Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tu prosze pisać jak zaczynaliście z gospodarką jakie na początku mieliście maszyny i czy darady zacząć gospodarke z 5 ha na czym najlepiej morznazarobić na hodowli czy zborzach?

Opublikowano

Mój dziadek zaczynał od 1ha jak mu jego mama dała na ślub na początku mieli C-328 za 2 lata kupili zetora 7211 i pług uni, agregat i rotacyjną. Dziadek miał krowy z 7 sztuk tych czerwonych to mleka było galancie po 30 latach gospodarzenia przepisał wujkowi , wujek już gospodarzy 10lat i obecnie jest koło 50ha ale ciągniki nadal te same tylko C-328 jest pzrerobiony na C-330 ;]

Opublikowano
tu prosze pisać jak zaczynaliście z gospodarką jakie na początku mieliście maszyny i czy darady zacząć gospodarke z 5 ha na czym najlepiej morznazarobić na hodowli czy zborzach?

Najpierw zacznijmy od tego "zbożach".....a gospodarstwo prowadzimy od jakis X w. Kiedys gospodarstwo liczyło ok 500-600ha zależy w jakich epokach było państwo....Niestety wojna do potem PRL i zostało ok 80-85....co do maszyn ciezko bylo by pisac ale sporo tego było jako ciekawostkę moge podac ze posiadalismy URSUS TITANA.....Wtej chwli gospodarstwo ma 230ha troche sprzetu i zajmuje sie hodowla bydła mleczne

Opublikowano

To było tak:

W roku 1978 dziadek kupił pierwszy ciągnik Ursusa c328

wtedy mieliśmy 8ha

Potem areał się powiększył do 16ha i kupiliśmy c 4011

potem znowu areał się powiększył do 25ha

Następnie kupiliśmy Ursusa 3512 i T25

Areał się powiększył do 30ha najpierw dzierżawy a potem własnego pola

Opublikowano

Pod koniec lat 60. mój dziadek (śp) założył gospodarstwo ogrodnicze (szklarnie w których uprawiał pomidory) - kupił wtedy używanego Tz4k-14. Na samym początku lat 80. kupił od cioci pole 7 ha oddalone od gospodarstwa o 125 km i mój tato zaczął jeździć uprawiać C-360 (jechał przeszło 5 h w jedną stronę). Później pól przybywało (na szczęście w okolicy), a po dziesięciu latach dziadek sprzedał te 7 ha. Obecny areał to 22 ha (z czego 17 jest wydzierżawionych znajomemu - z racji braku czasu), gospodarstwo ogrodnicze po dziadku prowadzi siostra mojego taty.

Ps. Ursus rocznik 81, a Zetor 7211 88.

Opublikowano

stego co ja wiem to trzy pokolenia wstecz uprwiali ziemie na jakim areale to niewiem ale cos ok 10ha. w 1975 r. tata kupil t25, 1990 r. sprzedal t25 i kupilismy m-330 i c-360-3p na dzien dziszejszy mam 15 ha.

Opublikowano

Mój dziadek zaczynał w 1945r Zaraz po wojnie dostał 10ha z parcelacji. W 1989 gospodarstwo przejęli rodzice. Obecnie jest 75ha(z dzierżawami) a sprzęt to wiadomo ;)

Opublikowano
witek a z kad wiesz że kiedyś twoja rodzina miała takie gospodarstwo, z opowiadań rodzinnych czy gdzieś to mozna sprawdzic??

 

 

Kroniki moj rodziny przetrwały lata.....po skontaktowaniu sie moge udzielic info gdzie takie rzeczy mozna zdobyc

Opublikowano

Dziadek miał 16,50 ha ziemi (ziemia otrzymama z parcelacji zaraz po wojnie). Początkowo wszystko było obrabiane konikami ;). W 1970r. dziadek kupił dwu letnią C 4011 i maszyny do niej. Obecnie rodzice powiększyli gospodarstwo do 42ha. Poza C 4011 mamy jeszcze C 360 i U. 4514 :).

Opublikowano
tu prosze pisać jak zaczynaliście z gospodarką jakie na początku mieliście maszyny i czy darady zacząć gospodarke z 5 ha na czym najlepiej morznazarobić na hodowli czy zborzach?

witam ja mam pola swojego tylko 3ha a reszte dzierżawie czyli ma około 7ha narazie jest dobrze mam nadzieje że kiedys jeszcze dokupie troche pola

mam ciągnik 328 i maszyny uprawiam rzepak i zboże ziemniaki

Opublikowano

Wszystko rozpoczął mój dziadek...kiedyś 12 hektarów obrabiał końmi, potem kupił nowego C-330 i wszystkie maszyny do niego...aktualnie areału nie powiększamy, ze względu na to że dziadek już nie ma tyle siły co kiedyś, tata ma dobrą pracę, a ja się jeszcze uczę...w przyszłości na pewno gospodarstwo zostanie powiększone, pola jest gdzie wynająć itd. tylko żeby zaczęło się to w końcu opłacać... :P;)

Opublikowano
Wszystko rozpoczął mój dziadek...kiedyś 12 hektarów obrabiał końmi, potem kupił nowego C-330 i wszystkie maszyny do niego...aktualnie areału nie powiększamy, ze względu na to że dziadek już nie ma tyle siły co kiedyś, tata ma dobrą pracę, a ja się jeszcze uczę...w przyszłości na pewno gospodarstwo zostanie powiększone, pola jest gdzie wynająć itd. tylko żeby zaczęło się to w końcu opłacać... ;):P

a co teraz się nieopłaca!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v