Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

No i właśnie tak myślałem :P

Opublikowano

Wracając do tematu, mam dla was radę :) NIe zaczynajcie rozmowy od zdania ,,Jak tam żniwa?". To nie jest tekst na podryw, nawet jeśli dziewczyna jest z gospodarstwa :)

Opublikowano

Jak są żniwa to nie ma czasu na opalanie ;);)

 

Co ty gadasz ;) Ja tylko w ten sposób się opala zawsze. W polu od 11 do 23-1rano. Jak tak słońce słońce praży po 35' i jeździ się kombajnem tam i spowrotem to słońce każdego przypali chociaż trochę. Znajome na solarium chodzą i ich ciałka są tak opalone jak moje xD

Wystarczy jakbyś słome układała na przyczepie z 3-4 godz i już napewno się opalisz..

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Wracając do tematu, mam dla was radę :) NIe zaczynajcie rozmowy od zdania ,,Jak tam żniwa?". To nie jest tekst na podryw, nawet jeśli dziewczyna jest z gospodarstwa :)

 

I jak się ma kukurydza w tym roku też nie :lol:

Opublikowano

w weekend jadę na wakacje mam nadzieje, że tam się będę mogła poopalać w spokoju bez ryku silników i kombajnistów ;) :lol:

 

Ten ryk silnika w Bizonie kocham ;) o Claasie nawet nie mówie jak pięknie płynnie wychodzi na obroty mmm xD Ale i tak nic nie zastąpi mi dzięku mojego fendta ;p A co masz do kombajnistów ? Do mnie jedna raz miała żal, że kapuste rozjechałem w ogródku jak kosiłem na usłudze, a tyle gość miał miejsca do manewru, że... :/

Opublikowano

Ten ryk silnika w Bizonie kocham ;) o Claasie nawet nie mówie jak pięknie płynnie wychodzi na obroty mmm xD Ale i tak nic nie zastąpi mi dzięku mojego fendta ;p A co masz do kombajnistów ? Do mnie jedna raz miała żal, że kapuste rozjechałem w ogródku jak kosiłem na usłudze, a tyle gość miał miejsca do manewru, że... :/

 

sw-400 to jest prawdziwy piekny polski dzwiek muzyka dla uszu fendt czy claas juz tak nie ryczy ( wszystko wyciszone i tylko turbo slychac )

na bizona mozna dziewczyny podrywac tylko jeszcze stozkowy filtr zalozyc i alumki :lol:

Gość Profil usunięty
Opublikowano

O kukurydze to ja mogę pytać, czy jest już wystarczająco wysoka :) Nie tylko dziki w kukurydzy buszują :P

 

Jest taka piosenka, często właśnie śpiewają na weselach "PRZELEĆ MNIE W TEJ KONICZYNIE" ale można zmienić na w tej KUKURYDZY, bo teraz prędzej zobaczy kukurydzę niż koniczynę

Opublikowano

sw-400 to jest prawdziwy piekny polski dzwiek muzyka dla uszu fendt czy claas juz tak nie ryczy ( wszystko wyciszone i tylko turbo slychac )

na bizona mozna dziewczyny podrywac tylko jeszcze stozkowy filtr zalozyc i alumki :lol:

 

Nie potrafił bym się nie zgodzić z Twoją wypowiedzią ;) Ale wiesz te 6 garców w fendcie też słychać tyle, że równo pracują :D :D ale dźwięk turba niezastąpiacy ten hmm rozchodzący się i zarazem gaszący szum xD

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

Właśnie - i traktorach, motorach, samochodach, samolotach, czołgach itp. itd. też nie tylko i wyłącznie o Dziewczynach :P Oczywiście w tym temacie :)

Edytowane przez MAT912
Opublikowano

@martina , nic nie zdziałasz... niektórym wystarczy głos silnika w kombajnie i wtedy dziewczyna mu do niczego nie potrzebna.... a kto wie może głos silnika i ta no.... no wiecie czym spaliny wychodza... jest potrzebna do szczęscia... <_<

 

Chłopaki ogarnijcie się, rozmawiajcie na temat, bo takie gadanie głupotach nawet w 1 % nie zwiazane z tematem degustują innych użytkowników i nie tylko do wypowiadania się w temacie i NA TEMAT, bo czasami z głupim nie ma sensu rozmawiac, bo mądry głupiego nie zrozumie... czy takie gadanie o byle czym nie którym ( a nawet którym) sprawia satysfakcje i dowartościowują się tym, że mogą sie pochwalic....Ludzie..!!!! ogarnijta sie chłopy, bo takie gadanie juz zaczyna wk$%^@!ć ludzi.... ILE MOŻNA!!!!!???

