Ostatnio urodzony byczek - narodzil sie z problemami , musielismy we dwoch z kolega wyciagnac maluch linka, choc nie byl to jakis wielki klocek - wieksze sie juz u mnie rodzily. Matka go odrzucila i nie chciala karmic, ale po dwoch tygodniach w karcerze sytuacja powrocila do normy.