Skocz do zawartości

Stado Amgusow na kwaterze

Moje stado w calej okazalosci na nowej kwaterze


  • Like 2

Informacje o zdjęciu Stado Amgusow na kwaterze

Zrobione z SAMSUNG GT-I9300

  • 3,7 mm
  • 1/492
  • f f/2.6
  • ISO 80
Wyświetl informacje EXIF o wszystkich zdjęciach

25 komentarzy

Rekomendowane komentarze

Ceny krow nie znam, ale zacielone jalowki mozna nabyc juz za ok 7000 PLN za sztuke. Ja placilem za jalowki(odsadki 6-miesieczne ) po 3000PLN.

  • Like 1

Masz w planie stosować ten wypas kilkudniowy na bardzo małych kwaterach, tak aby wszystko było dobrze zdeptane i nawiezione ,,czarnym złotem,, jak to nazwałeś?

 

Nie obawiasz się kradzieży, zabezpieczyłeś się przed tym? U nas bez zabezpieczenia nie wyobrażam sobie tego, ale monitoring zwykły się nie sprawdzi, a nadajnik GPS to kolejny koszt dla każdej sztuki.

Nie tylko nie mam w planie tego systemu ale jak najbardziej go stosuje.Zmieniamy kwatery srednio co 24 godziny co daje mi odpoczynek ok 35 dni pomiedzy kolejnymi wypasami na tej samej kwaterze.Ostatnio trawa na jednej z kwater urosla ok 60 cm w okresie odpoczynku,bez nawozenia mineralnego(sztucznego).
No coz -pol stada ma gps, moze w przyszlosci zaloze dla calosci. Ostatnio nabylem fajne urzadzenie-zaklada sie na ogon i na godzine moze dwie przed porodem dostaje sms-a.Mam nadzieje ze wycielenia beda spokojne przez to.

Po tym zdjęciu ciężko stwierdzić że jest to taki system kwater. Jaki jest obszar oraz ile sztuk w nim przebywa podczas tych 24h? Widziałeś już w PL taki system czy jesteś pionierem?

To są twoje grunty własnościowe, myślisz że aby się tego podjąć lepiej byłoby dysponować własnymi niż dzierżawionymi?

Czy ta rasa wymaga nadzoru podczas porodu? Jesteś nastawiony na biznes ze sprzedaży odsadków czy dorosłych osobników.

Myślę że lawina pytań cię  nie przeraziła ;)

Ah, jeszcze jedno zasadnicze, mówisz że są to słabe ziemie, piaski. Przed użytkowaniem tych pastwisk nie zastosowałeś żadnego nawożenia jakimś wapnem, mieloną skałą, potasem? Czymkolwiek? Roślinność rozsiewałeś czy wpuściłeś stado w to co tam się znajdowało bez żadnej ingerencji?

 

 

no to lecimy
a)srednia wielkosc kwatery to ok 0.4ha i przebywa na niej 21 sztuk, jednak najlepsze efekty uzyskuje sie przy wypasie ok 80 sztuk na takim obszarze -trawa rosnie jak szalona
b)nie widzialem takiego sytemu w Polsce i nie slyszalem o tym aby go ktos stosowal -jest jednak pracochlonny -jestem chyba pionierem
c)trudno mi sie wypowiadac na temat gruntow -wszystko zalezy od umowy dzierzawy -dlugosci itp. Jak sie poslucha na youtube np goscia Greg Judy to on prowadzi taka dzialalnosc glownie na dzierzawionych gruntach -dzierzawi kilka tysiecy akrow
d)Angusy raczej nie wymagaja opieki podczas porodu ale lepiej wiedziec co i jak -jeden z moich znajomych farmerow zawsze zartuje ze jesli chodzi o Angusy to tylko trzeba jezdzic i je liczyc
e)nastawiam sie na sprzedaz tylko odsadkow

Az takich slabych gleb to nie mam 80% moich gleb to klasa IV jakies 0,5 ha to VI.Ok 7 ha ze swoich lak przesialem i sypnalem na polowie nawoz "pod korzen",ale to tylko dlatego ze nie posiadalem takiej wiedzy jaka mam teraz.Obecnie uzywam tylko zwierzat do odnowienia laki/pastwiska i efekty sa lepsze.Ziemia posiada swoj bank nasion -trzeba dac im tylko odpowiednie warunki.Nigdy nie uzywalem wapna - nie ma takiej potrzeby -mocz zwierzat jest sterylny i dobrze rozwiazuje tego typu problemy -trzeba tylko w odpowiedni sposob tym zarzadzac.Najlepszym okresem do odnowienia jest zima -stawia sie bele siana w danym miejscu i odpowiednio powieksza sie zakres kwatery za pomoca pastucha - dziala to rewelacyjnie.Polecam na youtube filmiki z winter bale grazing.

