News

Angusy Winter grazing - z innej perspektywy

startom

Inne ujecie pastwiska przeznaczonego do budowy dobrej struktury ziemi.


  • Like 1

Informacje o zdjęciu Angusy Winter grazing - z innej perspektywy




Rekomendowane komentarze

  • Nowicjusz
  • TobiaszJachna
  • 2 43

Zapomniałem poprzednio zapytać ;-) pisałeś że pracujesz za granicą tak więc wnioskuję że kolega nie na własnego gospodarstwa ja udało Ci się z nr stada i wogule z tymi wszystkimi papierami,. Pozdrawiam

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • startom
  • 114 653

w moim przypadku praca za granica nie wykluczyla posiadania gospodarstwa w Polsce. To jest moje gospodarstwo, moje zwierzeta itd. Mam nadany nr stada itd. a jak przebywam czasowo za granica to wszystkim zajmuje sie moja rodzina. i wcale nie jest przy tym duzo pracy - srednio obsluga farmy zajmuje nam ok 90 min dziennie.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • startom
  • 114 653

Obecnie rolnikiem jestem z wyboru i checi stworzenia czegos dobrze dzialajacego od podstaw. Traktuje to w tej chwili jako forme hobby z nadzieja ze w przyszlosci bedzie to generowac dobry stabilny przychod dla mojej rodziny, takze w postaci wlasnego i zdrowego jedzenia.

 

Z wyksztalcenia jestem inzynierem telekomunikacji i z powodzeniem pracuje w swoim zawodzie.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Nowicjusz
  • TobiaszJachna
  • 2 43

O to to ja przepraszam że zwracam się do Pana "kolego" :-) to jak Pan założył gospodarstwo rolne bez zawodu rolnik, ja słyszałem (wyczytałem) że żeby posiadać gospodarstwo rolne to trzeba mieć zawód rolnika jak to u Pana wyglądało? nie było żadnego problemu? pozdrawiam

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • startom
  • 114 653

Zaden ze mnie "Pan" - per kolego jak najbardziej jest na wlasciwym miejscu miedzy nami rolnikami :D .

 

W czasie kedy zakladalem swoja farme nie bylo takich obostrzen jakie sa teraz, powodujace ze "zawod" rolnika stal sie bardzo pojeciem ekskluzywnym.

 

U mnie wygladalo to w sposob normalny - dla kogos kto chcialby taka dzialanosc prowadzic - kupilem ziemie, zarejestrowalem sie jako producent rolny, uzyskalem nr stada, kupilem zwierzaki - reszta juz poszla.

 

Oczywiscie nie wspominam o tym iz caly czas sie doksztalacalem  - uczylem sie calkowiice dla mnie odmiennego zawodu - no ale to juz jest inna historia.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • JarekBazydlo
  • 643 8131

Mniej więcej kiedy przewidujesz zysk z tego stada? Wiadomo ze teraz tylko sie w nie inwestuje ale po ilu latach liczysz miec zysk? Tez mam kilka jalowek mięsnych beda sie cielic tak w lutym-marcu.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • startom
  • 114 653

Mysle ze po osiagnieciu stanu 30 matek bedzie to przynosilo w miare stabilny dochod. Nie oczekuje zwrotu mojej inwestycji, ale bardziej cos na zasadzie dywidendy od wlozonego kapitalu -sama ziemia w jakis sposob utrzymuje swoja
wartosc.
Trwaja u mnie tez prace nad integracja stada krow ze stadem koz -juz sa w miare bliskiej wspolpracy. Pomoze mi to bardziej nad opieka nad moja ziemia a rowniez zapewni osobny strumien pieniedzy. Moze uda mi sie jutro wkleic zdjecie jak prace postepuja.

Ziemia jest tylko jedna, ale mozna z niej korzystac na wiele spsobow jednoczesnie co da mi rozne strumienie pieniedzy do mojej gospodarki.

Takze odpowiadajac na twoje pytanie -mysle ze jeszcze dwa lata.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2730 6047

Zaden ze mnie "Pan" - per kolego jak najbardziej jest na wlasciwym miejscu miedzy nami rolnikami :D .

 

W czasie kedy zakladalem swoja farme nie bylo takich obostrzen jakie sa teraz, powodujace ze "zawod" rolnika stal sie bardzo pojeciem ekskluzywnym.