Opublikowano

Wróćcie do tematu :) Rozmawiamy tu o dziewczynach a nie silnikach w kombajnach. Wybaczcie...

 

Wróćcie do tematu :) Rozmawiamy tu o dziewczynach a nie silnikach w kombajnach. Wybaczcie...

 

Wybaczam.. ;)

 

Ale tak na dobrą sprawę dziewczyna na gospodarkę to wiadomo, że ze wsi, bo nauczona, a pod drugie zakochana dziewczyna pójdzie z chłopakiem wszędzie, tzn. nawet wychowana w mieście i ja miastowym trybie życie zaadaptuje się na wsi, i nawet jedna z tych co wielu miała i się bardzo bawiła za młodu np. pijąc, nie szanując się zbyt. 1 kolega ma dziewczynę z miasta, piekna jak marzenie inteligenta, pracuje w ubezpieczeniach i z nim na wsi, już nie raz ją widziałem jak pomagała mu w oborze czy w polu.. Inny znowu kolega ma dziewczynę ze wsi, ale po niej to widać, że kocha wieś i życie na wsi nie raz byłem zdziwiony jak wiedziała o czym mówie jak zapachał kombajn w polu xD - to tylko taki mały przykład oczywiście.

Opublikowano

A szukaj romku , wiecej nam zostanie :lol: apropo kombajnu z tydzień temu jechałem sobie bizonem i drogą szła koleżanka ze wsi, przystanąłem spytałem gdzie idzie , okazało się że w tym samym kierunku, więc pytam "wsiadasz do kadilaka" :lol: zaśmiała sie wskoczyła na góre , oczywiście upaprała sie w kurzu ,ale jaka była ucieszona bo przewiozła się kombajnem, z takimi aż miło na wszystko otwarte i gotowe, a nie jakieś lale z pucu ...

Opublikowano

sw-400 to jest prawdziwy piekny polski dzwiek

Eee tam, na licencji Leylanda :P

 

W ramach kontrastu ciekawi mnie jakby wyglądał temat o np. dziewczynie do warsztatu :) Mam sobie warsztat i szukam do niego dziewczyny, na początku by klucze podawała, potem może młotek, prasa, pneumatyk, wszystko to z miłości oczywiście i ta jej poza jak dynamometrykiem dociąga głowicę, ajjj piękne... A potem rozterki, czy nie lepiej było wziąć Mietka, on to przynajmniej na 186Nm koła pasowe dociągał, a ona? I przychodzi niezadowolenie, związek się sypie, ona w tych smarach robi co może ale to wciąż za mało... Wracając do źródła, kobieta chyba ma być kobietą :rolleyes:

Opublikowano

Polemizowałbym :D -dzisiaj paskudnym okiem patrzyłem na ślubną bo pieprznął mi łańcuch w belarce i trzeba go było "na szybkiego" zrobić a żona niestety "mechanikowata" zbytnio nie jest a potrzebowałem pomocnika-na sczęście jechał ciągnikiem kuzyn więc za chwilę już nie jechał tylko dzielnie mi pomagał :D.

Ale do rzeczy-czasami taka żona o "złotych łapkach" to skarb nieoceniony-aż czasami człowiek myśli o (no właśnie ktoś tu wie o czym :D )

Opublikowano

Ja tam lubię od czasu do czasu być upaprana smarami :) Ostatnio pomagałam Finnowi jednak on nie pozwalał mi na wiele bo po prostu się zapominał, że ma pomocniczkę co może zrobić to samo co on. Trochę mnie to złościło, ale może się kiedyś przyzwyczai :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Pewnie się przyzwyczai, oby nie za bardzo, żeby nie powiedział - żono zrób mi remont kapitalny ciągnika bo nie mam czym robić :lol:

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v