co do mocy to przy uchylnej klapie i nożach powinno śmigać a jeżeli trafi na grubszą przeszkodę to może przymulić silnik ale w wirnikowym też bywało różnie. zależy.
nic węższego?? i tak zawsze przesuwam na prawo żeby lewe koła nie ubijały materiału przed maszyną. poza tym to nawet ten R160 co mam nie zabiera całego za ciapkiem (rozszerzony pod buraki). jeżeli przykozacze z szerokością to ciągnik się obrazi i robota wolniej pójdzie. celuje w 1.7-1.8 m zależnie od modelu.
na wsi bijaka nikt nie ma albo nie wiem o tym ale raczej każdy bazuje na tłukach bo praktycznie w każdym gospo były maliny. chciałem pożyczyć troszkę dalej to jeden znajomy wiem, że w tym roku zamęczył przekładnie przy pomocy 255/3512 w jakiejś budżetowej kosiarce. podobno lekko nie miała i jakaś przeszkoda dopomogła.
jak zauważyłem z koszenia międzyrzędzi w malinach rozdrabniaczem wirnikowym (jak na zdj.), kiedy przeciągnęło się zabieg to wtedy zostawało więcej niedojebów nawet pomimo niższego biegu. tak jakby większa roślina już tak chętnie nie wstawała zaraz za kołem. odkręcałem płozy w maszynie żeby niżej brało i też było źle no a jak się dało po ziemi to i graty fpierdol dostawały. założyłem płozy nazad i częściej jeździłem. zresztą może to jeszcze wina tego, że w uprawach wieloletnich tworzą się koleiny co też utrudnia pracę. czołowa to całkiem inna bajka...
@Agrest młotki tak ale Y już takiego wiatru chyba nie zrobi ale może za to lepiej wejdzie w materiał.
w wirniku jak dużo masy masy idzie a jeszcze niech przybierze gruntu to siątka woła o pomstę do niebios. bijak chyba mniej podatny ze względu na sposób pracy narzędzia tnącego. ale mogę się mylić. nie mam praktyki.
coś ze znanych to maschio jest w zasięgu, Kuhn i ta półka odpada, gdzieś widziałem chyba Tehnosa 1,7 m w okolicach 15 brutto (waga ok. 450 kg jak pamiętam) ale nie wiem czy pasujące modele mają uchylną klapę, średnice rotorów/wałów trzeba porównać.
póki co to przymiarki, klamka jeszcze nie zapadła. wniosek się złoży i poczekam na rozwój sytuacji. tak jakoś mocno najeżony na to nie jestem, wolę podpytać.
wg Ciebie przyjechane rośliny po kołach ciągnika lepiej podbierze/dokosi wirnikowy czy bijak?
poplony, trawe w bardzo starym sadzie, jedną działkę od kilku lat mulczuję bo mam bardzo kiepski dojazd, po kuku, jakaś miedza czy droga, w tym roku to i buraki cukrowe kawałek kosiłem bo zajebało chwastem. ogólnie przydatna maszyna.
jest okazja wymienić na nowe to chce skorzystać. za swoją też jakiś grosz wpadnie.
poza tym do bijaka przekonuje mnie budowa czyli kompaktowość i ciężar bliżej ciągnika.
z tymi klasami to przeglądałem różne Muthingi, Perfecty, Kuhny, Samasze itp to niektórych 1,5 metra to nie udźwignie chyba nawet taka siuntka. ale mi nie potrzeba takiego kombajnu.
jakby było na siłę to nawet nie zawracałbym Ci gitary.
gałęzi nie kosze - nie mam sadu, porzeczek. malin też już nie mam. ale nie mam też porównania na żywo pracy bijaka do tłuki. wiem tyle, że w większej trawie po tłuce zostaje pokos a po bijaku powinno równomiernie rozrzucić materiał, jeszcze klape z tyłu otworzyć to całkiem. no i w trawie na nożach powinno lżej iść. do C360 ma być.
z tym serwisowaniem to racja, tyle że przy nowym (wniosek na "ekologie") na pare lat powinien być spokój. teoretycznie.
wirnikowy zamieniać na wirnikowy ??
@Agrest dalej męczysz te tłuke ?? mulczera nie miałeś? jakie masz zdanie o kosiarkach bijakowych?
chce zmienić ditta seria 160 na jakiś bijak na nożach Y do koszenia trawy, chwastu czy po kukurydzy (tu chyba młotki lepsze)
ładne muzykie tam grajo
tak patrze na strone tadka i ten TL515 niby waży 390 kg ale to chyba błąd, nie wiem
https://www.tad-len.pl/opryskiwacz-polowy-zawieszany-tl515/
@michal009 co wybrałeś?
@hubertuss poplony przy okazji a coś we wniosek wpisać trzeba żeby ładnie wyglądało, inne rzeczy też chcę kosić a poza tym mam chęć zamiany rozdrabniacza sadowniczego na mulczer/bijak z innych względów.
mierzyłem wczoraj wilgotność, była za***ista mgła, około południa miała 19 % a koło 17 było 17 % wilg. 1-2 % nasion wyleciało, liści mało. Robić dzisiaj czy poczekać do wtorku-środy ? jutro deszcz ale nie tyle co na zachodzie, centrum lubelszczyzny
Jeżeli to do mnie, no to tak, uważam, że drogo. U @rolniku360 Licznik nie zamknął się w 13,5 przy własnej pracy więc przyjmuję lekko 15 'za graty' i 5 za fatyge bo sam nie zrobię. Plus reszta usterek. w tej chwili kombajn może tyle wart a może nie. Za ponad 20 tysia plus sprzedaż na części to mam usługi na kilka lat. I zero zachodu z klamotem. Usluga dostępna.
@rolniku360 oj to sporo, sam grzebałeś?
mam dylemat czy naprawiać swój na 10 ha koszenia, usług już w zasadzie nie robię. W dodatku podsiewacz do wymiany (akurat to mam ze starych zapasów) i jest rewolucja na wałach wytrząsaczy. Plus hydraulika do odświeżenia i pierdoły.
@martinezo, @Marcincc360, orientujecie się ile teraz może wynosić taki remont w częściach, osiowaniach itp ale bez robocizny za rozebranie i złożenie do kupy??
wał jest chyba po drugim szlifie, utwardzany nie był.