Skocz do zawartości

petro11

Members
  • Postów

    682
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez petro11

  1. Kolego Mario chyba chcesz wyliczyć mi spalanie na ha zgadza się? Tak dokładnie to nie liczyłem, ale robiłem np. jeden kawałek 40ha w jakieś 10-12h. Ale wszystko uzależnione jest od warunków. Robię zawsze agregatem 2razy na glebach mieszanych od piasku po ciężką glinę. Pierwszy przejazd po orce ciężko idzie jakieś 7km/h do 8. Agregat kompaktor STROM SWIFTER 6000 szer. 6.20, waga 4700kg na podwójnym crosskilu. Ciągnik podczas pierwszego przejazdu na gł. ok. 7cm spala pod wzniesienia nawet 40l/h z górki 20 z groszami. Dlatego też zbiornik za mały na konkretny dzień pracy. Czasami jak chcem porobić od 8 do 22 to nie ma opcji.... Dodam że ciągnik jest wzmocniony i ma znamionowe 203KM na hamowni.
  2. Strip Till tak szybko nie zogości w gospodarstwach nawet tych dużych. Już widać że nawet gospodarstwa duże które stosują samą uprawę bezorkową wracają po części do pługa i jednak przeorują co 3-4 lata. Wystarczy spojrzeć co dzieje się na polach gołym okiem po sianej pszenicy w monokulturze. Niech mi ktoś powie że tym sposobem zebrał więcej z ha..... bajka. Oszczędności na paliwie też nie są aż takie duże, a doprawianie po przykładowo cultusach broną typu carier kiepskie na ciężkich ziemiach..... Co z teorii jak widać jak to się ma w praktyce. Na takie eksperymenty pozwalają sobie zazwyczaj nie gospodarstwa rodzinne tylko przedsiębiorstwa mające zysk z innych interesów a dla których (pole) jest przykrywką od prania pieniędzy......
  3. Na pewno przy takiej dawce nie popalisz. W ubiegłym roku na pszenice dolewałem bo mi został i żadnych śladów. Ale jednak na twoim miejscu dla pewności dałbym mocznik bo zawsze to pewność a RSM dolistnie jest odradzany.
  4. Zgadza się wersja eksportowa. O transporcie się nie wypowiem bo ciągałem, a w zasadzie latałem z 4tonówką z nadstawkami więc 5.5 tony pszenicy i biegi rzadko zmieniane. Na plus zasługuje przekładnia na wałek bo jest dość mocna poza wymianą pierścienia zewnętrznego raz w sezonie, ale to drobnostka. Siał u mnie agregatem uprawowo siewnym na bronie aktywnej 15lat to tak w zasadzie chodził do końca, ale jednak wykonanie tandetne, klamki badziew, lusterka odpadły z jakiegoś stopu i dużo innych wynalazków..... Nic dziwnego że URSUS zbankrutował.....
  5. Ponoć maszyny nie do zdarcia to fakt, ale trzeba pamiętać że większość pracowała w dużych gospodarstwach, a często np. wywożone z Polski do Ukrainy skąd wróciły na handelek. Także bardzo ciężko znaleźć sensowną używkę. Czasami lepiej rozejrzeć się za serią 6000 i można znaleźć od rolnika. Sam mam 7730 i powiem że to już ciągnik tylko do ciężkiej roboty bo jest mało uniwersalny. A i jak ktoś liczy każdą złotówkę i jest chytrusem to niech sobie daruje bo wypalić zbiornik 350 litrów w wersji waterloo w 12-14 godzin żaden problem...... Jak robie agregatem uprawowym od 8 rano to o 20 do domu bo sucho w baku....
  6. Mój pomysł na chwasty to Lancet koszt około (110zł\ha) przy dawce max 0,2kg to tak na połowę pszenicy a na drugą połowę Axial 0,8l\ha (110zł) + Mustang Forte 0,9l\ha (45zł). Namawiali mnie na Lancet na całość bo jednak sporo taniej, ale mam obawy że nie oblecę na czas a jak wiadomo Lancet jak później to miotłę przepuści. Co wy na taką kombinację? Może coś lepszego znacie? Jak na maxa podciągnąć dawkę Axialu i Mustanga to wychodzi prawie 200zł.... drogo.
