Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
piotrp213

jaki typ silnika

Polecane posty

piotrp213    0

Witam mam pytanie jak sprawdzic jaki silnik jest w kombajnie chodzi mi o model wiem ze merxedes tylko jaki czy jest gdziea napisane na silniku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82
Napisano (edytowany)

w jakim kombanie?

jak podasz model, to sie mozna ograniczyć do kilku jednostek, które na sam wyglad dosc znacząco sie róznia, takze z rozpoznaniem problemów nie bedziesz miał jak zobaczysz fotki.

 

jeśłi chodzi ci o coś z dominatorów 76-98, to spośród mercedesów najczęsciej tam lądowały

om352 (ewentualnie om352a, tzn z turbiną) tylko do roku 89

om366 (od okolic 87-88 wzwyż

 

dużo rzadziej są spotykane om360 i widlasty om421

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

piokac75    0

Jeśli możesz to pokaż ten silnik chociaż z wierzchu. Zrób ujęcie aparatem/telefonem. Znajdę Ci wtedy go w internecie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82
Napisano (edytowany)

Kombajn to claas dominator 98sl z 1990 roku jest tam silnik mercedesa

 

 

no to praktycznie wszystkie 4 mogą sie trafić.

V-ke rozpoznasz na pewno (jest jebitnie wielka, zajmuje szczelnie cała komore na silnik no i ma dwie głowice)

om352a wygląda tak http://www.resale.de...352.A_Bild1.jpg powietrze jest wtłaczane od razu jakby pod pokrywe zaworów

om 366 tak http://www.technikbo...5f67400_0x0.jpg tu jest charakterystyczny taki wielki kolektor dolotowy

om360 najmniej prawdopodobny ale tak http://www.schravenb...-.JPG?width=460

 

strzelam ze bedzie tam om366

 

ps

kombajn z allegro jakis?

daj linka, bo ostatnio intensywnie szukałem czegoś podobnego i chyba wszystkie z północnej/centralnej Polski widziałem.

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrp213    0

jest taki silnik w kombajnie i nie wiem co to za model wlasciciel mowi ze ma 170 koni to prawda

post-70061-0-48920100-1399572224_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82
Napisano (edytowany)

to jest om352a. Bardzo dobry i wręcz niezniszczalny silnik (o chyba, ze bedzie bez wody albo oleju pracować)

Były różne jego wersje, od 156KM poprzez 162 aż do 170.

 

Jak rozpoznać jaka to wersja? nie wiem, ale zakłądając, że ten kombajn jest na serio z 90 roku (jest tabliczka? sprawdzałeś chociaż na felgach? jestes tego pewien czy wierzysz na słowo?), to jest całkiem mozliwe, że to ostatnia, najmocniejsza wersja, bo w 89 skończyli go produkowac bodajże.

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82
Napisano (edytowany)

OM 366 to następca 352. Też dobry, ale juz nieco mniej trwały.

O 360 za wiele nie wiem, bo to sie trafia bardzo rzadko, wiec sie nie interesowałem. Tyle powiem ze jest masywniejszy (prawie 9litrów pojemnosci)

 

w każdym razie mysle z tym om352 bardzo dobrze trafiłęś. wg mojej subiektywnej oceny lepiej wręcz nie mozna było.

Oprócz kombanów używano tego w sporej ilości cieżarówek, srzętów stacjonarnych itp i wszedzie sprawowało sie wiecej niz dobrze.

Nawet jakiś afrykański kraj kupił od mercedesa licencje na ten silnik i do dzis go klepie i wkłada do pojazdów ciężkich i wojskowych.

 

 

 

jak kombajn w miare zdrowy (o co przy SL na serio nie jest łątwo), to sie nie zastanawiaj, tylko bierz.

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

pytania z ciekawosci:

a jak stan techniczny? ile sobie ceni sprzedawca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrp213    0
Napisano (edytowany)

stan bardzo dobry szerokie ogumienie wszystkie czujniki sprawne nie pogiety

post-70061-0-29545600-1399574226_thumb.jpg

Edytowano przez piotrp213

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82
Napisano (edytowany)

cena spora, ale jak na serio to byłoby takie jajeczko, to moze warto rozważyć.

 

Jeśłi to juz jest wersja claasic (biała rura i bok hedera, po przeciwnej stronie pasek z napisem claasic i nowe liczniki), to mysle sprzedawca dość szybko go sprzeda.

jeśłi natomiast to jeszcze starsza wersja (zielona rura i stare liczniki), to może trochę poczekac na kupca.

 

istotne jest tez czy wystawia fakture vat.

jeśli tak i podana przez ciebie cena jest brutto, to klient moze sie znaleźć bardzo szybko.

Edytowano przez nunu85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrp213    0
Napisano (edytowany)

czym sie rozni clasic wiem ze clasic byl od 1990roku robiony a ten jest jeszcze zwykly

cena brutto ale umowa nie chce fakturyna calosc

Edytowano przez piotrp213

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

mechanicznie praktycznie niczym

taki facelifting, same d*perelki (ubarwienie, liczniki w kabinie, nieco inne obicie i fotel)

 

wiesz, niby fajniej miec classica bo nowszy (jaki lans przed sasiadami :D ), ae jesli trafiła sie starsza wersja w dobrym stanie, to ja nie miałbym nic przeciwko niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

powiem tyle.

ja na umowe k-s aż tyle bym nie dał. Ale jako, ze już całkiem niedużo czasu zostało do żniw, to mysle, ze klient sie moze znaleźć .

