Właśnie ja jestem nauczony jeszcze tych starych metod i nie ukrywam że z tego forum się bardzo dużo uczę. Kiedyś w ogóle nie siałem poplonów. Sieję je dopiero od kilku lat, również po lekturze tego forum. Kiedyś podorywkę robiłem normalnie pługiem, teraz ściernie likwiduję talerzówką i później jesienna orka zagonowa idzie o wiele lepiej niż po tradycyjnej podorywce pługiem. Kiedyś pod ziemniaki to jesienią po podorywce i zabronowaniu, dawałem obornik, głęboka orka i zostawiałem to tak na zimę. Wiosną agregatem z podwójnym wałem strunowym to rozbijałem, nie rzadko nawet dwukrotnie (teraz już wiem że tym dwukrotnym wzruszaniem ziemii, tylko sobie ją przesuszałem) i w to szły od razu ziemniaki. Muszę na przyszły rok dowiedzieć się czy ktoś nie ma formownicy do redlin bo też słyszałem, że po zasadzeniu, dobrze jest uformować redlinę żeby była taka zbita. Wtedy podobno więcej wilgoci pozostaje w ziemii a ziemniak jak wiadomo wilgoć lubi.