 

U mnie wygladalo to w sposob normalny - dla kogos kto chcialby taka dzialanosc prowadzic - kupilem ziemie, zarejestrowalem sie jako producent rolny, uzyskalem nr stada, kupilem zwierzaki - reszta juz poszla.

 

Oczywiscie nie wspominam o tym iz caly czas sie doksztalacalem  - uczylem sie calkowiice dla mnie odmiennego zawodu - no ale to juz jest inna historia.

To dużo wyjaśnia. Wchodząc w rolnictwo z zupełnie innej bajki nie byłeś "obciążony" nawykami i "normami" jakie ciążą na większości z nas. Łatwiej było Ci więc wejść w mniej konwencjonalne metody prowadzenia gospodarstwa. To się chwali. Osobiście uważam, że za mało jest różnorodności na naszej wsi a wszyscy, którzy coś tam eksperymentują i odbiegają od "normy" są niestety często źle odbierani nawet przez sąsiadów. Mimo to nie ma się co przejmować i robić swoje bo jak mówi przysłowie "śmieje się ten kto się śmieje ostatni". Powodzenia w dalszych działaniach !

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • startom
  • 114 653

Dzieki za mile slowa i rowniez zycze powodzenia w hodowli.

 

Jest dokladnie tak jak piszesz - czesto rolnicy sa obciazeni histycznymu zaszlosciami, poza tym wiekszosc z nich , szczegolnie tych starszej daty boi sie zmian. W mojej okolicy jest podobnie, choc coraz czesciej zadaja pytania i w jakis sposob prubuja nasladowac. Wiekszosc z nich"trzyma za mnie kciuki" aby mi sie udalo, bo jak ktos wytyczy kierunek i sie powiedzie, wtedy znajduje sie wielu nasladowcow.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • JarekBazydlo
  • 643 8131

Hehe ja jak w tym roku robiłem gleboszem ludzie stukali sie po glowie po co tak ziemię ruszac i ze tylko paliwo na darmo pale:) Albo jak sialem poplon to mowili ze tylko ziemie wyciągnie i nic wiecej:) A ja juz zauważyłem ze ruszylo życie w ziemi. Przed poplonem brak wogole jakiegokolwiek zycia w glebie gleba ussana teraz jak patrzylem jest zycie w ziemi i gleba zrobila sie mniej zassana. A do tego poplon da mi sporo próchnicy w glebie:)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2730 6047

Zawsze trzeba próbować czegoś innego. Nie zawsze się uda ale to co wychodzi daje jeszcze więcej satysfakcji. Normą niestety jest, że większość z naszego otoczenia nie toleruje zmian i dobrze jeśli się tylko śmieją. Ci, którzy nie są nam życzliwi będą się cieszyć gdy nam się noga powinie a jak nam coś wyjdzie to się dopiero wnerwiają i zawiść rośnie. Takie życie. Dobrze,że są też ci życzliwi i nawet jeśli jest ich zdecydowanie to i tak są dużo więcej warci niż całe stada zawistników i szyderców.

Dzięki internetowi różne nietypowe pomysły mają szansę na pokazanie się na dużo większą skalę niż tradycyjnie tylko op sąsiedzku a przez to jest duża szansa na to,że przybywać będzie tych co nie boją się eksperymentów w swoich gospodarstwach również dzięki portalowi AF.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • DionizyZlotopolski
  • 94 547

Witam panów gospodarzy którzy myślą inaczej niż większość Ja sobie nie zapomnę jak pytałem o drogę (nie będę mówił do kogo ) I pytam i mówię że ma stado krów takich wlochatych A sąsiad tegoż właśnie właściciela mówi do mnie A tak no to sąsiad mój ma takie krowy rogate i jakie te krowy niebezpieczne :) Ale nie było tak źle

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2730 6047

Witam panów gospodarzy którzy myślą inaczej niż większość Ja sobie nie zapomnę jak pytałem o drogę (nie będę mówił do kogo ) I pytam i mówię że ma stado krów takich wlochatych A sąsiad tegoż właśnie właściciela mówi do mnie A tak no to sąsiad mój ma takie krowy rogate i jakie te krowy niebezpieczne :) Ale nie było tak źle

