Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam  problem ze swoim MF, czasami nie chcę opuszczać cięgieł. Na przełączniku pozycja na opuszczanie podnosi agregat, na podnoszeniu troszkę opuści i dalej nic. Parę razy samo się naprawiło ale ostatnio jest coraz gorzej. Przy ostatniej opuszczałem tym przyciskiem z boku podłokietnika i przełącznik na pozycji opuszczania. Gdy agregat opuścił się za głęboko i ciągnik się szarpnoł agregatem to wszystko było w porządku. Może komuś też tak siędziało.

Opublikowano

Trochę niezrozumiale to opisałeś. Jak masz masz ustawione pokrętło szybkości opuszczania? Jak pokrętło regulacji pozycyjna/siłowa? Dioda od opuszczania świeci się się gdy próbujesz opuszczać? Z przycisków z błotników dobrze działa? Póki co wygląda to na zacinający się elektrozawór, ale musisz to jaśniej opisać.

Opublikowano

Sprawa jest taka że przełącznik daje na opuszczanie a maszyna idzie do góry, daje na podnoszenie maszyna lekko opada i koniec. Pokretło regulacji głębokości na 6 szybkie opadanie regulacja siłowa w połowie na. Jak wezmę na opuszczanie to świeci się dioda od podnoszenia jak wezme na podnoszenie wezmę to dioda pali się od opuszczania maszyna opada na 5-10 cm i koniec podniesiona na sama górę. Jak się prawie zakopałem i szarpneło agregatem to zaczęło działaś poprawnie.

Opublikowano

Witam po dwuletniej przerwie .

Problem po fazie uśpienia powrócił   tym razem z błędem  2.3

2.3 -  problem z czujnikiem głębokości

Teraz pytanie gdzie się on znajduje i czy jest to ten  czujnik położenia ramion .

Dzisiaj  odpaliłem MF z zimowego snu  i  kolejny problem z brakiem reakcji  na dźwignię rewersu  skrzynia dynasift . Przełożenie dzwigni w przód i do tyłu nie objawia się jazdą  a na wyświetlaczu cały czas jest N ,  nie działają też półbiegi ani w górę i w dół , skrzynia była zostawiona na półbiegu D i przyciskiem Automatu zbiło biegi do A  . Teraz już na nić nie reaguję . kostki przeczyszczone na dźwigni i na skrzyni i nadal nic .

Teraz taka może teza że jeśli automat zbił biegi w dół  to skrzynia jest dobra  a nawaliła dźwignia rewersu,  sprawdziłem też czujniki sprzęgła dolny i górny działają .

Każda rada może się przydać  więc proszę o odpowiedzi  na te dwa problemy .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Paweeł
      Mam problem z MF 4370. Ciągnik jedzie do przodu do tyłu nie che jechać. Ciągnik jadąc do przodu nie zapala się żadna kontrolka do tyłu zaświeca się kontrolka ciśnienia oleju hydraulicznego . Kontrolka mogą kod błędu 4-2 i po chwili rozłącza się całe sprzęgło . Mierzone ciśnienie 18 Bar na elektrozaworach. Zamieniając elektrozawór przód tył dzieje się na odwrót jedzie do przodu do tyłu nie chce . 
    • Przez Paweeł
      Mam problem z Mf4370 . problem polega na tym że  ciągnik jedzie do przodu a do tyłu nie chce jechać. Do przodu jedzie i żadne kontrolki się nie świecą włączysz rewersem do tyłu kontrolki się zaświecają od ciśnienia oleju. Miga kontrolka kod błedu 4-2 i po chwili brzęczyk rozłącza rewers i do przodu i do tyłu. Ciśnienie badane jest 18 bar. Zawory elektromagnetyczne są do przodu jak i do tyłu te same po zamieni ich działa wszystko odwrotnie . 
    • Przez Cassius
      Witam. Po odpalniu z rury wydechowej wydobywaja sie ogromne ilosci bialego dymu, gdy silnik troche sie nagrzeje to na wolnych obrotach dym znika jednak gdy dodam gazu to znowu bialy dym leci cala rura jak z parowozu. Moze ktos podpowie gdzie szukac przyczyny? Dodam ze płynu chlodniczego nie ubywa i oleju nie bierze. Ciagnik to MF 8270 z silnikiem Valmet 280km. Dodaje link do filmiku z pracy silnika. 
       
    • Przez kostek
      Dzisiaj z wujkiem jedziemy do korbanków po nowy traktor MF 5465 jest jakiś uzytkownik takiego traktoru dodam ze ma skrzynie dyna 4 są jakos mocno awaryjne????
    • Przez włodek
      Witam Państwa
      Chciałbym zasięgnąć od Was opinii na temat wspomnianych w tytule modeli ciągnika Massey ferguson. Nie mam to jakichś konkretnych predyspozycji że musi być to model 6120 albo 6130. Oba te modele będą w pełni wystarczające mocowo dla mnie a o decyzji czy będzie to 6120 czy 6130, zadecyduje stan konkretnego egzemplarza. Czy są na forum użytkownicy któregoś z tych modeli i mogą wypowiedzieć się w kilku słowach na ich temat? O silnik się nie obawiam bo to raczej dobre jednostki jak się o nie odpowiednio dba. Bardziej martwię się skrzynią i mostem. Jak to z Waszej perspektywy wygląda? Na co warto zwrócić szczególną uwagę przy zakupie tego ciągnika? A może któryś z tych modeli będzie mniej awaryjny? Z tego co patrzyłem to 6130 ma 4 półbiegi na każdym biegu a 6120 ma ich 2. Chyba najbezpieczniej jakby ich nie było w ogóle tak jak np w starszych modelach 3050/3060 gdzie były dostępne skrzynie 16/16 w pełni mechaniczne. No niestety w nowszych modelach chyba już takiej opcji nie ma. Czy te półbiegi pod obciążeniem sprawiają dużo kłopotu? Ciągnik nie będzie pracował na wielkim areale. Około 20ha i zastąpi wysłużonego już ursusa 912. Oczywiście MF będzie miał napęd na przód czego w 912 nie mam. Tu bardziej chodzi o poprawę komfortu na stare lata. Czekam zatem na Wasze komentarze i zapraszam do dyskusji. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v