-
Postów
708 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez startom
-
Mam ok 16ha calkowicie ogrodzonych , podzielonych ba 32 kwatery.Zmieniamy kwatery co 24 godziny.Niektore kwatery maja dobry zasob roslinnosci to dzielimy je na 2-3 czesci(zalezy od sezonu wegetacyjnego).10 kwater dolacze do wypasu w przyszlym tygodniu. A tak moze wygladac przykladowy - prowadzony przez moja rodzinke - grafik wypasu https://zapodaj.net/1875d0108519b.jpg.html
-
Dla wszystkich niedowiarkow systemu wypasu jaki ja stosuje chcialbym powiedzec jedna dodatkowa rzecz - taki system byl uzytkowany i doskonalony w na ziemiach w Polsce przez stulecia. Przeciez ja nie robie nic innego jak nasi polscy Gorale , ktorzy wypasali owce na halach w gorach. Skupiali swoje stada w zwarte grupy za pomoca psow pasterskich - ja do tego uzywam pastucha elektrycznego - i przemieszczali je z miejsca w miejsce - tak jak ja daje czas na odpoczynek i wzrost trawom. Powracali na to samo miejsce wypasu po odpowiednim czasie - ok 60-90 dni. U mnie jest podobnie - tyle ze z bydlem - na razie udalo mi sie uzyskac najkrotszy czas odpoczynku 31 dni a nadluzszy 42 - ale nie wszystkie pastwiska sa wlaczone do wypasu i w pelni produktywne. Nie jest wiec to nic nowego co ja stosuje. Jest to znane podejscie zastosowane do bydla. Moim celem jest uzyskanie 60 dni przerwy - odpowiedni czas na wzrost trawy a jednoczesnie bezpieczny czas dla zwierzat, gdyz odstep minium 6 tygodni gwarantuje depopulacje wszelkiego rodzaju larw i wewnetrznych robakow pochadzacych z poprzedniego wypasu. Zdrowsze zwierzeta i mniej strat zwiazanych z odrobaczaniem.
-
dziekuje za mile slowa otuchy. System ktory stosuje zostal zaobserwowany na podstawie zachowan afrykanskich zwierzat w Zimbabwe przez Alana Savory-go.Nazwal on go jako Holistic Management. Nastepnie hodowcy w Australii ,Nowej Zelandii, Kanadzie i USA zaadoptowali go do swoich potrzeb. Kazdy inaczej ale podobnie i to jest piekne. Ja go tez adaptuje na polskie warunki. Nie jest tez tak ze wszyscy farmerzy w Stanach maja tysiace ha i dokonuja swobodnego wypasu. Sa mali i duzi.Ale wszyscy licza kase. I widza ze jesli dzieki zastosowaniu odpowiedniego zarzadzania wypasem mozna zwiekszyc stado dwukrotnie to oznacza dla nich jedno - bez wydania dolara zwiekszyli swoja farme dwukrotnie.Wiec i przychody sie zwiekszaja a przy podobnych kosztach maja wiekszy zysk. Najwazniejsze jednak w tym wszystkim jest polepszanie struktury ziemi -ona zaczyna lepiej rodzic, zwieksza sie jej bioroznorodnosc oraz pojemnosc przechowywania wody. latwiej przechodzi sie przez okresy suszy.Jest jeszcze szereg wielu innych rzeczy - te zostawiam dla siebie. Wszystkim dzielic sie nie bede hi hi.