  7. Ja dwa lata stosowałem w pszenicy w monokulturze Capallo w dawce 1,25 i było czysto. Dodam że duże nawożenie azotem i spora presja chorób więc jak kolego wyjdzie ci prawie 300zł twoja mieszanka to nie wiem czy warto. Capallo przy 1.5l to siekiera na mączniaka i łamliwość. Ja bardziej uwagę zwracam na działanie danego produktu w roślinie niż na zawartość danej substancji i nigdy się nie zawiodłem. I uważam kolego że dobrze że idziesz w kierunku BASFA bo nigdy się nie zawiodłem na ich produktach. Bayer uważam że za drogi, ale cóż. A i jak nie próbowałeś to na T3 daj Osirisa bo dobry jest i faktycznie po oprysku jest tzw. efekt OSIRIS..... widać że długo się utrzymuje i ładnie wchłania go roślina.
  8. Na mazurach cisza, nikt o drugiej dawce nie mysli. Nawet na rzepak nie dawali. U nas za wczesnie. Po swietach cos sie ruszy. O zabiegach tez nikt nie mysli. Znam takich co po sw. pierwsza dawke na pszenice dadza.
  9. 1999rok prod. juz nie mam. Sprzedany.
  10. Azotu w dolistnych może wcale może nie być i im mniej tym lepiej bo jak nawet masz to małe ilości. Mocznika lepiej rozpuścić. Skład na 100% dobry i jak dasz 3l w dwóch zabiegach to full mikro i starczy. Dla mnie dzisiaj przywieźli 1000l Proleafu MAX i jest w nim też siarka jak wcześniej pisałem i to dużo. Makro P też dobry bo jak znam życie to prawie każdy ma niedobór fosforu w glebie tylko potasu pełno jak tnie się słomę. A i te gramy co mówisz to tyle jest w litrze. Litr waży 1.32kg więc nawozu jest w nim dużo. Dla porównania kupiłem kiedyś Florowitu ogrodniczego to 5l waży 5,5kg a Proleaf 5l waży 6,6kg.
  11. W zasadzie sporo razem. Jak masz takie możliwości i czas to lepiej podzielić i np. do fungicydu coś dodać a jak skracasz na kolanku to wtedy można by coś dorzucić. Ja np. w ubiegłym roku na T1 dawałem na części pszenicy Capallo, PROLEAF NEW, Moddus i CCC i było ok. W zasadzie to mocznik śmiało polecam bo dzięki niemu lepiej wchłonie roślina całą ciecz, ale nad siarczanem magnezu to bym pomyślał bo w Proleaf MAX jest 170g w litrze. To sporo. Tyle że znowu Mg brak.
  12. Żółw który przeważnie.... nie działa. Ciekawe czy ktoś 1634 na hamowni sprawdzał ile ma kucy.... Jak już URSUSA kolego będziesz chciał to weź lepiej 1614 chociaż kabina nie odpadnie...... w tej komfort to tylko plecy puchną i nabijesz sobie nie jednego guza o dach (dodam że w dachu jest taki trzpień do nagrzewnicy) to już nie jeden wyrżnął jak po skibach bronował.... Jak gorąco to drzwi na druty otwierasz do przodu (siłowniki za słabe żeby trzymały jak chcesz się ochłodzić), nawiew jak z suszarki 20W do włosów także tu nie wiele daje, to jeszcze tylko ten super szyberdach wypierniczasz (bo za nisko się otwiera) to coś tam ci powieje..... współczucie robić 16tką w upał..... 12godz. pracy i ciężko wstać na drugi dzień. Nie raz myślałem o wyrzuceniu całej kabiny...... A i jeszcze jak nowy kupiliśmy to za ten komfort 20tysi dopłaty...... masakra (lepiej w kakakasku bez kabiny )....
