Skocz do zawartości

JakubC360_yt

Droga powrotna z nowym nabytkiem 😁 Mam parę pytań do użytkowników tych pras i pochodnych odnośnie ustawiania owijania siatką oraz przeciągnięcia siatki prawidłowo na rolki 😁
Co widzimy na zdjęciu Ursus C-360 i JD 545?

Ursus C-360 współpracuje z prasą zwijającą John Deere 545 podczas transportu bel słomy z pola, wykorzystując ładowacz czołowy Wol-Met TUR 3B do załadunku. Ciągnik napędzany jest czterocylindrowym silnikiem S-4003 o pojemności 3,1 l i mocy około 52 KM, produkowanym przez Zakłady Mechaniczne Ursus, co zapewnia wystarczający uciąg i stabilną pracę z prasą o masie ponad 2 t. Mechaniczna skrzynia biegów 6 2 umożliwia dobór przełożenia zarówno do prasowania, jak i jazdy transportowej po uwrociach i drogach dojazdowych. Masa własna C-360 około 2,1 t oraz tylny podnośnik o udźwigu blisko 1,2 t pozwalają na bezpieczną obsługę bel i maszyn towarzyszących. Model Ursus C-360 był produkowany w latach 1976–1994, a przybliżone ceny rynkowe zadbanych egzemplarzy w Polsce mieszczą się zwykle w przedziale 20–35 tys. zł w zależności od stanu technicznego i wyposażenia, w tym ładowacza.

  • Like 4



Rekomendowane komentarze

2 godziny temu, KacperDemczuk napisał(a):

Do tych bocznych blach dorób sobie z grubej gumy poszerzenia 

Lepiej z blachy 

21 minut temu, Sylwekx25 napisał(a):

Niech go ręką boska broni takie coś dorabiać. Mój hesston miał w oryginalne takie blachy, wogóle nie szło robić z tym. Słoma wchodzi między blachę a ściernisko i wszystko pcha a podbieracz nic nie łapie.

W hestonce i w sumie kostce takie miałem i nic się nie pchało, no chyba że zaryłeś ta blacha w ziemię i się jakoś oblepiła to coś tam się ciągło 

Panowie, jeśli będzie mi się dobrze pracowało nie będę nic kombinował tylko robił tak jak jest, jd 550 na wąskim podbieraczu ma u mnie we wiosce może co drugi gospodarz, może rzadziej, już bez szczegółów, idzie wąskim prasować, z trawą nie ma problemu, ze słomą gdzieś nie raz jak dużo słomy to lubi lekko z boku zostać, ale uważam że dla mnie szeroki do takiego ciągnika to niezbyt dobry pomysł, prasa już jest kawał szersza od 60, ma szerokie opony 13 calowe, doszedł by szeroki podbieracz to możliwe że kółka od podbieracza by nawet lekko wystawały po te szerokie koła a podczas jazdy asfaltem bezpieczne by to nie było, w praktyce na pewno na plus bo wiem że szerzej mi bierze i nie muszę się aż tak pilnować. Jestem zadowolony z zakupu i czekam na pierwszy wyjazd w pole, dla mnie prasa to już jest bardzo dużo krok do przodu, jak to się mówi powoli do przodu 😁 bardziej mnie interesuje którym zaworem ustawić ilość owinięć siatką oraz czy jeśli przełożyłem siatkę między dwie rolki to czy dalej przy owijaniu prasa sama ją zaciągnie czy muszę zrobić coś więcej 😁 Pozdrawiam wszystkich 😁

W hesstonce nie dało się zaryć w ziemię podbieraczem, w mojej podbieracz był stały i opuszczało się na siłownikach całą prasę ale nigdy tak nisko żeby był przy ziemi. W żytniej po bizonie z tym się robić nie dało kawalek ujechałeś nabrało słomy między blachę a powierzchnię pola i pchało się wszystko, dopiero gdy to wywaliłem to jako tako szło robić


superfarmer02 napisał:

2 godziny temu, KacperDemczuk napisał(a):

Do tych bocznych blach dorób sobie z grubej gumy poszerzenia 

Lepiej z blachy 

21 minut temu, Sylwekx25 napisał(a):

Niech go ręką boska broni takie coś dorabiać. Mój hesston miał w oryginalne takie blachy, wogóle nie szło robić z tym. Słoma wchodzi między blachę a ściernisko i wszystko pcha a podbieracz nic nie łapie.

W hestonce i w sumie kostce takie miałem i nic się nie pchało, no chyba że zaryłeś ta blacha w ziemię i się jakoś oblepiła to coś tam się ciągło 


JakubC360_yt napisał:

Panowie, jeśli będzie mi się dobrze pracowało nie będę nic kombinował tylko robił tak jak jest, jd 550 na wąskim podbieraczu ma u mnie we wiosce może co drugi gospodarz, może rzadziej, już bez szczegółów, idzie wąskim prasować, z trawą nie ma problemu, ze słomą gdzieś nie raz jak dużo słomy to lubi lekko z boku zostać, ale uważam że dla mnie szeroki do takiego ciągnika to niezbyt dobry pomysł, prasa już jest kawał szersza od 60, ma szerokie opony 13 calowe, doszedł by szeroki podbieracz to możliwe że kółka od podbieracza by nawet lekko wystawały po te szerokie koła a podczas jazdy asfaltem bezpieczne by to nie było, w praktyce na pewno na plus bo wiem że szerzej mi bierze i nie muszę się aż tak pilnować. Jestem zadowolony z zakupu i czekam na pierwszy wyjazd w pole, dla mnie prasa to już jest bardzo dużo krok do przodu, jak to się mówi powoli do przodu 😁 bardziej mnie interesuje którym zaworem ustawić ilość owinięć siatką oraz czy jeśli przełożyłem siatkę między dwie rolki to czy dalej przy owijaniu prasa sama ją zaciągnie czy muszę zrobić coś więcej 😁 Pozdrawiam wszystkich 😁

