Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, mam problem z moim bielaruskiem, przeczesałem forum w poszukiwaniu rozwiązania problemu ale mimo kilku zabiegów próby naprawy ciągnik nadal ciężko pali, a wręcz już w ogóle nie chce odpalić.

Traktor jest z 1974 roku od ok 7 lat jest używany sporadycznie do lekkich prac wokół domu i lesie raptem kilka dni w roku. Od ostatniej zimy wymieniłem w nim: akumulator, rozrusznik na nowej generacji, wtryskiwacze razem z gniazdami, profilaktycznie oddałem pompę do regeneracji, poprawiłem instalację elektryczną razem z grzaniem świec. Po zamontowaniu pompy ciągnik palił tak jak wcześniej z wielkim problemem i tylko z samostartem. Popracował kilka godzin bez obciążenia, zgasiłem go by dokręcić przewód bo sączyło się z niego paliwo i już nie odpalił. Dodam że ciągnik cały czas kopcił na niebiesko przed tymi wszystkimi zabiegami i także po.

Po kolejnym przeszukaniu forum zacząłem ustawiać zapłon zgodnie ze wskazówkami kolegi Seweryna20. Okazało się że pompa po regeneracji nie podaje w ogóle paliwa mimo kręcenia z 2 godziny ręcznie i rozrusznikiem, więc ponownie zamontowałem pompę która była wcześniej w ciągniku (do regeneracji dałem pompę zapasową leżącą od kilkunastu lat na półce). Po godzinie walki udało się ustawić zapłon. Po ustawieniu zapłonu widzę kolosalną różnicę w szybkości i płynności kręcenia rozrusznikiem ale mimo to od feralnego zgaszenia, ciągnika nie mogę go odpalić. Proszę o poradę jaką rzecz następną powinienem sprawdzić?

Dodam że jak się później okazało pompa którą dałem do regeneracji na tabliczce miała 2200 ob/min a oryginalna siedząca w ciągniku 1600ob/min, proszę o podpowiedź czy to ma jakieś znaczenie skoro przy obu pompach jest taki sam problem?

Opublikowano

Zacznij od początku,czyli od zbiornika. Spuść paliwo i wykręć kranik - zobacz, czy jest drożny i niema w nim syfu. Często się przytyka różnym badziewiem. Potem sprawdź odstojnik. Przedmuchaj przewód od zbiornika do odstojnika, syf potrafi zatkać wejście z przewodu do sruby w odstojniku. Odstojnik warto wyczyscić, bo pewnie długo nikt do niego nie zaglądał. W następnej kolejności wymień filtr dokładny paliwa i przedmuchaj przewody od odstojnika. Po tych zabiegach, gdy upewnidz się, że dopływ paliwa jest drozny, odpowietrz pompę wtryskową przepompowując ręczną pompką. Ciągnik powinien zapalić.

 

Warto też zajrzeć do pompy (do regulatora) i zobaczyć, czy listwa sterująca dawką paliwa nie zacina się i jest w pozycji "rozruch", bo inaczej w życiu nie zapalisz.

 

Mój po remoncie, gdy jest zimny też dymi delikatnie na niebiesko, po rozgrzaniu mu przechodzi. Zimny także ciężko odpalić bez świec, trzeba kilka obrotów wału.

 

Warto byłoby takze zajrzeć do luzu na zaworach - pewnie od dawna tam nikt nie zaglądał.

Opublikowano

Dzięki odpowiedź, muszę jeszcze dodać parę informacji. Silnik był robiony z 8-9 lat temu ale jak mówiłem wcześniej ciągnik od siedmiu lat był używany może z 30-40 godzin rocznie. Dawno bym go opchną w ludzi, ale mam do niego tura który w zasadzie jest mi w nim najbardziej potrzebny i jest więcej warty od tego ciągnika.

Jesienią mechanik sprawdzał mi sprężanie i powiedział że jest ok, ale niestety nie podał wartości.

Grzanie świec działa.

Odstojnik wyczyściłem i zmieniłem przewody paliwowe bo stare były sztywne i łapały powietrze. Stara pompa podaje paliwo, sprawdziłem kręcąc rozrusznikiem przy odkręconych przewodach przy wtryskiwaczach.

Myślę że moim kolejnym krokiem jest sprawdzenie luzu na zaworach ale przyznam że nigdy tego nie robiłem więc potrzebuję wskazówki jak to zrobić (szczelinomierz posiadam).

Opublikowano

W MTZ82 luzy zaworowe to 0,3mm na cieplym silniku, regulacja prosta. Nie wiem, czy w 50 tez jest 0,3, ale powinno. Nie powinienes miec problemow z takim przebiegiem od remontu, to jest twarda maszyna.

Masz racje, nie warto go sprzedawac, nie oplaca sie.

Jeszcze moze byc problem we wtryskach, moga byc od 82, a Ty masz komory wirowe w glowicy i musza byc inne koncowki.

Opublikowano

Jak będę miał chwilę to się wezmę za luzy zaworowe. A z wtryskiwaczami miałem zagwozdkę ponieważ wziąłem na wzór stary wtryskiwacz do sklepu i jedyny wtryskiwacz jaki najbardziej pasował był od c-330 był jedynie o 5 mm dłuższy, no i teraz mam w swoim mtzcie wtryski od ciapka.