 

Ja jak swojego kupowałem 98s z 89 roku w stanie dobrym+, to sprzedawca też na początku chciał ode mnie 120 netto. Stwierdziłem, że za dużo, tyle mu nie dam i sobie odpuściłem.

Minął miesiac, półtora, jakos nikt nie chciał kupowac i cena nagle spadła do 100 netto. wówczas pojechałem i kupiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XMK13    365

Wydaje mi się, że OM 352a ma 150 KM, Perkins 1006.60T ma 156 KM, a OM 360 i 366a 170 KM.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrp213    0

ja i tak nie odlicze vatu a ogladalem kombajny tansze kolo 100000 i jak dla mnie to nie warto same zlomy zajechane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

heh ja zanim swojego znalazłem obejrzałem chyba z 15 maszyn.

Wszystkie większe bądź mniejsze ulepy, także targuj sie dobrze i bierz, bo nie tak łatwo trafić na coć w stanie na serio dobrym.

Żjedź chociaż na 135.

 

Z silnika na pewno bedziesz zadowolony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
instas    10

powiem tyle.

ja na umowe k-s aż tyle bym nie dał. Ale jako, ze już całkiem niedużo czasu zostało do żniw, to mysle, ze klient sie moze znaleźć .

 

Ja jak swojego kupowałem 98s z 89 roku w stanie dobrym+, to sprzedawca też na początku chciał ode mnie 120 netto. Stwierdziłem, że za dużo, tyle mu nie dam i sobie odpuściłem.

Minął miesiac, półtora, jakos nikt nie chciał kupowac i cena nagle spadła do 100 netto. wówczas pojechałem i kupiłem.

Witam. Widzę że jesteś zorientowany w temacie. Mam problem w Class Dominator 85 silnik perkins 6cyl. bez turba. Jakieś 2 tyg. temu zauważyłem że płyn poszedł do oleju, wypuściłem tą całą maź, wlałem nowy olej i wodę do chłodnicy. Odpaliłem silnik rozgrzałem go, na drugi dzień jeszcze raz rozgrzałem i wszystko było ok. Jeszcze raz wymieniłem olej, żeby dokładnie wypłukać silnik, rozgrzałem i zostawiłem na następny dzień. Przez kilka dni sprawdzałem i było w porządku, aż do dziś. Postał 3 dni bez odpalania i znowu woda poszła do oleju. Mniej więcej połowa ok 10-12 litrów wody. Gdzie szukać przyczyny? uszczelka głowicy raczej nie bo zbyt dużo wody ubywa, tuleje podobno są suche, ale pewny nie jestem. Dodam tylko że 2 lata temu padła mi pompa wody, wygoniło płyn i zapaliła się kontrolka temperatury. W tamtym roku kombajn normalnie pracował, problem pojawił się dopiero teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

na perkinsach sie za bardzo nie znam, bo miałem zawsze tyle szcześcia, ze trafiałem maszyny z mercedesami.

Niemniej skoto tuleje są suche, to nie ma innej możliwości jak coś z głowicą (no chyba, ze w tym silniku jest wodna chłodnica oleju w co wątpie). W najlepszym wypadku uszczelka, a w gorszym scenariuszu pęknięta sama głowica (zdarzyło mi sie to w ursusie i objawy były bardzo podobne.

Jeździl jeżdził i nagle ni z gruchy ni z pietruchy poszła woda do oleju.

Myslałem że to upg, wymieniłem i pare tygodni było ok, by w koncu znowu sie zdarzyło.

Aż w koncu oddałem swoją głowice do regeneracji a wziałem inna na wymiane i problem zniknął raz na zawsze.

 

Po tygodniu ze sklepu do mnie zadzwonili, ze moja głowica była pęknięta gdzieś między zaworami i nadaje sie na złom a ja musze dopłącić.

 

jedyne, co mnie dziwi, to to, zę do oleju poszła aż połowa wody.

aż tyle, to chyba nie ma na wysokości głowicy. max 1/3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek987    61

Kolego do korka spustowego z chłodnicy (najniższy punkt) wepnij wąż igielitowy (przeźroczysty i otwórz kranik) węża podnieś do góry, zrób jako wodowskaz i zalej wodą chłodnicę do pełna. Będziesz wiedział do jakiego poziomu schodzi woda czyli na jakim poziomie jest pęknięcie.

Ja obstawiam że głowica albo blok ponieważ uszczelka by dawała oznaki a u ciebie ewidentnie po spadku temperatury robi się szczelina i płyn usieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
instas    10

Dokładnie tak. Woda znika w którymś momencie jak silnik ostygnie. Zrobię tak jak napisałeś, wezmę kawałek węża i sprawdzę do którego miejsca jest woda w chłodnicy. Jeszcze jedna rzecz mnie niepokoi. Jak odpaliłem silnik, zanim płyn poszedł do oleju, to z korka wlewowego leci gęsta para. Po pierwszym razie kiedy płyn poszedł do oleju zapewne parował glikol ale później wymieniłem olej dwu krotnie żeby wypłukać silnik i dalej leci para. Czyżby jeszcze zalegał glikol w silniku czy jest gdzieś niewielka nieszczelność i woda zaczyna parować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek987    61

Ja bym stawiał że nowa woda się dostaje lub bardziej prawdopodobne że to spaliny bo silniki prawie zawsze mają jakieś przedmuchy i nawet jak jest wszystko ok to odmą coś leci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×