Też twierdzę że z głową na karku idzie na zero wyjść. Jest trudno ale da się. Zarobek to duży znak zapytania. Najbardziej denerwują mnie ci co ciągle płaczą. Wziął kredyt poszedł na modernizację a teraz tekst że żona musi iść do Dino na kasę żeby kredyt spłacić. Tak mu źle a za chwilę wjeżdża nowy 150km traktor do tego jeszcze beka z aplikatorem i nowy rozrzutnik. I pierwszy na proteście agrounii bo nie opłaca się i musi zrezygnować chyba