Opublikowano

Wybór końcówek to był błąd. Bo wbrew pozorom to są różne końcówki, przystosowane do pracy przy różnych cisnieniach wtrysku. Poza tym najważniejsze w tym układzie jest umiejscowienie wtryskiwacza w komorze wirowej tak, aby uzyskać optymalne zawirowanie mieszanki i jej optymalne spalanie. Konstruktorzy nie po to wymyślili wtryskiwacz o takiej, a nie innej długości, aby go dowolnie zmieniać. W tej chwili prawdopodobnie twoje wtryski leją po ściankach komory wirowej i dlatego masz problem z zapaleniem.

 

Cisnienie wtrysku w MTZ-50 to tylko 135bar, w ciapku C330 ztcmw 165bar. Nie wiem, na jakie ciśnienie ustawił ci magik wtryskiwacze, ale jeśli na 165, to stara pompa może mieć problemy z utrzymaniem takiego cisnienia, zwłaszcza na niskich obrotach przy rozruchu.

Sam miałem ten problem, gdy oddałem wtryskiwacze do sprawdzenia i dostałem takie wyregulowane na 165bar. Rano przy o stopni ciągnik palił jak ostatni rzęch. Gdyby nie grzałka w bloku i swiece, to pewnie i ciąganie by nie pomogło.

Opublikowano

Niestety ale w sklepie w mojej okolicy nie ma wtryskiwaczy typowych do mtza, ale jak tylko dorwę oryginalne wtryski to na pewno się w nie zaopatrzę. Co do ciśnienia to koleś od regeneracji pompy mówił że ciśnienie na wtryskiwaczach powinno być 175 a w sklepie gdzie kupiłem wtryskiwacze 170 dodam że pytałem o ciśnienie do mtzta 50.

A problem z paleniem miałem identycznie taki sam ze starymi jak i nowymi wtryskiwaczami.

Opublikowano

Moja rada - zmień fachmana od pomp, bo nie wie, co mówi, pewnie nigdy pompy od MTZ-50 nie miał w rękach. Ściągnij sobie instrukcję z neta do MTZ-50 i poczytaj.

Ciśnienie nominalne 135kg/cm2, dopuszczalne 115-135.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Barteksie
      Witam. Poszukuję uszczelnień do  pompy nsz50. Jednak jedyne jakie pasują do mojej są na Rosyjskich stronach. W załaczniku przesyłam jak wyglądaja uszczelki. Może ktoś wie gdzie mogę takie dostać.

    • Przez rastafarmer
      Witam wszystkich bardzo serdecznie!
      Jestem nowym użytkownikiem- pomimo tego że przeczytałem regulamin, proszę o troszeczkę wyrozumiałości i uwagi jeśli robię jakieś błędy
      Mianowicie posiadam MTZ-ta 82 z przednim napędem. W najbliższym czasie chciałbym wymienić w nim opony z przodu.
      Fabrycznie mam wstawione 11,2 R20. W związku z powyższym mam do Was pytanie- czy jest możliwość wstawienia opon 12,4 R20? Czy to się wszystko "zgra" bez wymiany tylnych opon?
      Proszę o porady i uwagi.
      Pozdrawiam!
       
      Szymek
    • Przez Pawerol
      Witam. Cieknie a raczej tryska mi spod uszczelki paliwo. czy jest jakiś zestaw naprawczy uszczelek? nigdzie nie widzę takich zestawów naprawczych do pompy paliwa. Czym to może być spowodowane - pęknięta uszczelka? ta pompa jest przykręcana na 6 śrub. czy jet to trudny zabieg wymienić taką uszczelkę? 

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez Majster333
      Witam, pisze z zapytaniem odnośnie nowego typu walka WOM, który mam, na wstępie otóż oczywiście walek zaczął się ślizgać wiec wymiana taśm niby wszystko ładnie pięknie, z tym że u mnie te taśmy na pierwszy rzut oka wyglądają jeszcze w miarę w porządku (chyba że się mylę) a brakło już mi możliwości podciągnięcia tych taśm tymi lizakami (dźwignia już nie chciała się zakleszczyć tylko już odbijla z powrotem) i teraz się zastanawiam, czy w tym nowym typie jeden z tych walków osiowych ma coś wspólnego z naciągiem (ten, na którego nadziewa się te taśmy), bo u mnie jest taka blaszka na frezy, przez co mogę obracać ta jedna oska (ta druga oska jest stala), ona ogólnie tak wygląda jakby do tego służyła ma po prostu, z tym że na tych ruskich filmach o naprawie tych walków są zazwyczaj bez tej blaszki, a naprawiam to pierwszy raz stad moje zapytanie, z drugiej strony tez trochę lipa, że niema zbytnio jak podejrzeć, ile właściwie one się wytarły, a tak to trza rozbierać i się babrać :). Jeszcze jedno takie pytanie, bo miałem problem nawet z samym ściągnięciem tych taśm, one przy ściąganiu zapierają się o te małe kola satelitów dosłownie same końcówki tych trybów dotykają okładzin gdzieś tak ok po 1mm, teraz się zastanawiam jak to złożyć :D?



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v