Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

też się z tym zgadzam, że jak dziewczyna ma ziemię to ma lepiej niż chłopak.

Nie zgodzę się z Tobą ;), więcej jest przypadków gdzie chłopak ma mieć gospodarstwo po rodzicach niż córka. Wówczas dziewczynie ciężej znaleźć kogoś do siebie (o ile szuka w ogóle kogoś do prowadzenia gospodarstwa razem z nią) bo większość chłopaków jak już chce to ma swoje, a mało będzie takich co chcieliby, a nie mają własnego ;).

 

@wiesmag jesteś z okolic Kartuz, byłam byłam, ładnie :D, najbardziej pamiętam ołtarz papieski z Sierakowic :)

Edytowane przez Profil usunięty
Opublikowano

słoneczko-mam do Kartuz 15km,do Sierakowic 25,mam włości z drugiej strony Kartuz,za to jestem bliżej trójmiasta.wiesz może i śmieszne ale ja tego ołtarza nie widziałem,jakoś mnie nie zainspirował,już prędzej Park Miniatur w Stryszej Budzie.może jest i ładnie na Kaszubach,ja jestem przyzwyczajony,jest pagórkowato,rzeźba terenu-ot cały urok.

Opublikowano

też się z tym zgadzam, że jak dziewczyna ma ziemię to ma lepiej niż chłopak.

 

Czemu lepiej, znajdź dziewczynie porządnego chłopa jak ludzie tutaj na forum co by poszli na takie gospodarstwo i robili, potrafili cokolwiek zrobić jak chłopak z miasta i miałby z dziewczyną na wsi na polu robić, zapomnij taki co życie w mieście, a teraz na wieś 0 doświadczenia, a doświadczenie trzeba od młodych lat zbierać (oczywiście ja mam na myśli sytuacje gdy dziewczyna dostaje gospodartwo i przyszłym mężem bedzie na nim robić, nie dzierżawa czy sprzedać..) jest to możliwe, ale chłopak musiałby mieć na prawdę chęci i być pojętny. Dziewczyna ma lepiej tylko ze względu na urodę :D

Opublikowano

Słońce ja spędziłam w domu sylwestra. :)

Nie zgodzę się co do stwierdzenia, że dziewczyna ma lepiej. Wręcz przeciwnie ma gorzej. Kobieta, która wyjdzie za rolnika może pracować w swoim zawodzie, a jak już wcześniej wspomniałam kobieta-rolnik sama na roli nie da sobie rady, szczególnie z większym gospodatstwem.

Opublikowano

Słońce ja spędziłam w domu sylwestra. :)

Nie zgodzę się co do stwierdzenia, że dziewczyna ma lepiej. Wręcz przeciwnie ma gorzej. Kobieta, która wyjdzie za rolnika może pracować w swoim zawodzie, a jak już wcześniej wspomniałam kobieta-rolnik sama na roli nie da sobie rady, szczególnie z większym gospodatstwem.

Dziewczyna z gospodarstwem szybciej znajdzie kawalera na gospodarstwo niż kawaler szukający dziewczyny która by chciała na gospodarstwo.

Opublikowano

..... kobieta-rolnik sama na roli nie da sobie rady, szczególnie z większym gospodatstwem.

 

Czemu nie da rady?

Feministki tak zacięcie głoszą, że kobiety sobie same ze wszystkim poradzą :P:P hehe

;)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v