Skocz do zawartości
adriano7

Gospodarstwo - opłaca się ?

Polecane posty

adriano7    0

Witam, jako nowy posiadacz konta na tym serwisie .. piszę aby zapytać czy rolnictwo jest opłacalne ..

Mam 18 lat i w najbliższym czasie jeśli nie pójdzie mi matura, będę miał zapewne przepisane gospodarstwo . Mój ojciec wciąż narzeka że jest to mało opłacalny interes .

 

Posiadamy około 40 ha ( w tym 20 ha dzierżawy ) .

klasa ziemi - IV i V

Posiadamy podstawowe maszyny oprócz prasy zwijającej oraz agregatów ;/ ( ciągniki MTZ 82 oraz URSUS C 330 oraz C 360 ) + kombajn zbożowy i ziemniaczany

Hodujemy trzodę jak i bydło ..

 

Jeśli dałoby radę wypowiedzieć się na zamieszczony przeze mnie temat i ewentualnie doradzić byłbym wdzięczny ..

Prosiłbym o porady ( na co ewentualnie się nastawić ) oraz czy mogę w jakiś sposób dostać jakieś środki na rozwój gospodarstwa ?! :) :PP

Edytowano przez adriano7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamilsame1    6

I ty narzekasz na swoje gospodarstwo? Ja o 40 ha i to jeszcze 3 i 4 klasy mogę tylko pomarzyć,Na twoim przypadku zastanawiałbym sie nad bydłem mlecznym lub hodowlą opasów.Krowy wymagaja wiecej pracy niz opasy czy świni ale masz płynny dochód co miesiąc a opasy wiadomo nieraz w miesiacy sprzedaz 3 sztuki a nieraz wogóle i młode opasy bedziesz musiał kupyowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jonkszi    66

ja twojemu staremu się nie podoba to czego gospodarki nie sprzeda a pozatym ja mam około 10 ha i jakoś się żyje wiadomo nie będzie cię stać na bóg wie co. Problem jest jeden dziewczyna na wieś będzie trudno znaleźć no chyba że będzie prawdziwa miłość. A w ogóle dzierżawa to moim zdaniem nie opłacalna sprawa bo ktoś się na twojej robocie pasie lepiej wziąsć na kreche wiadomo trzeba kasy ale swoje to swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rebel21    22

a jakie wykształcenie bedziesz miał?? tyle ha i taka klasa ziemi ja mam ponad ok 70ha i z 3kl to moze z 2ha tylko reszta to 4,5i 6 i jestem nastawiony na bydło mleczne:) wiadomo srodki unijne ale odrazu krakowa nie zbudowano:) ja na Twoim miejscu nawet jakbym zdał mature to i tak bym rozwijał gospodarstwo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

40 Ha... moje marzenie trochę się tobie dziwie na takim areale można już ładnie gospodarzyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adriano7    0

Obecnie uczę się jako Technik Leśnik w Miliczu .

Chciałem orientacyjnie się dopytać .. co hodować .. i jak .. bo nie wiem czy jak nie wyjdzie obecny cel to czy brać się za kontynuowanie tego co ojciec robi czy szukać czegoś w innym kierunku .. ;d

 

Łąki mam .. jest tego chyba z 5-6ha ..

trzody mam około 60 sztuk jeśli db pamiętam a bydło około 30 może nie całe ..

 

A jesli chodzi o dziewczynę nie myslę o tym .. zawsze się jakaś znajdzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adriano7    0

ale kwestia tego że jeśli postawiłbym na rozwój bydła opasowego lub bydło mleczne tak jak w/w osoby mi proponują .. musiałbym pomyśleć o budowie obory na większość ilość bydła bo pod wiatą czy w starych szopach nie wypada 3mać .. ;/ ;d

 

i czekać aż dziadkowie skończą swoje rządy bo oni głównie tam rządzą mimo że ojciec jest prawowitym właścicielem .. są problemy .. ale chciałbym mimo wszystko spróbować coś zdziałać w gospodarstwie bo lubię to robić .

 

Przepraszam bo napisałęm III i IV klasa ziemi ale jest inaczej .. myślałem o jednym a napisałem co innego .. przepraszam .

