To nie praw morałów bo 2 sztuki to ja sam bez żadnej praktyki mogę ubić i przerobić bo głupota byłoby je sprzedać. Patrzę na wiarę to ty możesz produkować sobie w cenie tej co w markecie mięso ale w naszej okolicy wszystko woli iść do tego marketu niż do ciebie. U mnie tak było jak przerabiałem całe mleko na sery i masło. Teraz jak zostałem bez bydła to nieraz proponuje po sąsiedzku że ci sprzedam na ubój kabana jak już nie hodujesz z gwarancją do bramy. To mi powiedział że nie da mi zarobić tylko Dino albo ubojni. A tu ktoś mówi o garażowej produkcji. W jakim ty świecie żyjesz człowieku.