW to cisną......
  24. Do kolegi Tomka. Przy 7t\ha roślina pobiera około: Cu-59.5g : Mo-7g : Mn-630g : Zn-455g : B-35g. Dając 3 litry Proleafu Max dostarczymy: Cu-63g : Mo-15g : Mn-228g : Zn-78g. Czyli Zn i Mn jest za mało ale część tych składników pobrana jest z gleby więc czy będzie to za mało nie wiem. Uważam że na rynku nic mocniejszego nie ma bo sam szukałem. Jak już ktoś chce koniecznie dostarczyć te 100% to dać 2 razy 2litry i do tego dorzucić czysty Pracam Mangan i Procam Cynk i po problemie. A tak w ogóle zna ktoś nawóz dolistny który ma mocniejszy skład? Sprawdzałem i nic nie ma, ani compo ani plonvit. Yara Mila ma większy skład ale co z tego jak dowiedziałem się że nie w Chelatach. Dodam że Cu, Mn i Zn są w tym nawozie skompleksowane aminokwasami i chelatem EDTA. I jeszcze jest aż 170g czystej S która nie jest podana w żadnej ulotce. Mam już zbiornik na podwórku stąd wiem.
  25. Przed świętami zabiegów się nie robi bo mamy taki klimat jaki mamy. Potem rolnicy płaczą że pieniądze wyrzucili w błoto, którego mamy obecnie aż nadto za oknem. Nawet azoty wczesne pójdą się paść po części jak tak potrzyma jeszcze z 10dni bo niektórzy w lutym latali po polu. U mnie 23-24-25marca więc jestem w miarę spokojny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v