Edytowano przez adriano7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Damian20    2

Tak tak mało opłacalne a to po co wogóle robić jak się nie opłaca robota to gupota :D nie bydło to bardzo pracochłonne nie dasz rady tyle obrobić lepiej wziąc się za intensywną uprawę różnych zbórz i napewno z tego idzie godnie wyżyć z takiego areału....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniana    6

moim zdaniem postaw na produkcję roślinną jest mniej pracy i kontynuuj naukę, najlepiej blisko, żebyś sobie dojechał autem to w domu jakoś zdążysz obskoczyć a tata na pewno ci pomoże przez te 3-4 lata. Po drugie zawsze jakiś zawód zdobędziesz co w przyszłości może się przydać (polecam kierunki techniczne). A kolejna sprawa to będziesz obracać się wśród ludzi masz 18 lat i najlepszy wiek przed tobą, a jak "zamkniesz" się w swojej gospodarce w dodatku przy hodowli (wiem bo mam) to świątek piątek niedziela masz robotę... takie są moje zdanie..

a co do opłacalności to na takim areale to na pewno da się z tego dobrze żyć.. tylko zadbaj o swoje pola bo są gospodarze którzy mają więcej od ciebie a w zbożu zająca widać.. lepiej mieć mniej a zadbane niż połacie tylko dla dopłat..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na 40 ha to ci żadna hodowla nie jest potrzebna , masz kombajn , więc juz ci odpada spory wydatek przy tym areale . Więc rzepak , pszenica , ziemniaki jak masz zbyt i ci wystarczy. Zima wakacje itp . A przy hodowli 24h/365dni . Ale wiadomo z hodowli zawsze wyciągniesz wiekszy zysk , tylko że wieksze nakłady ale przy tym areale daj sobie spokój , niech tata przepisuje idz to szkoły rolniczej , staraj sie o dotacje , rób dzieci , kochaj żonę i bedzie dobrze :D

Edytowano przez synproboszcza
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adriano7    0

Pasowałoby z biegiem czasu zakupić agregat i prasę + TURA

bo bawić się na 2 Ursusy w podorywanie gruntów jest pracochłonne .. a jednak agregat jest lepszym wyjściem tak mi się wydaję .. i prasa zwijająca .. bo obecnie wszystko jest w kostkę i pole obrabiam ja, tata i pracownik ( kumpel ojca ) także jest co robić .

 

moim zdaniem postaw na produkcję roślinną jest mniej pracy i kontynuuj naukę, najlepiej blisko, żebyś sobie dojechał autem to w domu jakoś zdążysz obskoczyć a tata na pewno ci pomoże przez te 3-4 lata. Po drugie zawsze jakiś zawód zdobędziesz co w przyszłości może się przydać (polecam kierunki techniczne). A kolejna sprawa to będziesz obracać się wśród ludzi masz 18 lat i najlepszy wiek przed tobą, a jak "zamkniesz" się w swojej gospodarce w dodatku przy hodowli (wiem bo mam) to świątek piątek niedziela masz robotę... takie są moje zdanie..

a co do opłacalności to na takim areale to na pewno da się z tego dobrze żyć.. tylko zadbaj o swoje pola bo są gospodarze którzy mają więcej od ciebie a w zbożu zająca widać.. lepiej mieć mniej a zadbane niż połacie tylko dla dopłat..

 

 

szkołę mam od siebie około 90 km ..

także jeszcze 2 lata muszę wy3mać bo szkoda pieniędzy za internat .. itd .. ( miesięcznie rodzice inwestują we mnie około 250 zł )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniana    6

tak jak kolega wyżej wspomniał przy hodowli są większe nakłady bo to jest potrzebne, to znowu co innego a to jakąś oborę trzeba pobudować.. a do produkcji roślinnej podstawowe maszyny masz, jak będzie kasa to unowocześnisz jak nie to zrobisz tym co jest i też będzie git... może będą jakieś programy unijne to coś wyrwiesz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kendzior15    50

