taki silosik z 10ha???? ile ta QQ miała?, metr?? U mnie z 16ha są trzy pryzmy pod folią 12m po ponad 40m długości (na szerokość jakby była 11m folia to byłaby idealna)
druga sprawa to żeby nie było łąkę najdalej mam 4km ale droga taka że rowerem bez problemu szybciej się pojedzie. Pryzme spokojnie 3dni można wozić i nic się nie popsuje, nie trzeba w jeden dzień i koniec. Robiliśmy belki kiedyś ze dwa sezony to dość ze sporo paliwa więcej to czasowo już wogóle nie ma co porównywać. Do tego przy pryzmie robimy we dwóch i trzeci grabi A w belki pasowaloby żeby była kolejna osoba do owijarki.
@mk9422 ja mam prasę pasową z przedziału 35-40tys pln A za przyczepę pottingera siloprofi 2 dałem 26tys kilka lat temu i żeby było śmieszniej lata w niej ciągnik 90KM który przez dwa dni latania spala zbiornik paliwa mieszczący 120l ON, 385 do ubijania na calą akcje powiedzmy ze weźmie zbiornik bo żadne obciążenie. Przy belkach chyba sporo wiecej ON by poszlo.Także troche daleko mi do Twoich wyliczeń...
@mk9422 wszystko ok ale jak już liczysz koszt belek swoim sprzętem to nie licz wynajmu przyczepy tylko też policz koszt jakby to była swoja maszyna. W mojej okolicy wynająć do zbioru w belki koszt jest mniej więcej 15pln za prasowanie i drugie tyle zwiezienie i owinięcie plus powiedzmy 10pln czyli wychodzi ok 40 pln za belkę. Liczmy w ostatnich latach srednio 15 belek z hektara to wychodzi ok 600 pln za hektar. Ja swoją przyczepą biorę 100pln od kursa i są 2 z hektara wiec koszt wychodzi jedna trzecia plus folia. Jaguarem znajomy robi uslugi i tnie sieczke na przyczepy siloprofi 3, max 2 z hektara i bierze do 220pln od sztuki a przy duzej ilosci 200pln. Mnie zawsze będzie smieszyc gdy ktoś na siłę jakoś sobie po swojemu wylicza ze belki są tańsze od pryzm
up czemu nie podobne na ręczne wybieranie?? Poprostu trzeba się postarać i będzie tak wyglądać, ja też wybieram ręcznie i też tak ściana wygląda i jest porządek i się nie psuje.
no tak tak ja też mam na bieżąco podsiewane bądź siane od nowa ale i tak się trafi na każdej łące jakiś 'kwiatek' gdzie zaraz po sianiu jest ujowa trawa. Każdy by chciał trawy tylko na ornych ale u nas niestety tak się nie da. Łąka łące nie równa bo nawet super nawożona itp na ornym będzie na jednej działce super jakości A na drugiej nie koniecznie. Odmiany trawy też się różnią wartością i smakowitością. Każda technologia jest dobra w zależności do komu pasuje. Znam dużo przypadków z okolic gdzie robili belki i tez twierdzili ze nie ma nic lepszego same ach i och A że drogie to mówili że luksus kosztuje i w pryzmy to tylko głupki robią itp. Na dzień dzisiejszy albo mają swoje przyczepy lub wynajmują. Czy nawet sieczkarnia zbierają. Przy mieszaniu wozu jest podobno ogromna różnica w czasie i paliwie nie wspominając o zużyciu wozu
u mnie sam nie wiem czemu ale wcześniej belki bywało że się psuły na potęgę, nie grało roli czy trawa młoda, stara, sucha, mokra itp itd. Dziur też nie było, belki co prawda po metal fachu ale naprawdę zbite z tym że środek nie koniecznie w szczególności jak drobna trawa. Całe belki potrafiły odpadac. Teraz od dwóch sezonów jedyne co zmieniliśmy to prasę na JD pasową i z ręką na sercu mogę przysiąc że odpad bliski zeru. Ogólnie belek robimy mało bo w tym roku wyszło ok.300szt. Pierwszy pokos i sporą część drugiego robimy w pryzme przyczepą i wg. nas na nasze warunki nie ma lepszej opcji. No chyba że sieczkarnia. Gdyby wszystko szło w belki to przy takiej ilości nie chce sobie wyobrażać jakie byłyby koszty. Pomijając już fakt że jak krowy dojne mają otwartą pryzme to te np pół roku jedzą dzień w dzień to samo-warstwa trawy sianej na ornych, warstwa łąkowych, warstwa lucerny, trafi się też gdzieś na łące kawałek dołka z torfem czy gdzieś od rowu i to wszystko pomieszane dostają codziennie to samo i jest wyjedzone i nie ma spadków mleka. A dając belki to dziś jest belka z sianej trawy z ornych, jutro z łąki trwałej A pojutrze się trafi gdzieś z dołka czy od rowu i zaraz jest nie wyjedzone, mordy drą i w zbiorniku różnica. Jedną taką belkę jak dostaną to mleko spadnie od razu ale żeby wzrosło spowrotem to potrzeba kilku dni i kilku takich belek z sianych łąk czy z lucerny.
@damianzetor no jak ci się mysz wrąbie w belkę po sipmie to cała belka się popsuje bo jest luźna i powietrze wejdzie w całą belkę. W belkę po zmiennokomorowej jak ktoś/coś zrobi dziurę to cała się nie popsuje bo jest cała zbita (zpraktykowane u siebie). Co do reszty Twojego posta zgadzam się w 100%