-
Postów
708 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez startom
-
-
-
Jesli sie dobrze wpatrzysz w zdjecie to zobaczysz pastuch - jest ustawiony.Slupki z wlokna szklanego i jedna linia drutu - w tej chwili to juz wystarczy, zwierzeta nauczyly sie pastucha. Na tym pastwisku uzywalem tylko przenosnych kwater - na calej farmie mam stalych 11 kwater - reszta jest ruchoma. To pole (ok2,7 ha) w szczycie wystarczalo na 12 dni dla mojego stada. Jak mam odpady to dostaja - niestety juz jest po sezonie, wiec glownie siano i sloma.
-
W sumie mam 32 kwatery,Calos farmy skladalem z 7 roznych kawalkow od kilku wlascicieli.Czesc moich pastwisk jest przedzielona rowem melioracyjnym - w celu ulatwienia sobie pracy zbudowalem mostki( w sumie 3) z ktorych bydlo korzysta, gdy zmieniam kwatery.Gdzies w mojej galerii znajdziesz zdjecie jednego z mostkow.
-
-
Pierwsze przejscie moich Angusow przez fragment pastwiska , ktory przeznaczylem do uzyznienia. Widac miejsca w ktorych postawiona zostala belka siana. Nie stosuje metalowych pasnikow i widac ze stado dosc ladnie wyjadlo cale belki. Nic jeszcze nie rozgarnialem itd - zdjecie zrobione na goraco po mojej dwutygodniowej nieobecnosci, gdzie tylko moja rodzina zajmowala sie stadem i wyznaczala im kolejna belke po zjedzeniu poprzedniej. Zostawione resztki plus odchody beda swietna baza do uznienia tego kawalka. Zostalo takze duzo nasion z belki - teraz nastapi drugie przejscie - bede wstawial belki w pustch miejscach - calos zajmie ok 2 miesiecy.
-
-
@JarekBazydlo - plan jest dojsc do 50 matek, a w tej chwili mam 16ha pastwisk.Oczywiscie, bede sytuacje korygowal w miare rozwoju stada. Wiem , wiem - zaraz napisza ze na 16 ha nie da sie utrzymac tyle bydla. Nie dokladnie tak jest - wszystko zalezy od dostepu do wody - a ja mam jej mnostwo i mnie susza nie jest straszna. @Sebastian123339 -dokladnie tak -kury beda podazac za bydlem - w odstepie ok 3 dni - tyle potrzeba aby ze zlozonych jaj wylegly sie larwy much - kury to zutylizuja.Prosty sposob na pozycie sie problemow z muchami latem. w tej chwili kury takze beda podazac za bydlem. Dodatkowo wokol mojego "kurnika" zrobie pastuch elektryczny - dodatkowe zabezpiczenie przeciwko lisom i innym zwierzetom. Zawsze cos moze zniknac z mojej farmy - ale jak sie nie sprubuje to sie nie wie, a koszt takiego kurnika nie jest jakis bardzo znaczacy w porownaniu dco calej mojej inwestycji.
-
Calosc mojej farmy ma ogordzenie z siatki lesnej dookola i w tej chwili kozy maja dostep do kazdego zakatka farmy, jednakze korzystaja tylko z dwoch kwater - jeszcze sie boja zapuszczac dalej. Od wiosny przyszlego roku przeorganizuje troszke pastuch aby mialy dostep tylko do kwatery na ktorej bedzie bydlo.
-
-
Super obserwacja!!! I oto chodzi zeby zaobserwowac jak zmieniaja sie nasze pola pod wplywem odpowiedniego nimi zarzadzania.U mnie tez w miejscach , gdzie robilem to w zeszlym roku, trawa rosnie jak szalona a tez zauwazylem ze zwiekszyl sie okres wegetacyjny.Trawa wczesniej pojawila sie zielona i znacznie dluzej rosla niz porownywalne obok obszary. W tym roku jeszcze bardziej zintesyfikuje sezon zimowy i bardziej to uporzdkuje. Spodziewam sie sporych efektow wiosna.
