Skocz do zawartości

Rekomendowane komentarze

Ten alternator jest bezobsługowy, od 2000 roku miałem takie zakładane i to jest 3 sztuka, z tym ładowaniem to tak nie do końca, fakt przy obrotach 800 jest słabe, lecz ciągnik nie pracuje na takich, lecz na wyższych obrotach, dwa zbyt moce ładowanie , też nie jest dobre bo gotujemy akumulatory, jak to mówią kij ma dwa końce 😀 do filtra oleju mam zwykły klucz a dokładnie łańcuszek i bez problemu odkręcam, decyzja nad zakupem była prosta, 26 lat był taki więc decyzja zapadła na kupno identycznego

  • Like 2
W dniu 5.04.2026 o 23:58, Genius9872 napisał(a):

Ten alternator jest bezobsługowy, od 2000 roku

Ja mam w 3p od 1994 roku, tylko raz zmieniłem płytkę regulatora napięcia, jakoś nie zdarzyło się, by nie naładował akumulatorów.

 To, że kontrolka się świeci na wolnych obrotach nic mi nie przeszkadza, nie pracuje i nie jeździ się na wolnych obrotach.

Skoro sprawna prądnica daje jakoś radę to czemu nawet kiepski alternator miał by nie dać? Z tym, że jak już ją zmieniać to wg mnie na coś dobrego.

Co do tych wolnych obrotów to ja mam inne zdanie - właśnie ma ładować już na wolnych, żeby przy jakichś drobnych manewrach i częstym zapalaniu poza sezonem nie wydoić akumulatora. Przy ciężkiej i długiej robocie to wszystko da radę naładować.

Swoją drogą zawsze mnie zastanawia jak sobie kiedyś ludzie radzili z prądnicami jak musieli zrobić dziennie po kilka kursów z 2 przyczepami buraków, często kilkadziesiąt km, a prostownik pewnie nie wszyscy mieli. Dziś każdy alternator musi mieć, nawet jak traktor raz na pół roku używa... No, ale fakt, że często taniej kupić alternator ze szrotu niż naprawiać prądnicę i wymieniać regulator.

2 godziny temu, qkohe155 napisał(a):

Skoro sprawna prądnica daje jakoś radę to czemu nawet kiepski alternator miał by nie dać? Z tym, że jak już ją zmieniać to wg mnie na coś dobrego.

Co do tych wolnych obrotów to ja mam inne zdanie - właśnie ma ładować już na wolnych, żeby przy jakichś drobnych manewrach i częstym zapalaniu poza sezonem nie wydoić akumulatora. Przy ciężkiej i długiej robocie to wszystko da radę naładować.

Swoją drogą zawsze mnie zastanawia jak sobie kiedyś ludzie radzili z prądnicami jak musieli zrobić dziennie po kilka kursów z 2 przyczepami buraków, często kilkadziesiąt km, a prostownik pewnie nie wszyscy mieli. Dziś każdy alternator musi mieć, nawet jak traktor raz na pół roku używa... No, ale fakt, że często taniej kupić alternator ze szrotu niż naprawiać prądnicę i wymieniać regulator.

Dlatego były dwa duże akumulatory a nie jedna słaba 12 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v