  13. Mam sporo pszenicy i chciałem podzielić ochronę na te po rzepaku z mniejszą presją chorób i po pszenicy z większą. Na pewno na części pójdzie BASF, na części BAYER chociaż cenowo nieciekawie raczej i jeszcze z syngenty myślałem.
  14. Kolego Jarek jak najbardziej dobre rozwiązanie. Ja również mam Proleaf MAX na ten sezon i Boru 1,5l dodatkowo na rzepak. Od kilku lat stosuje nawozy z Procamu i jest ok. Poczekaj z dolistnymi nawozami i zastosuj na T1 razem z fungicydem w tej mieszance. Jak chcesz w pełni pokryć zapotrzebowanie na pszenicy to musisz na T2 znowu dać 1,5l Proleafu. Siarczan magnezu złagodzi ci w razie czego poparzenia na roślinie.
  15. Nie no koledzy..... porównujecie 1634, 1734 do zachodnich marek? Miałem 1634 od nowego i poszedł w tamtym roku na szczęście bo jak mam na podwórku 3zachodnie to stał i gnił 3 lata bo nawet nie wsiadłem do niego. Jak kolego jesteś młody i zamierzasz brać za ha na poważnie to od razu kup używanego zachodniego, wcześniej dobrze poszukaj tak jak ci mówiłem najlepiej od rolnika i spokój. W 16stkach z tymi pseudokomfortowymi kabinami to w ogóle porażka!!! Ci co mięli to wiedzą o czym mówie..... opadnięte drzwi pancerne które nie wiem dlaczego otwierają się do przodu..... nawiewy nie działające po roku, siedzenia szajs jakich mało i oj wiele innych gadżetów made in poland z lat 70tych...... tak z 70tych.... serio. Jak szykowałem go do sprzedaży to kierowca gminnego autobusu załatwił mi siedzenie (AUTOSAN 70rok) bo to to samo co w 1634 z 1998roku!!!!! MASAKRA!!!! B)
  16. Kup sobie kolego samochód wapna węglanowego np. z morawicy za które zapłacisz około 110zł\t i daj normalnie na ściernisku po żniwach. Nie ma czegoś takiego jak efekt na wiosnę bo to nie nawóz i działanie będziesz miał na jesieni. Możesz kupić granulowane szybko działające ale da to efekt chwilowy i uważam za strate pieniędzy. Siałem kiedyś takim z Timaca pogłównie to fakt rosło ale w tym samym sezonie. W następnym roku było już w tym miejscu pusto a koszt ogromny.. Od kilku lat stosuje regularnie co 2,3 lata wapno węglanowe i dopiero widzę zdecydowane efekty. Na piaszczystych górkach gdzie było pusto mam piękną pszenicę. Dodam że robię badania i wcześniej miałem PH miejscami 4.... a nawozu full i pusto w tych miejscach.
  17. Ja kolego mam ciągniki o których się zastanawiasz. Pracuje u mnie 6930 jak i 7730. Powiem ci że tak jak u ciebie zdecydowanie 6930. Sam kupiłem go w zamian za wysłużoną 1634. Tutaj 155KM nominalne nie porównasz do Zetora. W ogóle nie ma o czym gadać..... siałem 16tką agregatem uprawowo-siewnym 3m i 16stka szła w miarę ale tam to biegów brak..... 1 szosowa i z 7 \h to wszystko. John z takim agregatem siał 10-11 przy 65% obciążenia więc tutaj jest moc..... Orka jak masz gliny i chcesz żeby lekko miał to 4ka obrotowa. U mnie 7730 orze 5tką obrotową i już 6930 jak poleje to się ślizga zdecydowanie mocniej ale też pójdzie. Do tego popatrz na masę. Ciągnik na pusto waży 7t bez obciążników więc ciężko brać pod uwagę np. New Hollanda. Wersja 7000 to już nie dla ciebie bo to byk i zdecydowanie mniej uniwersalny. Do tego brakuje mu mocy co do masy (wiem bo sam mam od nowego) i niezbędna jest modyfikacja oprogramowania i dorzucenie KM. Ja mam 6930 z Anglii od pewnego gościa. Jak chcesz to wrzucę ci adres na maila. Dodam że z Anglii są na full wypasie ale tam radze kupować zdecydowanie nowsze niż 10lat.