-
-
Hola hola - spokojnie. Jak na razie przedstawiam tylko swoje gospodarstwo i jest raczej zrozumialym ze jako prowadzacy to gospadrstwo od niecalych dwoch lat nie przynosi mi one wielomilionowych zyskow. Finansuje to jak na razie ze swojej poza rolniczej dzialanosci - ale uwiez mi nie robie tego dla idei - jest to dla mnie normalny biznes jak kazdy inny. W tej chwili przechodze z fazy inwestycyjnej do czysto utrzymaniowej aby w koncu przejsc do zyskow. Obejrzyj sobie moja galerie to znajdziesz przyczepke, ktora zostala dla mnie zrobiona na zamowienie.Uzywam ja do rozwozenia beli w sezonie zimowym - czasami quadem a czasami navara. Na farmie mam studnie glebinowa i kilka zbironikow po 600 litrow - uzywam pompy spalinowej do pompowania wody. Zima uzywam wezow grzejnych podlaczonych poprzez inwerter do akumulatora -spokojnie to wystarczy do utrzymania dodatniej temperatury. Jest szansa ze w tym roku zaloze jeszcze solary. Choc przeszedlem takze przez etap ton lodu w moich zbiornikach. Nikomu w portfel nie zagladam i tez chcialbym aby w moj nie zagladano. Zakladam ze forum sluzy wymianom doswiadczen a wiem ze wielu rolnikow nie posiada znajomosci jezykow obcych ani obeznania z innymi technologiami. Ja mam taka umiejetnosc ze wladam biegle kilkoma jezykami , mam kontakty w roznych czesciach swiata, wiele podrozuje.Pracowalem juz na 3 kontynentach i mialem mozliwosc zobaczyc wiele interesujacych rzeczy. Myslalem ze przydatne bedzie ukazanie innych mozliwosci w hodowli zwierzecej i byc moze ktos na tym bedzie mogl skorzystac. Jak do tej pory jeszcze nikt mnie wyzwal od bajkopisarstwa!!!! Za informacje ktore ja udzielam tutaj charytatywnie w innych czesciach globu placi sie gruba kase firmom konsultingowym.
-
@Pantera - nie mam przy sobie akurat jakis wybitnych zdjec -ale to ponizsze przedstawia dwu i pol tygodniowy odrost po poprzednim wypasie - zima byl wykorzytsywany bale grazing w tym miejscu. Zwroc uwage na bioroznorodnosc. Moze trawa nie jest zbyt gesta, ale na "piachu" uwazam to za efekt zadowalajacy.zadnych nasion nie sialem. https://zapodaj.net/d031074b5402a.jpg.html
-
jak dotad zuzylem ok 80 belek sinokiszonki/siana/slomy ale jalowki byly znacznie mniejsze.Kupuje w sezonie letnim zapas na caly sezon zimowy -teraz kupilem 120 belek na nastepna zime i placilem z dowozem. Z uwagi na to ze skupilem je od okolicznych rolnikow z przylegajacych pol to dowoz mialem w cenie belki.Wszystko mam zlozone na swoim placu. W czasie zimy przygotowuje sobie pasze na miesiac z gory, odgradzajac wszystko pastuchem elektrycznym.Gdy stado upora sie z jedna porcja to otwieram im nastepna itd.Po miesiacu calosc zaczyna sie od nowa. A wiosna pieknie trawa rosnie w takim miejscu
-
Jak nie sprubuje to wiedziec nie bede. Jak na razie daje rade - stado sie dobrze rozwija, jest zdrowe, chowane - w moim przekonaniu - w super warunkach. Poza tym - patrzac na dzisiejsza jakakolwiek dzialanosc -nie ma takiej branzy produkcyjnej, ktora tworzy produkt bez opierania sie na polfabrykatach , ktore musi nabyc aby produkt wyprodukowac i pozniej sprzedac z marza. Tu jest dokladnie tak samo - kupuje siano/slome aby ja przerobic na nawoz badz zwiekszyc stan liczebny/wagowy stada. Poza tym - jako prowadzacy stado matek - moim glownym celem jest aby zyskiwaly na kondycji w sezonie wegetacyjnym a pozniej utrzymanie tego w sezonie zimowym - czyli glowny nacisk na jakosc moich wlasnych pastwisk. Nie musze ich pasc non stop w wyszukany sposob aby nabijac im mase przez 12 miesiecy - nie jest to nawet wskazane przed porodem - wiec siano i sloma spokojnie mi wystarcza. Zreszta jak widac mam dostep rowniez do suplementacji w postaci resztek z lokalnej gliedy warzywanej - w sezonie mialem okolo tony lisci, ogorkow i innych odpadkow dziennie , ktore dopelnialy diete mojego stada.