Z tego co widziałem na pickup nr. rej zaczynał się na F. Chyba kiedyś będę musiał cię odwiedzić podczas jakiejś mojej emigracyjnej wycieczki. Bo to co piszesz to z teorii mniej więcej wiem, ale zobaczyć to w praktyce, uczucie nie do opisania. 

 

Mówisz system pracochłonny. A może tylko tak go zorganizowałeś że stało się pracochłonnie, być może jakiś uciążliwy system wyznaczania terytorium? Bo ogólna zasada jest taka aby było jak najmniej pracy przy jak największych korzyściach.

 

Ja to sobie wyobrażałem tak. Sadzę naturalne ,,płoty,, drzewa śródpolne. A tylko w odpowiednich miejscach pozostawiam bez roślinności przestrzeń na ,,bramy,,. Gdyby to było stanowisko czterokwaterowe wyglądało by w ten sposób: Rysuj kwadrat na kartce a w nim krzyżyk. Każda z tych linii to drzewa śródpolne stanowiące naturalne płoty, a tylko w poszczególnych miejscach bramy specjalnie przygotowane.

 

No chyba że pracochłonne już jest samo jeżdżenie do otworzenia / zamknięcia bramy. W sumie pracochłonny to pojęcie względne i dla każdego może oznaczać co innego. Ale jak musisz tam codziennie przestawiać pastuch to faktycznie mało ciekawie. Szybko przystąp do zasadzeń naturalnego ogrodzenia. Bo przecież sam wiesz ile dobrego dają śródpolne zadrzewienia, a zwłaszcza dla zwierząt które z powodu zimna tracą energię, którą mogły by przeznaczyć na przyrosty.

 

Pewnie masz, a jeśli nie masz to mogę ci podesłać spis drzew i krzewów idealnie do tego się nadających w dodatku wiążących azot atmosferyczny.

 

Byc moze zle sie wyraziel jako pracochlonne - taki system wymaga jakiejs tam pracy -u mnie zajmuje to okolo godziny dziennie -gdy system jednopastwiskowy nie wymaga jej wogole.Ja u siebie mam 32 kwatery i jest to tak zaprojektowane ze z kazdego miejsca na farmie stado ma dostep do zrodla wody oraz wiaty.O drzewach jak najbardziej mysle ,ale nie wszystko od razu.Zreszta uzywam to co zastalem -mam duzo brzoz i olch,a wlasnie olchy wiaza azot ktory pieknie przechodzi do gleby w postaci lisci - niezle trawa rosnie pod olchami. Na razie nie moge nasadzic drzewek, gdyz wprowadzilem do stada kozy i owce w celu dbania o jakosc pastwiska -wyjadaja wszystkie chwasty i male drzewka.Mysle ze jeszcze z rok i moje pastwiska zaczna swietnie prosperowac.Czekam na zime zeby mocniej unawozic czesc moich ziem
Czesc kwater mam stalych ,a czesc rozstawiam za pomoca palikow z wlokna szklanego -to jest pracochlonne.
Jesli chodzi o wizyte -zapraszam.

O kurcze, czyli korzystasz z tego to się mówi ,,całą gębą,, kozy owce, no no szacun.

No tak, wszystko w swoim czasie drzewka i krzewy też. A dostęp z każdej kwatery do źródła wody i wiaty to wiadoma sprawa.

Dobra te kwestie nie są mi obce, bo troszeczkę się tym interesowałem. A jak to wygląda od strony ekonomicznej? Jeszcze nie znam się w ogóle na biznesie w zwierzakach i nie wiem z czym się to je. Piszesz że sprzedajesz odsadki. Ale, ale,

1.za ile kupiłeś mamkę,

2. ile odsadków przewidujesz w jakim czasie od jednej mamki

3. i za ile takiego odsadka sprzedajesz

4. oraz od czego jest uzależniona jego cena?

5. Ile docelowo chciał byś posiadać tych mamek (bez zważania ile w danej chwili towarzyszy im cielaków i byków, chodzi o ilość samych mamek) na powierzchni wcześniej wspomnianej 16ha.

