Nawożenie dolistne mocznikiem jak najbardziej wskazane bo przez liście forma amidowa jest pobierana bezpośrednio a przez korzenie już nie, tak jak wspominałem. Ze wszystkich nawozów azotowych mocznik ma najmniejsze właściwości parzące o ile nie przesadzimy z roztworem (najlepiej do 6% w pszenicy i do 12% w rzepaku). Mocznik najlepiej zastosować wtedy kiedy jest gęsty łan a mamy susze czyli w momencie największego zapotrzebowania na składniki pokarmowe. Warto dodawać go do mieszanin np: fungicydy i mikro bo wtedy zwiększasz pobieranie całej cieczy. Jak za dużo wsypiesz mocznika to dodaj siarczanu magnezu który łagodzi poparzenia. Jeszcze dodam że około 6% w czasie kłoszenia, a np jak krzewienie to i 20% roztwór może być, jak strzelanie w źdźbło to około 10-15. Tylko pamiętaj jedną zasadę. Nie pryskać jak kwitnie! Taka zasada. Po kwitnieniu jak najbardziej.