Na 40 ha to ci żadna hodowla nie jest potrzebna , masz kombajn , więc juz ci odpada spory wydatek przy tym areale . Więc rzepak , pszenica , ziemniaki jak masz zbyt i ci wystarczy. Zima wakacje itp . A przy hodowli 24h/365dni . Ale wiadomo z hodowli zawsze wyciągniesz wiekszy zysk , tylko że wieksze nakłady ale przy tym areale daj sobie spokój , niech tata przepisuje idz to szkoły rolniczej , staraj sie o dotacje , rób dzieci , kochaj żonę i bedzie dobrze :D

 

 

pięknie to ujołeś kolego a co do tematu to ja tez mam 40 ha tylko ze 25 łąk więc ja mam bydło mleczne :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adriano7    0

to widzę komentarze podzielone :):P

hmm .. jak na razie jest hodowane na tyle ile można wyżywić żeby nie dokupować paszy czy zboża ..

ale podobno nieraz traci się na trzodzie lepsza cena bydła ale trzeba hodować ponad 1 rok od małego żeby sprzedać ..

mam mleczne i to co się ocieli jest hodowane ( nie kupujemy ani prosiaków ani młodych cieląt )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalbili    1

koledzy jak wszyscy się weźmiecie za produkcję roślinną to zboża będzie po 30 zł jak to było kilka lat temu więc produkcja zwierzęca też się opłaca tylko że teraz ceny jej nie sprzyjają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniana    6

swoją drogą to w polce mnie denerwuje takie postępowanie zapisują młodym a nadal chcą rządzić. Jak widzę widzę chłopów po 30 lat a ojciec nimi kieruje jak marionetką to mnie coś bierze. Na zachodzi tak nie ma, skończyłeś fajrant emeryturka, jadą podziwiać świat (tylko niestety z naszych emerytur jeszcze długo tak nie będzie).

 

Może i tak być że będzie po 30 ale moim zdaniem trzoda też była po 3 zł. Skoro nie ma z tego pieniążków to jak tu inwestować (może inaczej są nawet większe niż przy roślinach ale tylko przy odpowiedniej skali i odpowiednim zapleczu w gospodarstwie).

Zboże jak jest po 30 to jak masz gdzie przechować to jakoś jesteś w stanie drożej sprzedać, jeść nie woła a świni do lasu nie wypuścisz czy jadą po 2,5 czy jadą po 6 zł to jadą i z tym nie dyskutujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pięknie to ujołeś kolego a co do tematu to ja tez mam 40 ha tylko ze 25 łąk więc ja mam bydło mleczne :P

Ha moje marzenie tyle łąki , i stadko simentali :)

 

to widzę komentarze podzielone :):P

hmm .. jak na razie jest hodowane na tyle ile można wyżywić żeby nie dokupować paszy czy zboża ..

ale podobno nieraz traci się na trzodzie lepsza cena bydła ale trzeba hodować ponad 1 rok od małego żeby sprzedać ..

mam mleczne i to co się ocieli jest hodowane ( nie kupujemy ani prosiaków ani młodych cieląt )

Kolega na trzodzie jak nie sprzedajesz w setkach to sobie daruj , żeby na trzodzie wyjść na 0 z kupnym prosiakiem i swoimi paszami to liczyłem że cena nie może być nigdy niższa niż 3,80 , i to przy cenie zboża tyle ile włożyłem w pole a nie w cene rynkową , więc sam sobie odpowiedz , prosiaki jedynie ale to za mała wiedza żeby to było opłacalne :)

 

koledzy jak wszyscy się weźmiecie za produkcję roślinną to zboża będzie po 30 zł jak to było kilka lat temu więc produkcja zwierzęca też się opłaca tylko że teraz ceny jej nie sprzyjają

Nie no jak czytam takie posty to mnie krew zalewa , piszesz tak jak by na forum byli sami wielkoobszarowi co maja min 12 tyś ha , od takich rolników jak my , a nawet od naszej kochanej RP to tyle zależy w sprawie cen co kot napłakał ,więc jak dojdzie 40 ha prod roślinnej to raczej cenna nie spadnie do 30 zł

Edytowano przez synproboszcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adriano7    0

czyli jednak z dwojga stron lepiej w kierunku bydła :) z tego co widzę ..

no mimo wszystko trzeba mieć to gdzie trzymać .