Odsadki rozumiem do dalszego odchowu nie na żeś jako cielęcina??

Jeszcze jedna ważna kwestia mi się przypomniała, mianowicie warunki sanitarne. Czy polskie prawo jakoś to reguluje w przypadku konkretnie tej rasy, czy w ogóle warunki te przypisuje konkretnym rasom? Mój dalszy znajomy prowadzi hodowlę koników, jakiś tam polskich, ale system bardzo podobny, szopa, rzeka krzaki kilka ha terenów zalewowych ogrodzone i co tydzień wizyta animalsów, weterynarzy biskupów i policjantów z powodu ciągłych donosów pisanych przez życzliwych, jakoby ten mój znajomy znęcał się nad zwierzętami...

Oczywiście ani razu nie został w żaden sposób ukarany, a ludzie posiadający odpowiednią wiedzę (weterynarz) są wkurzeni że muszą, ale muszą jechać sprawdzić warunki jeśli donos był.

Przyjeżdżają, patrzą woda jest - jest, zapora przeciw wiatrowa jest - szopa jest, więc wszystko ok, są to naturalne warunki bytu tych zwierząt dziękuję do widzenia.

 

Przy bydle mięsnym tej rasy oraz innych jest to możliwe czy urzędy powieszą na gałęzi jak nie będziesz miał ekspertyz określających warunki bytu danej rasy, spisanych przez samego króla Malezji tłumaczonego na 10 języków w tym krajów ameryki południowej?

no to po kolei:

@damianzbr :

a)nie kupowalem mamek , tylko jalowki odsadki w czystej rasie(z zoltymi kartami) po 3kPLN - mamek sam sie dochowam.

b)zalozenie jest - jedna mamka/0.9 odsadka na rok

c) cena bedzie zalezala od kilenta/popytu/umiejetnosci negocjacyjnych moich i klientow itp

d)docelowo 50 mamek, byc moze zwieksze swoj areal jeszcze o 4 ha

e) odsadki miesne do odsprzedazy do dalszej hodowli, jalowki pozostawiane do rozwoju stada

 

Co do regulacji prawnych to trudno mi sie wypowiadac bo wszystkich regulacji pewnie njie znam - spelniam warunki dobrostanu, zwierzeta sa spokojne, dobrze wygladaja - sa pod ocena PZHiPBM - z sasiadow nikt na mnie nie donosil do tej pory - coraz wiecej mam zapytan jak i co robie oraz dlaczego, bo widza roznice w moich zwierzetach oraz ziemi

 

@ JarekBazydlo - nie jest to jakies wielkie osiagniecie - Elaine Ingham(pani profesor z USA, czasowo pracujaca w Szwajcarii) zajelo to osiagniecie 2 tygodnie. Mialem tez szczescie bo bylo cieplo w dzien, noce rowniez byly cieple i co czwarty dzien padal deszcz.

@kameleon - Tak takie jest zalozenie - byc moze zwieksze jeszcze areal jesli bedzie taka mozliwosc, lub jesli zabraknie ziemi to zmniejsze stado, lub bede je dodatkowo dokarmial

 

@JarekBazydlo - akurat ne tej kwaterze z przodu jest gorka piaszczysta - w zeszlym roku nie bylo zadnej roslinnosci, teraz juz sie powoli pojawia.W dalszej czesci zdjecia, za gorka jest juz porzadne pastwisko, na ktorym mam piekna koniczyne.

na razie kupuje slome - przy obecnej wielkosciu stada moich lak/pastwisk wystarcza aby zapewnic im wyzywienie caloroczne.

W przyszlosci planuje kupowac siano i slome z rynku a na calosci swoich lak dokonywac wylacznie wypasu

Nie ma szans na 50 mamek na 16 ha (chyba że będziesz dokarmiał) Ja pasę 40szt na 40 hektarach i to na torfowych 3 i 4 kl jak przychodzi suchy to ledwie starcza do końca listopada (muszę dowozić) czyli na zwykłych łąkach to nie realne.Stosuje wypas kwaterowy tak jak ty już od ponad 10 lat!. Do takiego sposobu wypasu zmusiło mnie rozdrobnienie gruntów, nie musiałem się radzić Amerykanów :P

a efekty widziałem już po 3-4 latach takiego użytkowania pastwisk.

 

Nigdy nie mowie nigdy :P

 

Zycie moze zweryfikuje moje zalozenia. Poza tym teraz tez czasami dokarmiam swoje zwierzeta odpadkami z lokalnej gieldy warzywnej ale bardziej z uwagi na mozliwosc uzyskania roznorodnego nawozu i jego kondensacji w danym miejscu niz braku paszy.