Hehehe a chwilę później już głaskałeś te "potwory" :D

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Salers15
  • 251 1238

Hehe, z kąd ja to znam, przerabiam to na bieżąco :) Na roli niby całe życie i całą "młodość", bo taki stary to jeszcze nie jestem, powtarzałem sobie pełnoletność i żadnej wsi, krowy, gospodarka po moim trupie... i tak się to ciągło, na zmianę praca i powrót, "swój" dom, praca i znowu powrót, na sam koniec mieszkanie w mieście, wytrzymałem pół roku... Po śmierci ojca mnie wciągło, ale na własnych warunkach, na punkcie krów to mam już normalnie zajawke, mama mówi "pasjonat" a sama na początku w głowę się pukała jak Salersy przywiozłem, teraz wypomina że tak mało ich wtedy kupiłem a sama nie chciała chociaż mogła... ;) Śmiali się wszyscy, teraz sani o takich myślą. Moje podejście do zwierząt też niektórych śmieszy innych nawet razi... po Salersach jedna Szkotka większego wrażenia już nie zrobiła a nawet stała się miejscowom maskotką. Gdy adoptowałem byka z jałówkami też się śmiali i że to głupie, teraz się wypytują a dwóch to już szuka bydła do adopcji... taka nasza rola "lokalnych wizjonerów", pionierów itp. Bez takich jak my wieś była by nudna i czarno-biala ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2730 6047

 Ach my pionierzy polskiej wsi  B)  Nawet się zastanawiałem gdzie Cię wcięło i czemu jeszcze nie komentujesz "eksperymentu" kolegi Startom no i chyba tym myśleniem Cię tu ściągnąłem :D a tak na marginesie stosujesz taki system zimowego karmienia czy robisz to bardziej tradycyjnie ?

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Salers15
  • 251 1238

Ach my pionierzy polskiej wsi B) Nawet się zastanawiałem gdzie Cię wcięło i czemu jeszcze nie komentujesz "eksperymentu" kolegi Startom no i chyba tym myśleniem Cię tu ściągnąłem :D a tak na marginesie stosujesz taki system zimowego karmienia czy robisz to bardziej tradycyjnie ?

Owszem, trochę mnie nie było... eksperymentu kolegi nie komentuję ale bacznie obserwuje bo to bardzo "zdrowe" podejście, przede wszystkim naturalne jak lubię :) Zimowe żywienie podobne ale na mniejszą skalę, pastwiska mam za daleko a zimą wolę bydło mieć przy sobie, ale na okulniku od samego początku paszę zadawałem w podobny sposób i potwierdzam efekty. Od zeszłego roku z powodu suszy i mniejszej ilości paszy zmuszony jestem do karmienie w paśnikach :/ Myślę też o konikach polskich, "Animalsi" zresztą mają dać mi znać jak jakiś do adopcji będzie i osiołek dla siostrzenic... jak szaleć to szaleć, a niech mają o czym gadać ;) myślę też o kilku owcach, w grę wchodzą rackie i kameruńskie... mam teź namiary na bydło węgierskie :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2730 6047

I tak trzymać :D Jak mają gadać to niech mają o czym i trzeba dbać o nowe tematy bo zaraz im się skończą i przestaną gadać :D

Ja karmię w ten sposób od wielu lat. Mam pastwiska wokół domu więc warunki mi na to pozwalają. Efekty są pozytywne bo bez nawozów jakoś trawa rośnie i na dodatek jest ciągle "podsiewana" z nasion zawartych w sianie. Jedynie gdy są duże mrozy lub dużo śniegu to karmię w jednym miejscu bliżej domu i wodopoju żeby ułatwić stadu dostęp do wodopoju oraz sobie ułatwić operację karmienia bo nic przyjemnego nie ma w w wywożeniu bel na kilkaset metrów w śniegu po kolana i rozwijaniu ich w takich warunkach przy dużym mrozie i wietrze.

Koniki Polskie polecam jak najbardziej bo mam i poza tym,że są potrzebne na pastwisku to pięknie wyglądają i są strasznie sympatyczne. Wytrzymują też bez problemu utrzymanie przez cały rok na pastwisku. Owce kameruńskie fajne i nie trzeba strzyc ale na zimę musisz mieć dla nich cieplejszy budynek. Proponuję Ci Rackie lub Wrzosówki bo im wystarczy wiata z trzema ścianami. Co do osła to też i się marzy ale jak jest coś tanio to daleko a jak blisko to cena zaporowa...no ale kiedyś w będzie :D