  18. Mam też dwa Jelonki i uważam że MF z oszczędną szóstką jest lepszym wyborem bo spalanie będzie mniejsze zdecydowanie, jest jak na szóstkę zwinny jak john 4ka, ma większą i wygodniejszą kabinę i 120KM a za podobne pieniądze 90KM to duża różnica. Kultura pracy silnika też przyjemniejsza dla ucha. Za stówkę tak jak mówiłem od 1wszego właściciela MFa na pewno znajdziesz i to w stanie b.dobrym a John Deere za te pieniądze to już trzeba porównać 6430 i tu już nie ma w tej cenie....
  19. To chyba u ciebie nowszy ciągniczek. Mój z 2005 roku bez common railu. Zatarłem bo trzymałem ON w beczkach po Rundupie i jedną niechcący dostawiłem nie płukaną i wystarczyło. Na dnie było pare litrów środka, filtry się napełniły i poszło na pompę. Regeneracja 10tys. z robotą. Od tamtej pory spokój, nic się nie dzieje.
  20. Po czym poznałeś że wtryski padły? Ja mam 5465 i nie mam problemu. Może wina paliwa? U mnie wymieniany były jak pompa padła z mojej winy a tak to jest ok.
  21. Ja polecam ci to co sprawdziłem na swoim podwórku a mianowicie MF 5465. Za te pieniądze kupisz właśnie taki jak posiadam od nowości z 2005roku. Można znaleźć w Polsce od 1wszego właściciela najczęściej kupiony od Korbanków. Przez te 10lat mam nakręcone 5tys. mth i poza pompą paliwową którą musiałem wymienić (z własnej winy) żadnych awarii i przecieków. Jestem bardzo zadowolony. Jest to mniejsza wersja MFa bo seria 5000 ale najmocniejszy model i pod maską oszczędny Perkins 120KM. Na plus spalanie bo jest naprawdę na niskim poziomie jak to w Perkinsach a na minus to skrzynia bo mam jeden bieg pod obciążeniem ale przy lekkich pracach wystarczy. Poza tym wymieniłem jeszcze 2żarówki...... i tyle. Reszta standardowa obsługa (filtry i oleje). Na twoje ha to zdecydowanie wystarczy.
  22. Chciałem dać w pszenicy Tilt Turbo na T1 (Pszenice po rzepakach) Mniej są rozkrzewione i mała presja chorób ale odradzili mi bo podobno capallo mocniejsze. I właśnie Capallo mam zamiar dać na pszenice po pszenicy ze względu na mączniaka. Co wy na to? A może Boggie z Bayera?
  23. 10 lat już leje 7 otworowymi i jest ok. Również 32%. Tylko nie czekaj za długo w pszenicy z drugą dawką, ja zawsze robię pierwszą dawkę, potem grzybowy na kolanku razem z antywylegaczem i zaraz drugą. Szybciej jest zazwyczaj lepiej dać bo mamy coraz częściej suche wiosny.
  24. Kolego Panczo pewnie że masz rację z tą wegetacją. W Wielkopolsce na pewno już zboża spore, ale dzisiaj u was też chyba poniżej 0 w nocy było. U mnie na Mazurach to w ogóle nic w górę nie idzie bo za zimno. Rzepak troszkę się podniósł i już dzisiaj z powrotem na ziemi bo -5 było a w nocy powtórka ma być. Ja jutro zaczynam z pierwszą dawką na pszenice bo nie było powodów żeby dawać szybciej. Ma być ocieplenie kilka dni i potem znowu chłodniej, także powtórka z ubiegłego roku w naszym rejonie i dopiero w kwietniu wszystko ruszy.
  25. Lecimy, lecimy po świętach na kłos już daje.....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v