 

Poza tym nalezy rozroznic wypas kawterowy od wypasu typu MOB grazing, w ktorym liczy sie bardziej kumulacja zwierzat na danym obszarze w odpowiednim czasie w celu uzyskania odpowiedniego nawozenia jak i zdpetania pastwiska.

 

Jesli masz takie duze doswiadenie to opisz je moze troszke - jak czesto zmieniasz i jak duze masz kwatery, jak zmieniala sie absorbcja wody poprzez zwiekszenie pruchnicy/martwej materii w twojej glebie, jak zwiekszyla sie bioroznorodnosc na twoich pastwiskach.

 

Chetnie sie dowiem jakie zmiany obserwowales.

 

Stosowales karmienie belkami siana/slomy/sianokiszonki w czasie zimy na swoich pastwiskach ulozone jak pionki na szchownicy? A moze rozwijales belki siana zima na polu , stawiales w srodek pastuch elektryczny zeby krowy spokojnie konsumowaly zadana pasze i pozniej wiosna obserowales jak takie czynnosci wplywaja na jakosc pastwiska.

Tobie zajelo 4 lata obserowowanie zmian twojego pastwiska - ja mam to po jednej zimie,

Ja moje pastwiska musiałem dłużej doprowadzać do stanu użyteczności ponieważ były zapuszczone około 10 lat nie eksploatowane. Na podmokłych łąkach torfowych po kilku  latach nieużytkowania rosła tylko palma i smyka, dlatego zajęło to więcej czasu.Teraz rośnie tam około 30 % koniczyny i wiele innych gatunków ( zależy od gruntu ). Kwatery jakie stosuje to 1-2 ha na 60-80 szt (mamki+ odsadki). Powiem tak jeżeli wpuścisz 50 szt na 0,5 ha na dużą trawę to 50 % zadepczą w 2 godz.

Gdy wpuścisz bydło i będzie padać deszcz na tak małej powierzchni zrobią błoto i trawa będzie się regenerować 2 mies.  

 

Co do karmienia zimą to rozwijam bele siana i sianokiszonki na pastwisku i widzę efekty w postaci samoistnego podsiewania się łąk. Czyli na pasach gdzie była rozwijana pasza wysiewają się nowe gatunki traw i koniczyny.  

Aha jak się nie mylę to podsiewałeś łąki? Jeżeli tak  to efekty które widzisz nie są spowodowane przez bydło tylko trawa wysiana w zeszłym suchym roku dopiero teraz ruszyła i zrobiła ta zmianę. Zawsze take jest ze trawa i koniczyna daje najlepszy plon w 2 roku. Efekty na twoich gruntach które obserwuje na zdjęciach czyli bardzo uboga roślinność będą widoczne po kilku latach może po 10.  

No i super - fajnie ze masz takie obserwacje.

 

Uzyskalbys lepsze rezultaty stosujac mniejsze kwatery - przy mniejszej kwaterze zachodzi zjawisko konkurencji - krowa chce jak najszybciej sie napchac , nie zwazajac na saisadke, chce byc przed nia i nie zdepcza za mocno, a nawet jesli zdepcza to czesc wygryza i tak. Pozostawiony material wzbogaci twoja ziemie - bedzie lepsza rotacja wody. A nawozenie jakie zostawia spowoduje ze trawa sie szybko zregeneruje, zagesci i bedzie lepszym pastwiskiem.

 

 

Jest taki gosc w Kanadzie - nazywa sie Neil Dennis - wpisz sobie w google i zobacz obrazki - gosc wpuszcza 1000 krow na 1 acr na kilka godzin , po czym je przegania itd  - w ciagu 10 lat zbudowal 1 m czystej ziemi ta metoda. Susza nie jest dla niego straszna ani mocna ulewa - tak stworzona gleba zachowuje sie jak gabka, a gorna darn trzyma wszystko w kupie. Poczytaj sobie takze jaka funkcje pelni glomalina - rozjasni ci to moze wiecej jak uzywac takie moetody.

 

Przesiewalem tylko 7 ha z 16 i lepsze efekty uzyskalem na lakach nieprzesianaych - starsza trawa lepiej reagowala na taki wypas  i czesciej na niej to robilem niz na nowych lakach - musialem czekac az trawa sie jednak porzadnie ukorzeni.

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×