Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

ursus 1212 zapłon

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam wszystkich

 

Otóż tak jak w temacie posiadam takowego ursusa 1212 w którym ustawiałem rozrząd, montowałem nowe wtryski i pompę po regeneracji. Gdy chciałem go zapalić to zaskoczył dopiero na samostart dziwnie chodził i kopcił jak lokomotywa na czarno po przegazowaniu kopcenie zmniejszyło się tylko trochę zawory ustawiałem szczelinomierzem i dalej to samo co zrobić gdy rozrząd ustawiony prawidłowo na znaki, pompa po regeneracji a ten kopci i długo kręci za nim zapali.

 

wujek był mechanikiem i mówi że zapłon źle ustawiony ale gdy go przestawię to już wogule nie chce zapalić!

Edytowano przez forumkowicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radarowicz    0

Nie wiem czy pomogę ale kumpel miał podobnie w c 360 i okazało się że w przewodach był brud i po wyczyszczeniu dopiero było git.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    206

Dlaczego ustawiałeś rozrząd?

Jak go przestawiasz, na czym że nie chce potem zapalać.

Lepiej pożycz pompę i załuz inną. Być może że pompa jest źle zobiona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

rozrząd jest ustawiony prawidłowo na znaki a pompę już przekładałem od 1224 i tak samo było

 

Radowicz w jakich przewodach?? od pompy czy gdzie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

sorki ale co to jest ta kapilara??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

sorki ale co to jest ta kapilara??

Chciałem Ci napisać co masz sprawdzić, czego mu tam brakuje, że nie chce odpalać, ale widzę, że lepiej wezwij kogoś kto ma pojęcie i w pół godziny Ci to opanuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

że nigdy nie słyszałem słowa kapilara to chyba nie znaczy że ja jakiś głupi jestem panie elektrotechnik. i nie ngadac mi tu glópot że mechanik to w pół godziny opanuje bo mój wujek jest świetnym mechanikiem naprawiał ursusy i zetory ponad 20 lat wiec się zna na tym a mechanik jeden już tu był nic nie zrobił i wziął 300 zł więc ja dziękuje za takich mechaników a żaden wtrysk się nie zawiesił bo je chyba ze 4 razy wyciągałem i sprawdzałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heniek36    6

podłóżkostke słomy pod silnik polej ropą i podpal na pewno odpali a potem resztę zawiez na złom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mogłeś nie wiedzieć co to jest kapilara, ale mogłeś też sprawdzić zanim zapytałeś. Napisałem wcześniej, że jak wezwiesz kogoś kto się zna to w pół godziny opanuje. Widocznie Twój wujek ma niewystarczający zasób wiedzy. Ja bym to zrobił tak: czujnik podciśnienia w kolektor, do tego oscyloskop i w pięć minut wiem wszystko o zaworach, czy się otwierają, czy nie, i w którym momencie. Następnie czujnik piezo do przewodów wysokiego ciśnienia i w kolejne pięć minut wiem wszystko o stanie pompy wtryskowej i pośrednio wtryskiwaczy, czyli kiedy następuje wtrysk i w jakiej dawce i pośrednio pod jakim ciśnieniem. I już jest diagnoza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Reset    7

Spokojnie panowie, poco te napięcia chłopak zadał pytanie i wypadało by na nie odpowiedzieć, a ponieważ to ursus to proste rzeczy mogą być.

 

pyt.1 czy zmieniałeś jakieś koła, wałki w rozrządzie?

 

pyt.2 na jakie znaki go ustawiłeś?

 