ale chyba lepiej niż trzoda w tej chwili ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Damian20    2

koledzy jak wszyscy się weźmiecie za produkcję roślinną to zboża będzie po 30 zł jak to było kilka lat temu więc produkcja zwierzęca też się opłaca tylko że teraz ceny jej nie sprzyjają

 

nie nie 30 zł to w życiu nie wróci a po drugie mając 40 ha i bydło to w jednego to se można ale K***ę zrobić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adriano7    0

czyli na ten areał jaki jest .. po likwidacji trzody .. na ile można pozwolić sobie tak plus/minus na hodowlę aby zboża starczało ? wie ktoś może ..

a jeśli chodzi o robotę to żeby coś zarobić to trzeba się narobić ale zawsze jest to swoje .. nikt mi nie patrzy na ręce .. czy ja w tej chwili stoję / leżę

jak w robocie u prywaciarza ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak hodowla to bydło albo świnie ale setki :)

Ale mi sie zdaje że i tak nie będziesz miał decydującego zdania w gospodarstwie chwilowo , więc idz do szkoły , niech ci dadzą troche ha siej rzepak itp , A jak już bedziesz po szkole i bedziesz tylko ty zarządzał gospodarka i nabierzesz doświadczenia to zdecydujesz czy rośliny czy hodowla

 

Co do tego ile na 40ha ,to zależy na co sie nastawisz ,jaki system opasu wybierzesz np przy opasach , czy będziesz robił np tylko kiszonki siano a treściwe dokupował czy odwrotnie wiele czynników na to wpływa więc najlepiej czytaj tematy na AF traktuj niektóre posty z rezerwą i sie wszystkiego dowiesz

Edytowano przez synproboszcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adriano7    0

Jak hodowla to bydło albo świnie ale setki :)

Ale mi sie zdaje że i tak nie będziesz miał decydującego zdania w gospodarstwie chwilowo , więc idz do szkoły , niech ci dadzą troche ha siej rzepak itp , A jak już bedziesz po szkole i bedziesz tylko ty zarządzał gospodarka i nabierzesz doświadczenia to zdecydujesz czy rośliny czy hodowla

Dzięki wielkie ! :)

i pozostałym również za podpowiedzi .. czas pokaże co będzie i jak ..

 

Edytowano przez adriano7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Budzu321
      Witam posiadam w sumie 11ha połowa to pola i połowa to łąki. Hoduję narazie 4 krowy dojne w tym roku w lecie zwieskzy sie do 5 a za rok myślę że do 6 dojnych, trzymam też 2 cielaki. Czy mi opłacało by się wykosić 0,5-1,0ha na sianokiszonke oczywiście pierwszy pokos. Prasy własnej nie mam, sianokiszonka była by w pryzmie. Trawa była by wożona t-25 i rozrzutnikiem, bo m am tylko t-25, ugniutł też bym t-25 jakoś. Czy mi się opłacało by?
    • Przez stg
      Mam pytanie czy opłaca mi się kupić prasę sipme z 224 na własny użytek i usługi (bardzo mło osób ma swoją prasę i dużo osób korzysta z usług). Mam ok.
      5 ha. pola i ok. 1 ha. łaki (niedługo dodzierżawie ok 2,5-3,5ha). Prasy kształtują się w cenach od 5 tyś w zwyż. Ile kasujecie z prasowanie, koszenie i jakim sprzętem ?
    • Przez JanKropka
      Witam wszystkich,
       
      zastanawiam się nad sprzedażą tzw. produktów gotowych w gospodarstwie typu kiszone/małosolne  ogórki, kapusta, soki itp
       
      Chodzi o to jakie są obecnie możliwości sprzedaży, dotarcia do zainteresowanych.
       
      1. czy opłaca się bardziej nastawienie na własną sprzedaż np.  w sieci, czy jednak za pośrednictwem pośredników do sklepów, hurtowni?
       
      2. czy może to być (np. z upływem czasu) samodzielna i opłacalna działalność? (czy w ogóle można to tak obecnie traktować)
       
      3. Jakie macie doświadczenia z tego typu działalnością?
       
      W Agrobiznesie niedawno była dość ciekaw analiza sprzedaży produktów z rynku mięsnego, z której wynikało że TYLKO ok. 30 % produktów jest na bieżąco sprzedawana, a pośrednicy zgarniają około 40 do nawet 60 % ceny sprzedaży..
       
