Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzisiaj odpust jutro rozpust i jakos to leci :D

U mnie dzisiaj w farafi świeto komunistow :D a że siostrzeniec komunista to też trzeba sie zbierać na msze. Chciaż technmologia zawitała pod strzechy i w internecie puszczaja nam transmisje z mszy online ( opcja dla leniwych ) :D

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

:wub:

 

+1 punkt ostrzeżeń za nabijanie postów !!!

Edytowane przez MAT912
Opublikowano

Ja byłem kiedyś w lecznicy i siedziała tam pani za biurkiem od zootechnologi i mówiła że ona bardzo chciała by mieć gospodarstwo i zwierzeta ale jakieś 10 lat starsza odemnie

Opublikowano

Z tym różańcem i modlitwą w kościele to dołożyłyście dziewczyny do pieca, jeszcze nie słyszałem o takim przypadku aby po modlitwie dziewczyna spadła z nieba, raczej trzeba brać sprawy w swoje ręce i zagadywać w odpowiedni sposób a przede wszystkim to się ogarnąć pójść do fryzjera się myć częściej niż raz w tygodniu, zainwestować trochę w siebie i nie zanudzać dziewczyn opowiastkami o tym jak to dzisiaj orałem pole czy też wywalałem gnój

  • Like 1
Opublikowano

I oto chodzi. odpuscic pasje i szukac wspolnego tematu.

 

Bo to cos podobnie jak u kobiet pasja zakupy makijaze itp.

 

Jakby dziewczyna opowiadala Tobie jak to sie malowala, albo z pazurkami jej 3godziny zeszlo, to nawet najtwardszego mezczyzne by to ruszylo i zanudzilo i dal by sobie spokoj z taka paniusia.

 

Panienek jest pelno na tym swiecie tylko poprostu trzeba je zagadac i nawijac.

Opublikowano

A ja tam uważam, że trzeba być po prostu sobą, nikogo nie udawać i nie starać się zmieniać dla kogoś. Zresztą mężczyźni na wsi nie są, jak niektórym się wydaję gorsi od tych mieszczuchów.

Opublikowano

Panowie nie bójcie się o przyszłość :D Niedługo dziewczyny z miasta będą waliły drzwiami i oknami na wieś :D ... A tak na serio moja narzeczona jest na studiach na filologii polskiej i jej koleżanka powiedziała mądry tekst: "Ja nie wiem co ja na tych studiach tutaj robię jak i tak pracy nie znajdę, jedyną przyszłość to ja w gospodarce widzę i najwyżej będę Mickiewicza krową czytała" :D Mnie to na początku rozbawiło a potem zacząłem się zastanawiać że po jakiego grzyba te studia skoro i tak roboty nie ma...

Opublikowano

panowie moja nazeczona jest mgr. ekonomi i tylko mieszka na wsi a pracuje w miescie .skonczyła kury insemiknacji i jest na 2 roku technikum weterynarji a za 5 dni sie z nia zenie ,ja czekałem i sie doczekałem.pozd

Opublikowano

nikolas29 a co w tym dziwnego?? Sam znam 2 lekarki weterynarii pracujące na dużych zwierzętach :) Moja kobieta po filologi polskiej też chce iść na kurs inseminacji ale najpierw w wakacje chce żebym ja ją nauczył na swoich krowach ... A dziewczynę mam z miasta :D

Opublikowano

Panowie nie bójcie się o przyszłość :D Niedługo dziewczyny z miasta będą waliły drzwiami i oknami na wieś :D ... A tak na serio moja narzeczona jest na studiach na filologii polskiej i jej koleżanka powiedziała mądry tekst: "Ja nie wiem co ja na tych studiach tutaj robię jak i tak pracy nie znajdę, jedyną przyszłość to ja w gospodarce widzę i najwyżej będę Mickiewicza krową czytała" :D Mnie to na początku rozbawiło a potem zacząłem się zastanawiać że po jakiego grzyba te studia skoro i tak roboty nie ma...

Zgodzę się z twoją wypowiedzią , bo jak każdy chce siedzieć w gabinecie i zarabiać 4000 tyś zł m/c to jest to mega wyczyn biorąc pod uwagę że np. w każdym urzędzie gminy trzyma się ludzi do emerytury .Więc taki młody po studiach musi mieć szczęście żeby znależć prace biórkową. heh.. Ja jakoś się nigdy nie widziałem w roli studenta ;D I teraz się bardzo cieszę że skończyłem szkołę zawodową.. bo pracy w tej dziedzinie że ho.ho.// i zarobki niczego sobie...Ale jak wiadomo z góry że się będzie na roli. to na co studia ...;d

Opublikowano

Ale jak wiadomo z góry że się będzie na roli. to na co studia ...;d

 

Może trochę nie na temat, ale wiem, że będę na roli i studiuję... właśnie rolnictwo :) Niby niepotrzebne, ale żeby dostać coś z Unii to już wykształcenie jakieś trzeba mieć. :)

 

Sam mam takie koleżanki, które mieszkają na wsiach i poszły na studia na kierunek, który zupełnie ich nie interesuje, ale jedną rzecz już wiedzą na pewno: na wsi nie zostaną. Chcą mieszkać w miastach i tyle. A z kolei koleżanki mieszkające w miastach chcą na wieś. Ot, taka anegdota z mojej strony. I jeszcze jak patrzę na tylu samotnych starych kawalerów to aż się sam boję o siebie :D

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v