Na wąskim podbieraczu nie tyle jest problem, że zostaje słomy z boku tylko problem jest w tym, że się zapycha

8 godzin temu, Sylwekx25 napisał(a):

Niech go ręką boska broni takie coś dorabiać. Mój hesston miał w oryginalne takie blachy, wogóle nie szło robić z tym. Słoma wchodzi między blachę a ściernisko i wszystko pcha a podbieracz nic nie łapie.

To chyba miałeś coś źle u mnie w okolicy każdy miał tak dorobione i to śmigalo, guma podgarniala 

Pierwsze testy w życie na kiszonkę wyszły średnio, nie wiedziałem co z podawaniem siatki, teraz już wiem że wszystko działa prawidłowo i zaworki również ustawiłem dobrze, podawanie siatki okej, tylko problem powstał z tym że zbicie było tak ustawione że siuntka w mokrym życie stanęła dęba 😅 ciemno się już robiło to zjechałem do domu, jutro się pomęcze i zobaczę jak to będzie szło, zawór wykręciłem żeby było lżej dobijać a na pierwszą próbę to najlepiej rozwinę sobie za stodoła belke słomy i wjade w słomę i wtedy będę wiedział co i jak, suchy materiał na początek lepszy jest do nauki niż mokry 

12 godzin temu, Sylwekx25 napisał(a):

To było fabrycznie zrobione więc jeśli coś było źle to fabryka schrzaniła. Widziałem też w takich prasach takie ala gwiazdy jak w zgrabiarce i to wydaje się lepszą opcją. Kręcąca się gwiazda jedna powinna nadrzucać w porównaniu do spycha z blachy.

To jest dobre na równe łąki, inaczej męczarnia z tymi gwiazdami i nie są one tanie 

U mnie w galerii są zdjęcia (pierwsze zdjęcia)

IMG_8642.png

IMG_8641.png

13 godzin temu, soltys48 napisał(a):

Jakie dobijanie? Przecież tam od samego początku jest takie samo zapotrzebowanie na moc

Naprawione, źle ustawiłem zawór od zgniotu, teraz jest okej

12 godzin temu, rolniku360 napisał(a):

Już ciachales żyto?

Tak, muszę zasiać jeszcze trochę łubinu a myślałem że obejde to bokiem lecz jednak się nie udało 

W dniu 23.04.2025 o 07:33, rolniku360 napisał(a):

Lepsza taka niż ciągle brać usługę i duży plus za siatke

Może do zielonki ważne czasem by nie zmokła, ale do słomy widzę sam po sobie, że przy małych ilościach to czasem bez sensu mieć prasę. Słoma jak zmoknie to się przewróci i za chwile jest dobra. U nas usługodawców w okolicy tyle, że często se możesz wybierać, którego chcesz. On prasuje to ty już możesz zwozić. A prasowanie C-360 i kiepską prasą to czasem może trwać dłużej niż na usługę poczekać i zeżreć kupę nerwów. Za dobrą prasę znowu trzeba dużo dać to i zwracać się będzie długo. A niech się coś poważnego zepsuje (o co w prasie nie trudno) to nie dość, że pieniądze to się okaże że ostatni we wsi będziesz prasował...

2 godziny temu, qkohe155 napisał(a):

Może do zielonki ważne czasem by nie zmokła, ale do słomy widzę sam po sobie, że przy małych ilościach to czasem bez sensu mieć prasę. Słoma jak zmoknie to się przewróci i za chwile jest dobra. U nas usługodawców w okolicy tyle, że często se możesz wybierać, którego chcesz. On prasuje to ty już możesz zwozić. A prasowanie C-360 i kiepską prasą to czasem może trwać dłużej niż na usługę poczekać i zeżreć kupę nerwów. Za dobrą prasę znowu trzeba dużo dać to i zwracać się będzie długo. A niech się coś poważnego zepsuje (o co w prasie nie trudno) to nie dość, że pieniądze to się okaże że ostatni we wsi będziesz prasował...

Usługodawcy muszę zapłacić u siebie około 4000zł, fakt że nic mnie nie obchodzi, ale wkurzało mnie już to proszenie się o to żeby ktoś łaskawy przyjechał do tego co jako praktycznie jedyny nie ma prasy na wsi, może i prasa do c360 ale ważne że swoja, zapinam kiedy chce i jade a nie na telefon że może rano a może wieczorem, wiadomo więcej roboty jest bo w czasie gdy prasuje można zwozić i czasu zaoszczędzić, ale teraz mam plus bo mogę prosto z pokosu słomę od kogoś kupić i sam sobie prasuje i mam już o połowę mniej kosztów niż gdyby nająć usługę zapłacić i jeszcze dodatkowo zapłacić za bele kupione z pokosu 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v