Zamiast klasycznego mechanizmu różnicowego z czterema satelitami i dwoma kołami koronowymi jest podwójne sprzęgło kłowe powodujące to, że w miarę możliwości obydwa koła równo ciągną. Przy maksymalnym skręcie jest duża różnica prędkości kół co powoduje przeskakiwanie zębów z jednej strony sprzęgła, z tąd to stukanie. Tu masz przykładowe zdjęcia takiej blokady: https://www.google.pl/search?q=blokada+no-spin&biw=1280&bih=895&site=webhp&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=dwRzVeqdFISuygOnuICQBg&ved=0CAYQ_AUoAQ#tbm=isch&q=no-spin
Pewnie jest tam jakiś simmering ewentualnie jeszcze jakiś oring, trzeba sprawdzić w katalogu części, pojechać do sklepu, kupić co potrzeba, założyć i powinno być wszystko ok.
No to tam jest tylko łożysko 6305 ale podejrzewam, że przy rozpoławianiu też je zmieniłeś albo koło obrotów niezależnych jest tak spasowane z wałkiem II stopnia, że wyje, innej przyczyny z przodu skrzyni nie widzę.
Raczej nie widzę tego zbyt optymistycznie. Wypalisz więcej paliwa niż zaorzesz pola. Jak chcesz żeby pole wyglądało jak po pługu a nie po stadzie dzików to lepiej kup pług 4x35 a jak masz przedni napęd to nawet i 4x40. Według mnie 5x35 na zwykłą C-385 to za dużo no chyba, że na piachu i bardzo płytko.
W takim razie wydaje mi się, że problem może tkwić w mierniku impulsów i tym całym mechanizmie dźwigienkowym odpowiedzialnym za wszystkie regulacje podnośnika.
Wymień zawór bezpieczeństwa przy cylindrze podnośnika bo pewnie sprężyna się już wyrobiła ze starości lub się zawiesza i przepuszcza przy mniejszym ciśnieniu czego wynikiem jest szarpanie podnośnika.
A czy ty nie masz poważniejszych problemów? Mają taki jaki wlewa producent. W silniku najczęściej jakiś silnikowy a w skrzyni i tylnym moście hydrauliczno-przekładniowy. Zetor chyba zalewa Arala.
Przecież kolega napisał, że podnośnik chodzi bez problemu czyli pompa jest włączona. Problem może leżeć w rozdzielaczu lub w mechanizmie sterowania rozdzielaczem czyli pomiędzy dźwignią a rozdzielaczem, może jakieś cięgło się rozpięło.
Zależy jakie masz ziemie, ale najlepszy do niego będzie 2,2 na 5 łap. 2,6 też pociągnie ale co z tego jak nie uzyskasz takiej prędkości jak w 2,2 i pole będzie wyglądało raczej jak po przejściu stada dzików niż tak jak powinno wyglądać po podorywce.
W odpowiednikach Ursusa bez turbo są końcówki o oznaczeniu 1416 ewentualnie 1441 w starszym typie, a 1436 są do małych Zetorów. Chyba, że miałeś właśnie założone u siebie 1436 i ciągnik chodził na nich bez problemu to możesz takie same założyć.
Ciśnienie podniesie Ci się na drodze od pompy do rozdzielacza i od rozdzielacza dalej czyli na wyjścia hydrauliczne i na podnośnik z tym, że przy cylindrze jest drugi zawór i on zredukuje ciśnienie na takie jak powinno być normalnie.
Jak się nie mylę to w c-385 i pochodnych było kilka typów mocowania alternatora więc ciężko stwierdzić czy na pewno od C-330 będzie pasował do mocowania które masz.