-
No dobrze - skoro bawimy sie w matematyke to niech bedzie - przedstawie to jak ja to widze: Aby wyprodukowac 500 balotow to musialbym dodatkowo zakupic min 20ha ziemi - na dzien dzisiejszy to ok 500 tys PLN Sprzet do obslugi zielonki to pewnie nastepne 200 tys PLN - zakladam kupno nowego zeby nie ponosic kosztow napraw itd - czyli mamy min 700tys PLN - zakladajac ze nie mam na to gotowki to musze posilkowac sie kredytem -4% dadza mi jakies 28 tys odestek, a gdzie splata kapitalu - czyli juz jestem do przodu. Oczywiscie nie mam ziemi - ale nie mam tez stresu ze przy gorszym roku bank siadzie mi na gospodarstwo, a jezeli u mnie nastapia problemy beda mogl sobie lagodnie dostoswac moje stado do wielkosci paszy ktora dysponuje. Ty ponosisz koszt 15 zl na belce - ja w tym roku placilem 50 PLN za siano i 40 PLN za slome - pol na pol wiec srednia wynosi 45PLN - czyli tak na prawde musze doplacic 30PLN do belki - moj koszt to 15 tys PLN - w stosunku do kosztu kredytu nadal jestem sporo do przodu. W kazdej tonie zakupionego siana lub slomy znajduje sie 200 kg wieloskladnikowego nawozu, dlugo dzialajacego, ktory moje stado rownomiernie roznosi , dzieku stosowanemu przeze mnie zarzadzaniu wypasem - czy to w zimie czy latem. Powoduje to nastepny spadek ponoszonych przeze mnie kosztow nabycia belek. Suma sumarum - buduje swoje gospodarstwo bez kredytow, w oparciu o swoje srodki, zarzadzam odpowiednio wypasem aby wzbogacic jakos ziemi, na ktorej moja farma jest polozona, dzieki czemu z roku na rok mam wieksze plony - posiadam wiec firme, ktora przy relatywnie niskich kosztach generowac bedzie w miare stabilny przychod, ale nie musze inwestowac wielkiej kasy w infrastukture, gdyz moj model oparty jest glownie na pracy ze zwierzetami i kupnie z rynku tego co mi brakuje. Jakos jednak typowy polski rolnik nie moze zalapac ze tak tez mozna, ze bycie rolnikem/farmerem nie jest definiowane przez to jak duzo posiadasz ziemi i jaki park maszynowy przy nim stoi ale przez to czy mozna byc samowystarczlnym z prowadzenia takiej dzialalnosci i nie byc przy tym ogrmnie zadluzonym.
-
Tak was nauczono ze sprzet trzeba miec - roznego rodzaju doradcy jezdza po rolnikach i wciskaja co tylko mozna, wmawiajac jakie to jest niezbedne, bo maja na tym zarobek. U mnie tez byli ale nic nie sprzedali. Nie ma sensu inwestowac w cokolwiek co traci na wartosci jesli nie jest uzytkowane adekwatnie do przynoszonych kozysci. Przezylem ostatnia zime w oparciu o navare, quad-a i przyczepke do przewozu balotow. To sa tanie sprawy i bardziej wszechstronne niz sprzet rolniczy. Przede wszystkim przy obecnych cenach ziemi, sprzetu, oleju itp lepiej i taniej jest mi skupic siano z rynku niz samemu produkowac - patrzac na moje stado nie widac jakoby bylo zabiedzone - a to mi wieszczyli lokalni rolnicy gdy rozpoczynalem swoja hodowle. Teraz czesto sami przychodza , podpytuja i prubuja nasladowac.
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
No i super - fajnie ze masz takie obserwacje. Uzyskalbys lepsze rezultaty stosujac mniejsze kwatery - przy mniejszej kwaterze zachodzi zjawisko konkurencji - krowa chce jak najszybciej sie napchac , nie zwazajac na saisadke, chce byc przed nia i nie zdepcza za mocno, a nawet jesli zdepcza to czesc wygryza i tak. Pozostawiony material wzbogaci twoja ziemie - bedzie lepsza rotacja wody. A nawozenie jakie zostawia spowoduje ze trawa sie szybko zregeneruje, zagesci i bedzie lepszym pastwiskiem. Jest taki gosc w Kanadzie - nazywa sie Neil Dennis - wpisz sobie w google i zobacz obrazki - gosc wpuszcza 1000 krow na 1 acr na kilka godzin , po czym je przegania itd - w ciagu 10 lat zbudowal 1 m czystej ziemi ta metoda. Susza nie jest dla niego straszna ani mocna ulewa - tak stworzona gleba zachowuje sie jak gabka, a gorna darn trzyma wszystko w kupie. Poczytaj sobie takze jaka funkcje pelni glomalina - rozjasni ci to moze wiecej jak uzywac takie moetody. Przesiewalem tylko 7 ha z 16 i lepsze efekty uzyskalem na lakach nieprzesianaych - starsza trawa lepiej reagowala na taki wypas i czesciej na niej to robilem niz na nowych lakach - musialem czekac az trawa sie jednak porzadnie ukorzeni.
