Skocz do zawartości

-U-R-S-U-S-

Members
  • Postów

    309
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez -U-R-S-U-S-

  1. To przez docieranie silnika masz na myśli postawienie go na placu i wypalenie 70 litrów ropy? Ile już silników tak docierałeś?
  2. Tak w tamtym kierunku trzeba było jechać i z 200 - 300 metrów i miałbyś wjazd na złom po lewej stronie.
  3. Ten złom gdzie byłeś to było Głębokie jeszcze chyba. Ten o który mi chodziło jest w Cycowie na bazie dawnego Gs-u. Trzeba było pojechać jeszcze prosto i na następnym skrzyżowaniu skręcić w lewo w kierunku Nadrybia i po około 200 metrach po lewej miałbyś skup złomu, a tam sprzedaje bodajże po 1.20 za kilo
  4. Sprzęt może starej myśli i toporny, ale nie trzeba się obchodzić z nim jak z jajkiem. No, i ze starego Ursusa kredytu nie trzeba spłacać
  5. No nareszcie zdjęcia z widocznym postępem prac, ładnie się prezentuje, gratulacje. Jaką kabinę zamawiasz? Obie sobie zostawiasz czy żółta na sprzedaż? Na ilu ha pracują?
  6. Czemu tak bijecie piane nad zdjęciem? Jak ma może z 15 ha czy mniej to co miał john deera 150km na kredyt kupić, aby się przed sąsiadem pokazać ? Wiedział co kupuje, jak mu wystarcza to dobrze.
  7. W bizonach też tak wymieniacie termostaty? U mnie w c360 jeździł termostat jeszcze takiego starego typu z cienkiej blachy, cały czas odkąd pamiętam był w pozycji otwartej, 2 czy 3 lata temu postanowiłem że zajrzę do niego i go zmienię bo nagrzewnice zakładałem, wyciągnąłem go w kawałkach - rozpadał się, kupiłem taki jak na zdjęciu za około 25 złotych, poprawa była zauważalna, ale tylko przez 8-10 miesięcy, teraz znowu wolniej się rozgrzewa i olewam to, szkoda mi kolejnych 25 złotych. W tych małych i średnich ursusach termostat jest zbędny, może narobić więcej szkody niż pożytku - gdy się nie otworzy, lub w zimie jak jeździ się na wodzie bo może złapać w chłodnicy, ale to musiała by być sytuacja ekstremalna - duży mróz. Czy w dużych ursusach jest tak samo zbędny i tak to się ma podczas eksploatacji nie wiem, bo nigdy takiego nie miałem. Mój ursus jest z 1973 roku, teraz jezdzi na wodzie i myśle że nigdy on płynu chłodniczego nie widział - tak jak większość ursusów , co do kamienia i syfu w układzie - w samochodach też występuje, a one od początku tylko na płynie jeżdżą
  8. 1.20 niezależnie od ceny skupu. Kupisz to podziękujesz Hehe to fakt
  9. Myślę że jeszcze tam leży bo złomiarz jest kumaty i co fajniejsze rzeczy odkłada bezpośrednio za budynkiem wagi. Także możesz podjechać, tu masz numer telefonu jeszcze na skup 514698362 - nie wiem czy aktualny z 2 lata temu dzwoniłem.
  10. Co ile mtg zmieniasz olej? Ja u siebie w ursusie widzę że po 100 mtg jest on już byle jaki. W tym sezonie zrobiłem 120 i coś jeszcze dokręcę .
  11. Ja fanatykiem ursusa nie jestem, ale dlaczego piszesz ze sa u.......... konstrukcyjnie? Mają swoje wady, jak każdy sprzęt, ale konstrukcyjnie to one są banalne i byle jasio w stodole jak zechce to sobie sam naprawi.
  12. Pawlus na złomie w Cycowie jest górna maska do C-385, prosta - 1 typu, razem z aluminiowym grilem przednim, w całkiem przyzwoitym stanie - może Cie, albo kogoś innego zainteresuje, szkoda żeby do huty poszła.
  13. Pytałem bo u mnie jest podobny problem miejscami, może nie aż tak, ale podobny Czasem wystarczy przez lata więcej odorywać od miedzy na zimę niż się naoruję po żniwach + sąsiad co zwykle naoruje i wysoka miedza gotowa.
  14. To ile lat już naorujesz na miedze żeby wyrównać?
  15. To nie mój serwer, ani galeria, ale weź się kolego ogarnij z dodawaniem zdjęć - niedawno dodałeś takie samo zdjęcie tylko że za drzwiami był zmrok... Pokaż jakiś sensowny postęp prac, a nie zdjęcia gołej 60 po kilka razy, tyle że z różnych stron.
  16. Dużo one palą ON w kukurydzy w 5 rzędowej przystawce na godzinę/hektar ?
  17. pawlus gdzie na złomy jeździsz? ja ci nie chcę konkurencji robić tylko z ciekawości pytam Ja najczęściej jeżdżę do Cycowa i na Brzeziny, ale tam zwykle nic sensownego nie ma, chociaż ostatnio był pług talerzowy i wał płaski - tylko że mi to do niczego nie potrzebne
  18. Tak żem czuł Wzajemknie
  19. Dlaczego mając agregat 3.6 robisz na szerokość ciągnika? Trzeba kupić mniejszy i jechać szybciej i głębiej, szkoda takiej zakładki robić...
  20. @pawlus gdzie na złomy jeździsz? Po ile sprzedają za kilogram?
  21. Mi nikt nie broni. tylko za coś się płaci pieniądze przy kupnie maszyny i czegoś się od niej wymaga, czy to teraz czy w latach 80, skoro na zachodzie konstruktorzy mogli się bardziej przyłożyć, to u nas tym bardziej, niczym się od nich nie różnimy przecież, Dla kogo wysunięcie drugiego rzędu redlic bardziej do tyłu było by większym problemem: dla rolnika czy dla konstruktora w fabryce? Potem użytkownik po pracy da najbardziej prawdziwą opinię na temat maszyny. Ja mam poznaniaka w oryginale, z 87 roku, redlic jest 25, rozstaw co 7-9cm, gdy na polu jest czysto jest ok, gdy ziemia jest zbyt mokra lub jest więcej resztek pożniwnych to są problemy.
  22. I tego nie lubię w polskich maszynach, na zachodzie już w latach 80 mogli wydłużać odstępy w rzędach lei siewnikowych, dzięki czemu praca szła płynniej i się nie zapychało, a te nasze czereśniaki w fabrykach jeszcze długo nie mogły wpaść i zastosować podobnego pomysłu, Z którego roku masz ten siewnik, dobrze że już masz zamknięcia na dole.
  23. Wielko obszarowcy co maja 50-100 ha i więcej też dopiero zaczynają walkę ze ścierniskami w Twoich stronach? A jakby nie padało do listopada to też byście czekali na deszcz? Ja podorywkę robiłem w 3 albo 4 tygodniu sierpnia, tez było sucho strasznie,ale na to była pora więc trzeba było zrobić. Pozniej się ochłodziło i popadało - pow. łęczyński - woj. lubelskie,
  24. Tak w ogóle wie ktoś może w którym roku lampy powędrowały do środka maski, a w którym roku zaczeli ścinać maski? W całej ciężkiej serii te "liftingi" były w jednym czasie ? Pytanie dla znawców tematu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v