      Jak to wygląda w praktyce u Was? ma ktoś doświadczenia do wymiany (chodzi o w ogóle sens tego) ?
       
      z góry dzięki i pozdrowienia
       
       
    • Przez Patryczek96
      Witam, w tym roku przejąłem gospodarstwo rolne od mojego ojca o powierzchni 14ha (gleby od II-V) i planuję zabrać się porządnie za uprawę zbóż, zrezygnowałem z hodowli trzody. Od wielu lat mój ojciec uprawiał;
      -jęczmień
      -pszenżyto
      -pszenice ozima oraz jarą.
      Zboża uprawiane były "byle jak", ciął po kosztach, większość dopłat do pola było przeznaczane na "życie codzienne", zabiegi były skromne,a mianowicie wszystko opierało się na jednym zabiegu, ewentualnie na dwóch, o ile pozwalały na to fundusze.
      Podstawowy zabieg to: herbicyd + insol3 1l + 10kg mocznika. Ewentualnie czasami w kolejnym zabiegu był stosowany fungicyd, lecz bardzo rzadko. Nawóz przedsiewnie, oraz druga dawka N podczas krzewienia i na tym wszystkim kończyła się pielęgnacja zboża. Raz na ok.3 lata kupowaliśmy zboże kwalifikowane z centrali nasiennej na max. 5ha, tak to materiał siewny był nasz lub kupiony od sąsiada.. Od przyszłego roku, całe dopłaty będą przeznaczane na gospodarstwo, chciałbym  uprawiać to samo co ojciec, lecz bardziej się do tego przyłożyć. Zboże będzie sprzedawane na bieżąco, ze zbytem nie będzie żadnego problemu. Posiadam taki park maszynowy;
      -Massey Ferguson 3060
      -Władimiriec T-25A (tylko do opryskiwacza)
      -pług zagonowy 4-skibowy
      -brona talerzowa tol-met 2,5m (będzie za 3tyg. u mnie na podwórku)
      -Agregat uprawowo-siewny 2.5
      -siewnik poznaniak 2.5m
      -przyczepa 3t.
      -opryskiwacz 300l 10m
      Od dobrego znajomego pożyczam rozsiewacz BOGBALLE 1t oraz pożycza mi kombajn SUPER, tylko do niego leje i kosze.
      Mam również możliwość wzięcia w dzierżawę 10ha w jednym kawałku, na dość dobrej ziemi IIIA
      Chciałbym was prosić o rady jak zabrać się za ta gospodarkę, aby doprowadzić ją do należytego stanu. 
      -Jakie odmiany?
      -Jakie poplony?
      -Jakie zbiegi?
      -Jakie zmianowanie zbóż?
       
      Ps. W razie gdyby temat był w niewłaściwym miejscu proszę o przeniesienie,
       
      Z góry dziękuję za odpowiedzi i serdecznie pozdrawiam, Patryk
       
       
    • Przez gofiaczek
      Przeglądając forum nie znalazłam takiego tematu,a myślę że może niektórym się przydać
      Mianowicie chodzi mi o posiadanie dzieci (i ciążę) przez rolników.
      Tak wiem rolnik człowiek jak człowiek i dzieckiem zajmuje się jak każdy, jednak specyficzny czas pracy utrudnia trochę spędzanie czasu z dzieckiem.
      Czy i w jakim wieku zabieraliście swoje pociechy do obory albo w pole? Jesteście zwolennikami chowania dzieci przed całym światem czy, żeby ubrudziło sobie rączki?
      Ktoś pomagał się zajmować dzieckiem czy posłaliście do żłobka/przedszkola.
       
      Czy Panie pracowałyście w jakikolwiek sposób w gospodarstwie po tym jak dowiedziałyście się o ciąży? (chodzi mi o ciążę przebiegającą prawidłowo) Jeśli tak to co? Co na waszą sytuacje zalecił wam lekarz prowadzący?
      Pytania kieruję zarówno do Pań jak i Panów
×