-
Nigdy nie mowie nigdy Zycie moze zweryfikuje moje zalozenia. Poza tym teraz tez czasami dokarmiam swoje zwierzeta odpadkami z lokalnej gieldy warzywnej ale bardziej z uwagi na mozliwosc uzyskania roznorodnego nawozu i jego kondensacji w danym miejscu niz braku paszy. Poza tym nalezy rozroznic wypas kawterowy od wypasu typu MOB grazing, w ktorym liczy sie bardziej kumulacja zwierzat na danym obszarze w odpowiednim czasie w celu uzyskania odpowiedniego nawozenia jak i zdpetania pastwiska. Jesli masz takie duze doswiadenie to opisz je moze troszke - jak czesto zmieniasz i jak duze masz kwatery, jak zmieniala sie absorbcja wody poprzez zwiekszenie pruchnicy/martwej materii w twojej glebie, jak zwiekszyla sie bioroznorodnosc na twoich pastwiskach. Chetnie sie dowiem jakie zmiany obserwowales. Stosowales karmienie belkami siana/slomy/sianokiszonki w czasie zimy na swoich pastwiskach ulozone jak pionki na szchownicy? A moze rozwijales belki siana zima na polu , stawiales w srodek pastuch elektryczny zeby krowy spokojnie konsumowaly zadana pasze i pozniej wiosna obserowales jak takie czynnosci wplywaja na jakosc pastwiska. Tobie zajelo 4 lata obserowowanie zmian twojego pastwiska - ja mam to po jednej zimie,
-
-
@kameleon - Tak takie jest zalozenie - byc moze zwieksze jeszcze areal jesli bedzie taka mozliwosc, lub jesli zabraknie ziemi to zmniejsze stado, lub bede je dodatkowo dokarmial @JarekBazydlo - akurat ne tej kwaterze z przodu jest gorka piaszczysta - w zeszlym roku nie bylo zadnej roslinnosci, teraz juz sie powoli pojawia.W dalszej czesci zdjecia, za gorka jest juz porzadne pastwisko, na ktorym mam piekna koniczyne.
-
no to po kolei: @damianzbr : a)nie kupowalem mamek , tylko jalowki odsadki w czystej rasie(z zoltymi kartami) po 3kPLN - mamek sam sie dochowam. b)zalozenie jest - jedna mamka/0.9 odsadka na rok c) cena bedzie zalezala od kilenta/popytu/umiejetnosci negocjacyjnych moich i klientow itp d)docelowo 50 mamek, byc moze zwieksze swoj areal jeszcze o 4 ha e) odsadki miesne do odsprzedazy do dalszej hodowli, jalowki pozostawiane do rozwoju stada Co do regulacji prawnych to trudno mi sie wypowiadac bo wszystkich regulacji pewnie njie znam - spelniam warunki dobrostanu, zwierzeta sa spokojne, dobrze wygladaja - sa pod ocena PZHiPBM - z sasiadow nikt na mnie nie donosil do tej pory - coraz wiecej mam zapytan jak i co robie oraz dlaczego, bo widza roznice w moich zwierzetach oraz ziemi @ JarekBazydlo - nie jest to jakies wielkie osiagniecie - Elaine Ingham(pani profesor z USA, czasowo pracujaca w Szwajcarii) zajelo to osiagniecie 2 tygodnie. Mialem tez szczescie bo bylo cieplo w dzien, noce rowniez byly cieple i co czwarty dzien padal deszcz.