Na koniec taka ciekawostka o ekologach i konikach od nich....w mojej okolicy jakieś tam towarzystwo przyjaciół ptaków (jest ich bardzo dużo w Polsce i wszystkie prawie się zwalczają bo konkurują o dużą kasę z Chujni Europejskiej) ma kilka działek, które za astronomiczne pieniądze od wielu lat kosi im jakiś usługodawca, który ekologom kosi pona 600 ha pod dopłaty. Znalazłem w necie ich stronę i wysłałem emaila z propozycją współpracy na działkach w mojej okolicy za przystępniejszą cenę oraz wspomniałem o tym iż chętnie przyjmę Koniki Polskie skoro oferują takowe do "adopcji" żeby wyjadały moje nieużytki, których mam sporo. Jaka była ich odpowiedź ? Otóż żadna...wystraszyli się,że ktoś może im kosić taniej i nie będzie kasy do podziału. Prawda jest taka, że różnych organizacji "ekologicznych" powstało i powstaje w Polsce bardzo dużo i wygląda na to,że ich prawdziwym powołaniem jest "wyciskanie brukselki" jak to Pawlak powiedział  :D 

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • Salers15
  • 251 1238

O konikach nie musisz mi mówić, od lat mi się podobają i świetnie pod każdym względem pasowały by do moich krów, owce rackie i kameruńskie też bo takich się nie widuje,zresztą obie mi się bardzo podobają :) Osiołka polecam poszukać w fundacji Centaurus lub Tara...
A co do ekologów, to jacy by nie byli to według mnie są potrzebni, bo choć zarządy różnych organizacji myślą o tylko zyskach to ich podstawą są ludzie naprawdę oddani sprawiea... i nie oszukujmy się ale gdyby nie garstka tych którym na ekologii naprawdę zależy to już dawno żylibyśmy w jednej wielkiej betonowej pustyni... dzikie zwierzęta tylko w zoo i pier...ne cyrki a te domowe tylko na tych jeb...nych przemysłowych fermach... pozdrawiam ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • extrabyk
  • 2730 6047

Co prawda to prawda ale trochę boli, że ci na górze tych organizacji wykorzystują prawdziwe zaangażowanie swoich "żołnierzy" i wyciągają dla siebie kasę, która powinna służyć ogółowi. Znam niestety kilka przykładów inwestycji ekologicznych w mojej okolicy i nie mogę się wnerwiać gdy wiem,że na przykład wieża widokowa do oglądania ptaków, których tam nie ma z paru "patyków" kosztowała prawie 100 tyś. i to jest cena samej robocizny bo materiał przekazało bezpłatnie nadleśnictwo. Potrafią za gruba kasę zasypać jakiś staw na dzikich łąkach równolegle z tym jak kopią w ramach jakiegoś programu stawiki w innych lokalizacjach...nie mówiąc już o WYCINANIU w pień kilkunastu ha. lasu i robienia na siłę łąki na terenach gdzie dzikich i nikomu nie potrzebnych łąk jest masa. To wszystko są miliony euro i złotych wywalone w błoto i nie mające nic wspólnego z ochroną przyrody. Cóż polityka i pieniądze rządzą tym zwariowanym światem ;[

Dobrze, że jeszcze jest kilku takich "wariatów" jak my :D

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • startom
  • 114 653

I tak trzymac, bo wyglada ze tacy "wariaci" jak my wytaczaja nowe kierunki - a przeciez ktos to musi zrobic.

 

Bardzo fajna i ciekawa dyskusja sie toczy - super sprawa jest taka wymiana doswiadczen. Oby wiecej, tym bardziej ze czesc rolnictwa nalezy ponownie zbudowac w naszym kraju od podstaw.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • JarekBazydlo
  • 643 8131

Ja bede w następnym roku stawiał halę namiotowa na bydło mięsne to dopiero ludzie w okolicy będą sie stukac w glowe:) Ale mysle ze za kilka lat jak postawie bedzie juz kilka takich hal jak zobacza ze sie sprawdza:) Wtedy ja bede pukać sie w głowę ze dopiero teraz stawiają:)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
  • Zaawansowany
  • node3mer
  • 18 416

A jak dokładnie będzie wyglądać ta hala? Będzie posadzka wylana, jakie ściany?

Ja myślę dać zamiast fundamentów ściany oporowe z bloków betonowych a dalej tylko siatka 'wiatrołap'

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Dołącz do rozmowy

Możesz pisać i zarejestrować się później. Jeśli masz konto,Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.