pytam bo 4ka i 6ka mają te same koła ale inne znaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez matiyas3512
      Witam
      Czy ktoś orientuje się co trzeba przerobić w Ursusie 3512 aby mieć WOM zależny i niezależny?
      Może posiada ktoś katalog części do tego traktora?
    • Przez swcswcswc
      Witam.
      Mam do sprzedania ciągnik Ursus 3512, ciągnik jest prawie nieuzywany, od nowości przegieb 1552mh, jestem pierwszy właścicielem od nowości, posiadam wszystkie papiery, kabina typu "sokółka". Ciągnik idealny do lekkich prac, ma niskie spalanie i dobry skręt, chwalony przez posiadaczy. Rok produkcji 1994. Ostatnio wymieniony akumulator i pompa zasilająca wszystko na gwarancji. Stan idealny. Odpala bez problemu od "strzału". 
      Zainteresowanych zapraszam do kontaktu przez forum lub pod numerem telefonu 533013103. Lokalizacja: Krasnopol (woj. podlaskie, 19km od Suwałk). Pozdrawiam
      Link OLX:
      https://www.olx.pl/oferta/ursus-3512-CID757-IDrgbZj.html
    • Przez kot003
      Witam, posiadam ursusa 4512 i chciałbym założyć do niego wspomaganie. Dostępne są dwie wersje jedna z orbitrolem druga bez.
      https://www.olx.pl/oferta/wspomaganie-mf-4-cylindrowe-ursus-4512-pochodne-CID757-IDkVV7m.html#d80854f57c
      https://www.olx.pl/oferta/wspomaganie-ukladu-kierowniczego-kpl-ursus-4512-mf-4-cylindry-CID757-IDq7j2l.html#d80854f57c
      Tata bardziej skłania się do wersji bez orbitrola ze względu na prostszy montaż, ja jednak chyba wolałbym wersje z orbitrolem ze względu na to że te ciągniki są do niego przystosowane i posiadają wszelakie miejsca do montażu. Pytanie która jest lepsza i jakie są różnice?
    • Przez Maseltof19
      Witam.
      Wiem, że tematów na temat hydrauliki zewnętrznej w tych ciągnikach jest już wiele ale nigdzie nie mogę doczytać na temat mojego problemu. Występuje tutaj typowy problem z nieszczęsnym zaworem pod siedzeniem (albo podnośnik albo hydraulika). Rozrysowałem sobie schemat podłączenia rozdzielaczy w moim sadowniku. Rozdzielacz oznaczony numerem 1 będzie obsługiwał tylko przód + jedno wyjście wolne na ewentualny świder przenoszony, niezaczepiany. Rozdzielacz numer 2 będzie obsługiwał podnośnik i sekcje tylne. I tu pojawia się mój problem a zarazem pytanie. Jak widać na rysunku zaznaczyłem na czerwono sekcje, która będzie obsługiwała platformę sadowniczą MCMS która posiada własny rozdzielacz do regulacji wysokości. Poprowadziłem zasilanie do tej sekcji z wyjścia N drugiego rozdzielacza, żeby można było samodzielnie podnosić się na platformie. Na ten moment muszę najpierw wcisnąć dźwignię w ciągniku a dopiero później na platformie  W momencie kiedy mam kierowce jeszcze można z tym pracować (choć wciąż denerwuje), problem pojawia się natomiast kiedy pracuje sam, gdyż ciężko jest nacisnąć dwie dźwignie jednocześnie   I tu pytanie czy takie podłączenie jest poprawne i czy zda egzamin. Proszę o pomoc, każda konstruktywna krytyka mile widziana    

    • Przez superpempek
       
      Witajcie,
      do tej pory byłem raczej czytelnikiem tego forum, teraz przyszedł czas na pisanie. 3 lata temu nabyłem Ursusa 355 w stanie wizualnym standardowym dla ciągnika który od kilku lat stał w stodole a do tego czasu obrabiał 2 hektarowe gospodarstwo. Zero modyfikacji, raczej utrzymywanie przy życiu czyli tylko przymusowe naprawy. 
      MASKA:
      Gdy przywieźliśmy go na podwórko to w przeciągu 2 godzin był goły wiadomo rozbieranie idzie szybko. Później mycie i szorowanie i szorowanie i mycie. Wymiany i mycie i szorowanie:) (był ulepiony). No i w tym momencie się zawiesiłem bo ciągle nie wiedziałem jak go robić. Czyli czy pod siebie czy do sprzedaży - czyli brak modyfikacji a wymiany i naprawy. Wiedziałem że potrzebuję traktoru z turem i przednim napędem. Wiedziałem że musi być wspomaganie kierownicy. Ciągle jednak nie wiedziałem czy to będzie ten traktor czy jednak będę szukał czegoś innego. Kupiłem już nawet zestaw maskę i błotniki takie standardowe jak to miała sześćdziesiątka. Jak zobaczyłem jak to jest wykonane i z jakiej blachy to wiedziałem że nie mogę robić takiej fuszerki. Wychodzę z założenia, że należy robić wszystko najlepiej jak się potrafi. Sprzedałem więc ten zestaw ze stratą i po wielu analizach kupiłem maskę metalową produkowaną w firmie "Dziekan". Nie chciałem maski plastikowej bo traktor jednak musi realizować różne zadania i czasem łatwo o uszkodzenia. Dodatkowo maska od Dziekana jest sporo tańsza od plastikowych - czyli lepiej i taniej (według mnie). Jeśli chodzi o jakość wykonania maski Dziekan to jest bardzo dobrze - gruba blacha i jeszcze grubsze pozostałe elementy. Naprawdę wszystko masywne i wystarczająco dobrze spasowane. Oczywiście znalazłem rzeczy które można było lepiej zaprojektować a skoro je znalazłem to postanowiłem zmienić ale o tym w dalszej części. Dodam jedynie, że mój szwagier także kupił tą maskę - właściwie nie miał potrzeby bo jego oryginalna maska jest w dobrej kondycji. Kupił bo stwierdził że konkret i wygoda.
       
       
       
       

×