Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Witam, mam problem z 5 letnia krowa. Po wycieleniach wychodzila jej pilka(macica) o srednicy ok 5 cm teraz po ostatnim wycieleniu zalozylem klamre na 2 tyg i potem byl spokuj teraz gdy jest 5miesiecy cielna wychodzi jej juz sporo(10cm srednica ok) tylko gdy lezy gdy wstanie po paru min to wszystko wejdzie do srodka. Dodam ze jest to M) odmiany niskiej

Opublikowano (edytowane)

Pomocnym rozwiązaniem może być zbudowanie z tyłu krowy podestu tak że jak się położy to żeby tył był lekko wyżej niż normalnie.

 

A tak nawiasem mówiąc krowa pewnie pójdzie po ocieleniu pod nóż bo musi mieć problem z więzadłem które przytrzymuje macicę we właściwym miejscu

Edytowane przez lemysz1
Opublikowano (edytowane)

albo ją podszyjesz, albo cały czas z klamrą, po pochwa jak jest wysunięta, to wysycha i będą się robiły rany, co może być przyczyna zakażeń i ogólnego osłabienia krowy

@lemysz1 to nie macica wypadfa tylko pochwa się wynicowuje

Edytowane przez b0gdan
Opublikowano (edytowane)

Poczytałem fachową literaturę i tam napisane że najlepiej zamknąć dogrzbietową część szpary sromowej i przed porodem to rozciąć

 

Panowie ale to wynika ze zbytniego rozluźnienia więzadła krzyżowego

Edytowane przez lemysz1
Opublikowano

miałam przypadek ubiegłego lata że jałówce gdy leżała wystawała kula z widocznymi brodawkami. Oczywiście była to pochwa, z tym że z brodawczycą. Nic nie miała zakładane. Też myślałam w pierwszej chwili że macica, ale macica może wypaść tylko po porodzie bo logicznie mysląc, gdyby wystawała w trakcie ciąży to gdzie byłoby cielę i błony płodowe? Oczywiście jałówka sie wycieliła i zacielona już jest ponownie, ale takie wynicowanie się pochwy napewno zwiększa ryzyko wystąpienia jakichś chorób czy stanów zapalnych.

Opublikowano

Czy jak u krowy po porodzie zostawia się pęknięto pochwę to później nie będzie problemów z zacieleniem? bo podobno brudy się dostają i to przeszkadza w inseminacji :(

Opublikowano

nie pochwa jest pęknięta tylko srom, wszystko zależy jak bardzo i w jakim miejscu jest peknięta, generalnie nie ma co ryzykować i zszyć. Czasem nie leci brud a krowa zasysa powietrze a to wysusza śluzówkę i równieź utrudnia zacielnie.

Opublikowano

u niej się wcale nie zamyka, u innych krów elegancko się składa a u niej nie i jak na leżąco się załatwia to wszystko się dostaje do środka :( a mam pytanie bo jak pojawia się na drugi dzień krew po inseminacji to jaka jest szansa cielności ? dodam ze minęło już 28 dni i nic nie widać ?

Opublikowano (edytowane)

q

Edytowane przez rmiecz8
Opublikowano

od cholery czasu wycieliła się na 2011 w wrześniu i zacieliłem i miała być cielna. licząc to ok. 10 razy byk poszedł i w tym raz inseminowana. Trudno się mówi, nowe sztuki przyjadą w te miejsce :)

Opublikowano

Czy ktoś może coś więcej napisać o tym zszyciu, czy to wykonuje weterynarz na miejscu? jaki jest koszt zabiegu? jakie mogą być powikłania?

 

Krowa podobna do:

http://bialczynski.files.wordpress.com/2010/05/k-white-cow-at-pasture-424176.jpeg

 

wydaje mi się że na pewno jest to odmiana niskiej krowy, jakiś czas temu ocieliła się i wszystko było ok ładnie jej się zagoiło ale ostatnio to już aż cieżko się na to patrzy, wszystko jej się wylewa jak leży, boimy się że może być później z nią problem jesli chodzi o zacielenie.

Opublikowano (edytowane)

Zamyka się to szwem Buhnera

 

lub operacyjnie z ingerencją wewnątrz sromu

 

Wszystko zrobi na miejscu dobry wet

Edytowane przez lemysz1
Opublikowano

skutecznie to tylko zablokuje powieszenie jej na haku w rzezni, bo z taka dolegliwoscia tylko na to sie nadaje. potwierdzam to faktami. mialem taka co nawet jak stala miala wywalony tyl, defekt po ciezkim porodzie. przed sprzedaza trzeba zaszyc bo inaczej jej nie wezna.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v