-
-
-
Kozy swietnie sie uzupelniaja z krowami, wyjadaja wszystkie male drzewka, rosliny ktorych krowy nie rusza. U mnie na czesci pastwisk mam duzo jezyny, malych brzoz no i pelno sitow. Kozy powoli sie z nimi rozprawiaja.Kozy trawia rowniez wszelkie nasiona wiec zapobiegaja roznoszeniu sie chwastom. Wyjadaja wszelkie niedojady pozostawione przez krowy - jesli podczas poprzedniego wypasu krowa zostawila placek to przez dluzszy czas zadna inna tego nie ruszy -pachnie im "krowa" , wiec nie biora rego bo boja sie zainfekowac robalami. instynkt im to podpowiada - kozy jednak to wyjadaja, bo sie nieboja. Robale krowie gina w zoladkach koz i odwrotnie - kozie gina w krowach. Przerywa sie lancuch zdazen. Mniejsze koszty odrobaczania a potezny wklad w jakosc pastwisk. Dzieki takiej symbiozie wzrasta bioroznorodnosc, mamy lepsze i bardziej rownomiernie rozlozone nawozenie. Wzrasta produktywnosc - a to jest to czego ja oczekuje. Kozy daja tez niezlej jakosci mleko - serki to nastepny etap. Powoli koncze juz inwestycje w moja farme - na tym etapie zaczyna byc samowystarczlna. Niedlugo doloze jeszcze tzw. "chicken tractor" ktory juz calkowicie dopelni srodki wymagane do opieki nad moja ziemia
-
-
-
-
Dzieki za mile slowa i rowniez zycze powodzenia w hodowli. Jest dokladnie tak jak piszesz - czesto rolnicy sa obciazeni histycznymu zaszlosciami, poza tym wiekszosc z nich , szczegolnie tych starszej daty boi sie zmian. W mojej okolicy jest podobnie, choc coraz czesciej zadaja pytania i w jakis sposob prubuja nasladowac. Wiekszosc z nich"trzyma za mnie kciuki" aby mi sie udalo, bo jak ktos wytyczy kierunek i sie powiedzie, wtedy znajduje sie wielu nasladowcow.
-
Mysle ze po osiagnieciu stanu 30 matek bedzie to przynosilo w miare stabilny dochod. Nie oczekuje zwrotu mojej inwestycji, ale bardziej cos na zasadzie dywidendy od wlozonego kapitalu -sama ziemia w jakis sposob utrzymuje swoja wartosc. Trwaja u mnie tez prace nad integracja stada krow ze stadem koz -juz sa w miare bliskiej wspolpracy. Pomoze mi to bardziej nad opieka nad moja ziemia a rowniez zapewni osobny strumien pieniedzy. Moze uda mi sie jutro wkleic zdjecie jak prace postepuja. Ziemia jest tylko jedna, ale mozna z niej korzystac na wiele spsobow jednoczesnie co da mi rozne strumienie pieniedzy do mojej gospodarki. Takze odpowiadajac na twoje pytanie -mysle ze jeszcze dwa lata.
-
Zaden ze mnie "Pan" - per kolego jak najbardziej jest na wlasciwym miejscu miedzy nami rolnikami . W czasie kedy zakladalem swoja farme nie bylo takich obostrzen jakie sa teraz, powodujace ze "zawod" rolnika stal sie bardzo pojeciem ekskluzywnym. U mnie wygladalo to w sposob normalny - dla kogos kto chcialby taka dzialanosc prowadzic - kupilem ziemie, zarejestrowalem sie jako producent rolny, uzyskalem nr stada, kupilem zwierzaki - reszta juz poszla. Oczywiscie nie wspominam o tym iz caly czas sie doksztalacalem - uczylem sie calkowiice dla mnie odmiennego zawodu - no ale to juz jest inna historia.
-
Obecnie rolnikiem jestem z wyboru i checi stworzenia czegos dobrze dzialajacego od podstaw. Traktuje to w tej chwili jako forme hobby z nadzieja ze w przyszlosci bedzie to generowac dobry stabilny przychod dla mojej rodziny, takze w postaci wlasnego i zdrowego jedzenia. Z wyksztalcenia jestem inzynierem telekomunikacji i z powodzeniem pracuje w swoim zawodzie.
-
Niestety nie pomoge ci w gatunkach traw ktore bylyby w tym wypadku pomocne - nie mam takiej wiedzy. Na pewno powodem takiej ekspansji jest brak wypasu - zachwiana zostala rownowaga, ktora dostarczaly zwierzeta.Pomysl o powrocie do hodowli - moze tym razem bydla miesnego , nie mlecznego - wydaje m sie temat znacznie prostszy. Zycze powodzenia.
-
w moim przypadku praca za granica nie wykluczyla posiadania gospodarstwa w Polsce. To jest moje gospodarstwo, moje zwierzeta itd. Mam nadany nr stada itd. a jak przebywam czasowo za granica to wszystkim zajmuje sie moja rodzina. i wcale nie jest przy tym duzo pracy - srednio obsluga farmy zajmuje nam ok 90 min dziennie.
-
Angusy - wyjscie z poskromu
startom skomentował(a) startom grafika w Budynki i obejścia gospodarskie
-
